W skrócie
- Włoscy kierowcy - za pośrednictwem tzw. "słupów" masowo rejestrują pojazdy w Polsce, aby uniknąć wysokich składek ubezpieczeniowych w swoich miastach, co uderza w polski rynek ubezpieczeń.
- W latach 2021–2025 liczba szkód likwidowanych przez PBUK we Włoszech wzrosła prawie 17-krotnie, generując ogromne koszty dla polskiego systemu ubezpieczeń.
- Władze podjęły współpracę, dzięki której we Włoszech ruszyły kontrole, otwiera się w nowym oknie polskich aut, a w Polsce badane są nieprawidłowości w pracy stacji kontroli pojazdów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Podróżując po Włoszech można dziś odnieść wrażenie, że Italia stała się dla wielu rodaków drugą ojczyzną. Polskich turystów zaskakuje mnogość pojazdów poruszających na polskich numerach rejestracyjnych. Wśród nich są nie tylko samochody ale też niezliczone skutery i motocykle.
Zjawisko nie ma nic wspólnego z turystyką. To ubezpieczeniowy przekręt, pozwalający Włochom unikać wysokich kosztów ubezpieczenia pojazdów w zatłoczonych aglomeracjach. Niestety cierpią na nim polscy kierowcy, bo szkody z Włoch nie pozostają bez wpływu na ceny ubezpieczeń OC pojazdów w naszym kraju.
Polskie tablice rejestracyjne we Włoszech. Za ten przekręt płacimy wszyscy
Pojazdy na polskich numerach rejestracyjnych to włoski sposób na unikanie wysokich kosztów ubezpieczenia. W zatłoczonych miastach, jak np. Neapol czy Barcelona, roczny koszt ubezpieczenia OC skutera wynosić może nawet ponad 1500 euro. Za mniej niż połowę tej kwoty taki sam skuter można zarejestrować i ubezpieczyć w Polsce, korzystając z pomocy licznych - wyspecjalizowanych w takich usługach - pośredników.
Zjawisko w teorii jest zupełnie legalne, ale w praktyce z reguły wiąże się z naginaniem przepisów - np. fikcyjnymi badaniami technicznymi pojazdów, które nigdy nie pojawiają się w polskich stacjach kontroli pojazdów. Co więcej, rosnące koszty obsługi zdarzeń z Włoch nie pozostają bez wpływu na ceny OC w kraju.
Wysyp kolizji polskich aut we Włoszech. Wcale nie chodzi o turystów
Z najnowszych danych Polskiego Biura Ubezpieczeń Komunikacyjnych wynika, że Włochy są już drugim krajem, w którym dochodzi do największej liczby szkód z pojazdami zarejestrowanymi w naszym kraju.
W statystyce, z uwagi na intensywny ruch transgraniczny, od lat przodują Niemcy. W 2025 roku na ten kraj przypadło 47,1 proc. wszystkich takich szkód poza Polską. Drugie miejsce Włoch oznacza udział na poziomie 16 proc. Dalej znalazły się:
- Francja - 6,3 proc.,
- Holandia z 5,5 proc.,
- Belgia 4 proc. szkód.
Takie zestawienie nie oddaje jednak rzeczywistej skali problemu z "włoskim przekrętem".
"W latach 2021-2025 liczba szkód wypłacanych przez PBUK za zdarzenia we Włoszech wzrosła prawie 17-krotnie, a kwota wypłat z tego tytułu zwiększyła się prawie 10-krotnie. Oznacza to, że problem, który jeszcze kilka lat temu był jedną z wielu zagranicznych kategorii szkodowych, stał się jednym z najpoważniejszych obciążeń finansowych Biura Gwaranta" - zauważa Mariusz Wichtowski, prezes zarządu Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych.
Czym jest i jak działa PBUK?
Wyjaśnijmy - PBUK to instytucja działająca z mocy Ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych. Jej działanie w zakresie likwidacji szkód porównać można z zadaniami Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego.
W przeciwieństwie do UFG, które skupia się na "rynku" krajowym, PBUK odpowiada głównie za obsługę szkód wyrządzonych przez pojazdy na polskich numerach rejestracyjnych w ruchu transgranicznym. Biuro wypłaca więc m.in. odszkodowania czy renty (świadczenia) ofiarom nieubezpieczonych "polskich" kierowców zagranicą.
Jeżeli pojazd wyposażony w polskie tablice rejestracyjne którego użytkownik nie posiada ubezpieczenia OC spowodował wypadek, naszą rolą jest zlikwidować szkodę i wypłacić świadczenia
Następnie PBUK występuje o zwrot kosztów do nieubezpieczonego sprawcy zdarzenia w ramach tzw. regresu. Niestety, w wielu przypadkach - z racji na wysokość świadczeń - są to pieniądze nie do odzyskania, bo właściciele pojazdów, którzy nie wykupili OC, często okazują się niewypłacalni. Dzieje się tak zwłaszcza w przypadku szkód "włoskich", gdy formalnymi właścicielami są często tzw. "słupy".
