Wzięli się za polskie auta we Włoszech. Za przekręt płacą wszyscy kierowcy

Samochody na polskich tablicach rejestracyjnych, zaparkowane na wąskiej ulicy we Włoszech.
Auta na polskich rejestracjach we Włoszech. O co chodzi? Mateusz BireckiReporter

W skrócie

  • Włoscy kierowcy - za pośrednictwem tzw. "słupów" masowo rejestrują pojazdy w Polsce, aby uniknąć wysokich składek ubezpieczeniowych w swoich miastach, co uderza w polski rynek ubezpieczeń.
  • W latach 2021–2025 liczba szkód likwidowanych przez PBUK we Włoszech wzrosła prawie 17-krotnie, generując ogromne koszty dla polskiego systemu ubezpieczeń.
  • Władze podjęły współpracę, dzięki której we Włoszech ruszyły kontrole, otwiera się w nowym oknie polskich aut, a w Polsce badane są nieprawidłowości w pracy stacji kontroli pojazdów.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Polskie tablice rejestracyjne we Włoszech. Za ten przekręt płacimy wszyscy

Wysyp kolizji polskich aut we Włoszech. Wcale nie chodzi o turystów

  • Francja - 6,3 proc.,
  • Holandia z 5,5 proc.,
  • Belgia 4 proc. szkód.

Czym jest i jak działa PBUK?

Jeżeli pojazd wyposażony w polskie tablice rejestracyjne którego użytkownik nie posiada ubezpieczenia OC spowodował wypadek, naszą rolą jest zlikwidować szkodę i wypłacić świadczenia
tłumaczy w rozmowie z Interią Mikołaj Skorupski z PBUK.

Włosi wyłudzają odszkodowania z Polski? "Wątpliwa" dokumentacja szkód

Zobacz również:

Skala szkód przekłada się na realne obciążenia finansowe polskiego rynku ubezpieczeniowego, a pośrednio także na klientów zakładów ubezpieczeń
mówi Mariusz Wichtowski, prezes zarządu Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych

Polskie rejestracje we Włoszech. Na czym polega przekręt?

Policja weźmie się za diagnostów? Ruszyły kontrole polskich aut we Włoszech

PBUK nie ogranicza się do informowania o skali problemu. Podejmujemy działania prawne, przedstawiamy propozycje zmian legislacyjnych i współpracujemy z partnerami we Włoszech. Zależy nam zarówno na ochronie poszkodowanych, jak i na ograniczeniu kosztów, które w wyniku tego procederu ponosi cały system ubezpieczeniowy
podsumowuje Mariusz Wichtowski, prezes zarządu PBUK.
GAC Aion V ma lodówkę, fotele z biznes klasy, ale potrafi wkurzyć kierowcę INTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?