Yanosik zacznie mówić kierowcom jedno słowo. To efekt współpracy z policją
Kierowcy korzystający z aplikacji lub urządzenia Yanosik mogą już słyszeć nowy komunikat głosowy. Krótkie hasło "Zwolnij" nie ostrzega użytkowników przed kontrolą prędkości - to efekt akcji stworzonej we współpracy z policją, która ma poprawić bezpieczeństwo na polskich drogach. W jaki sposób?

W skrócie
- Kierowcy korzystający z Yanosika słyszą nowy głosowy komunikat, który nie informuje o kontrolach prędkości, lecz ma zwiększyć bezpieczeństwo.
- Nowa funkcja polega na ostrzeganiu kierowców o zbliżaniu się do miejsc szczególnie niebezpiecznych, wskazanych przez policję na podstawie danych o wypadkach.
- Dodatkowo, informacje o akcji będą wyświetlane na ekranach LED w całej Polsce dzięki współpracy z firmą Screen Network.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Z danych opublikowanych przez Komendę Główną Policji wynika, że w 2025 r. liczba wypadków drogowych spadła o 2,4 proc., a liczba ofiar śmiertelnych zmniejszyła się o 12,9 proc. Mimo to na polskich drogach życie straciło aż 1651 osób. Każda inicjatywa, która może pomóc ograniczyć tę liczbę jest więc traktowana bardzo poważnie.
Yanosik ostrzeże przed niebezpiecznymi punktami. To efekt współpracy z policją
Nowa funkcja jest częścią kampanii "Zwolnij - niebezpieczny punkt!" realizowanej przez Biuro Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji we współpracy z operatorem aplikacji Yanosik. Zasada działania komunikatu głosowego jest bardzo prosta - kierowca zbliżający się do miejsca szczególnie niebezpiecznego usłyszy komunikat głosowy "Zwolnij!", który ma zwrócić uwagę na konieczność zachowania większej ostrożności oraz zmniejszenia prędkości.
Komunikat nie będzie pojawiał się na każdym zakręcie czy w przypadkowych lokalizacjach. Policjanci wskazali 1445 miejsc na mapie Polski, gdzie w minionych latach doszło do największej liczby wypadków drogowych. Hasło "Zwolnij" może pojawić się zarówno przy skrzyżowaniach, przejściach dla pieszych, niebezpiecznych łukach, jak i na prostych odcinkach dróg, gdzie zmotoryzowani notorycznie przekraczają dozwoloną prędkość.

Ostrzeżenie zamiast mandatu. Nowy komunikat w Yanosiku ma poprawić bezpieczeństwo
Twórcy kampanii podkreślają, że głównym celem nowych komunikatów nie jest karanie kierowców, lecz przypominanie o zagrożeniach. Zdecydowana większość uczestników ruchu drogowego doskonale zna codziennie pokonywane trasy i porusza się nimi niemal automatycznie. To właśnie wtedy najłatwiej o chwilę dekoncentracji - krótkie ostrzeżenie emitowane przez aplikację ma skłonić kierowcę do zdjęcia nogi z gazu i zwrócenia większej uwagi na sytuację na drodze.
Policja przypomina również, że nadmierna prędkość wciąż pozostaje jedną z najczęstszych przyczyn najtragiczniejszych wypadków drogowych. W minionym roku funkcjonariusze ujawnili 2 514 224 przypadki przekroczenia dopuszczalnej prędkości. To o 3,8 proc. więcej niż w 2024 r. Co gorsza, spośród tej liczby aż 26 507 przypadków dotyczyło jazdy z prędkością wyższą o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym.
Nie tylko w Yanosiku. Ostrzeżenia dla kierowców będą na ekranach
Kampania zorganizowana przez Yanosika i policję nie ograniczy się wyłącznie do komunikatów w aplikacji. Do akcji dołączyła również firma Screen Network, która będzie emitowała materiały informacyjne na ekranach LED rozmieszczonych w całej Polsce. Ostrzeżenia zobaczą m.in. kierowcy podróżujący głównymi trasami komunikacyjnymi, a także osoby odwiedzające stacje paliw, centra handlowe czy dworce.
Komunikaty i ostrzeżenia wydawane przez Yanosika mają ogromną siłę oddziaływania - kierowcy masowo korzystają z aplikacji lub dedykowanego urządzenia i realnie stosują się do ostrzeżeń dotyczących utrudnień na drodze czy - co najważniejsze - ograniczeń prędkości. Miejmy nadzieję, że nowe hasło "Zwolnij" również przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa na drogach, a podobne akcje organizowane przez Yanosika i policję będą pojawiać się regularnie.