Włosi wyłudzają odszkodowania z Polski? "Wątpliwa" dokumentacja szkód
Koszty związane z działalnością PBUK nie pozostaje bez wpływu na wysokość cen ubezpieczeń OC w Polsce. Budżet instytucji finansowany jest z - waloryzowanych corocznie - składek działających w Polsce zakładów ubezpieczeniowych. Wzrost kosztów obsługi takich zdarzeń w prosty sposób przekłada się więc na ceny polis obowiązkowego ubezpieczenia OC w kraju.
"W ciągu pięciu lat udział wydatków PBUK jako "Biura Gwaranta" na szkody włoskie w ogólnej kwocie wydatków z tytułu szkód spowodowanych przez kierowców pojazdów bez OC wzrósł z 10 do 44 proc., czyli ponad czterokrotnie" - alarmuje PBUK
Największy skok nastąpił po 2023 roku. W efekcie szkody włoskie z pozycji jednego z wielu zagranicznych rynków stały się dominującą kategorią kosztową.
Skala szkód przekłada się na realne obciążenia finansowe polskiego rynku ubezpieczeniowego, a pośrednio także na klientów zakładów ubezpieczeń
Problemem jest nie tylko skala, ale i sposób dokumentowania zdarzeń. Do PBUK trafiają przede wszystkim stosunkowo niewielkie szkody rzeczowe. Tylko niewielka część przypadków jest udokumentowana przez włoską policję. W wielu sprawach odpowiedzialność ustalana jest więc na podstawie oświadczeń uczestników lub świadków.
"Wraz ze wzrostem liczby zgłoszeń coraz większym wyzwaniem staje się weryfikowanie ich zasadności" - zauważają przedstawiciele PBUK.
Polskie rejestracje we Włoszech. Na czym polega przekręt?
Teoretycznie osoba poruszająca się po Włoszech na zagranicznych tablicach rejestracyjnych powinna zameldować się (uzyskać stałe miejsce pobytu) i przerejestrować pojazd w lokalnym urzędzie w terminie do 90 dni. W praktyce - co zobaczyć można na ulicach np. Neapolu - wygląda to inaczej. Samochody i skutery rejestrowane są w Polsce na tzw. "słupy", ale w rzeczywistości nie wyjeżdżają poza Włochy. Część włoskich kierowców obawiająca się np. drogowych kontroli, zawiera z polskimi właścicielami umowy użyczenia pojazdów. W świetle prawa takim autem czy skuterem można legalnie poruszać się po włoskich drogach. Sam pojazd musi mieć jednak polskie ubezpieczenie (wielokrotnie tańsze niż we Włoszech) i ważne polskie badanie techniczne.
Takie rozwiązanie zwalnia też włoskiego kierowcę z obowiązku płacenia podatku od posiadania pojazdu, który w Polsce nie obowiązuje. Dodatkowym "atutem" zagranicznych tablic rejestracyjnych jest też większa trudność w egzekwowaniu mandatów, m.in. za wykroczenia drogowe uchwycone przez fotoradary.
Policja weźmie się za diagnostów? Ruszyły kontrole polskich aut we Włoszech
By ukrócić zjawisko PBUK współpracuje w sprawie "włoskiego procederu" ze stroną włoską. Dzięki działaniom Biura, w Neapolu rozpoczęły się właśnie kontrole pojazdów poruszających się na polskich tablicach rejestracyjnych. Te służyć mają m.in. sprawdzeniu prawa do posługiwania się zagranicznymi tablicami rejestracyjnymi, miejsca stałego zamieszkania użytkownika pojazdu i ważności ubezpieczenia.
Biuro współpracuje również z polskimi organami ścigania. Chodzi w szczególności o sprawy dotyczące nieprawidłowości związanych z dokumentowaniem badań technicznych przez stacje kontroli pojazdów. Dotyczy to przypadków, w których istnieje podejrzenie fikcyjnych przeglądów - potwierdzania przeprowadzenia badania pojazdów, które faktycznie przebywają poza granicami Polski.
W takim przypadku w grę wchodzić mogą celowe oszustwa, jak poświadczanie nieprawdy dotyczącej wyjazdów z kraju czy przeprowadzania przeglądów technicznych, a także kradzież tożsamości.
PBUK nie ogranicza się do informowania o skali problemu. Podejmujemy działania prawne, przedstawiamy propozycje zmian legislacyjnych i współpracujemy z partnerami we Włoszech. Zależy nam zarówno na ochronie poszkodowanych, jak i na ograniczeniu kosztów, które w wyniku tego procederu ponosi cały system ubezpieczeniowy











