Złodzieje mają nowy cel. Tablice rejestracyjne sposobem na paliwo
Kradzież tablic rejestracyjnych to przykład przebiegłego, ale jednocześnie skutecznego oszustwa. Jak donosi zachodnia prasa - w ostatnich miesiącach zjawisko to znacznie się nasiliło, a jego przyczyną mają być rosnące ceny paliw. Kilka minut z użyciem skradzionych tablic wystarczy, by zatankować pełen bak bez uiszczania opłaty, a ofiarą może paść praktycznie każdy właściciel samochodu.

W skrócie
- W ostatnich miesiącach znacznie nasiliła się kradzież tablic rejestracyjnych związana ze wzrostem cen paliw.
- Złodziej montuje skradzione tablice rejestracyjne na swoim pojeździe, tankuje paliwo i porzuca tablice kilka kilometrów dalej.
- Natychmiastowe zgłoszenie kradzieży tablic na policję zabezpiecza właściciela przed odpowiedzialnością za wykroczenia lub przestępstwa.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Schemat działania jest prosty, ale skuteczny. Złodziej kradnie tablice z np. zaparkowanego przy ulicy samochodu, a następnie montuje je we własnym pojeździe. Następnie podjeżdża pod dystrybutor, tankuje i odjeżdża. Często kilka kilometrów dalej tablice są zdejmowane lub porzucane, by utrudnić ewentualne śledztwo. Cała operacja trwa zaledwie kilka minut, a jej efektywność sprawia, że metoda ta staje się coraz bardziej popularna.
Tablica rejestracyjna to "dowód tożsamości" pojazdu
Choć sama kradzież tablic może wydawać się drobnym przestępstwem, jej konsekwencje są poważne. Tablica rejestracyjna to swoisty "dowód tożsamości" pojazdu - bez niej lub przy użyciu jej przez osoby trzecie samochód staje się anonimowy w systemach monitoringu i fotoradarów. W praktyce oznacza to, że właściciel może zostać obciążony odpowiedzialnością za wykroczenia lub przestępstwa popełnione przez inny pojazd, co rodzi realne ryzyko prawne.
Policja przestrzega, że choć w ostatnich miesiącach wzrosła liczba kradzieży tablic wykorzystywanych do tankowania paliwa, nie zawsze chodzi wyłącznie o ten cel. Choć obecnie Europa zmaga się z rekordowo wysokimi cenami paliw, wcześniej skradzione tablice mogły posłużyć także przy włamaniach, napadach rabunkowych, przemycie czy sprowadzaniu kradzionych samochodów zza granicy. Właściciel, który nagle zauważy brak tablic, może napotkać poważne problemy finansowe i prawne, często nie zdając sobie sprawy, w jaki sposób jego tablice zostały wykorzystane.
Jak reagować w razie kradzieży tablic?
Najważniejsze jest natychmiastowe zgłoszenie kradzieży na policję. To zabezpiecza właściciela przed ewentualną odpowiedzialnością za wykroczenia lub przestępstwa popełnione przy użyciu skradzionych tablic. Kolejnym krokiem jest wniosek o wydanie nowych tablic i dowodu rejestracyjnego, co przywraca pełną legalność pojazdu.
W przypadku kradzieży tylko jednej tablicy, mamy możliwość zamówienia wtórnika za ok. 53 zł. Gdy skradziono obie tablice lub gdy posiadamy stare tablice z polską flagą wydawane do 2006 roku, konieczna będzie pełna procedura przerejestrowania pojazdu na nowe numery.
Niestety wiąże się to z wyższymi kosztami - wydanie dwóch nowych tablic to koszt ok. 93 zł plus opłaty za nowy dowód rejestracyjny. Łączny koszt całej operacji wyniesie ponad 180 zł (z uwzględnieniem wydania pozwolenia czasowego).










