Wraca temat budowy nowego toru wyścigowego w Krakowie. Rusza ważny przetarg
W Krakowie ponownie wraca temat budowy toru wyścigowego, który przez lata funkcjonował głównie na papierze. Tym razem pojawił się jednak konkretny ruch ze strony miasta, choć trudno nie zauważyć, że od pierwszych deklaracji minęło już 11 lat. Czy tym razem jest realna szansa na to, że budowa obiektu wyścigowego w stolicy Małopolski w końcu ruszy?

W skrócie
- Temat budowy toru wyścigowego w Krakowie powraca po latach oraz uruchomiono przetarg na przygotowanie dokumentacji projektowej.
- Pierwszy etap projektu obejmuje budowę i przebudowę drogi dojazdowej, a drugi – budowę głównej nitki toru wraz z infrastrukturą.
- Decyzja o ogłoszeniu przetargu budzi kontrowersje i pojawiają się głosy, że to efekt zbliżającego się referendum dotyczącego prezydenta miasta i Rady Miasta.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Pomysł budowy toru w stolicy Małopolski nie jest oczywiście nowy. Mieszkańcy wskazali tę inwestycję jako najważniejszą w ramach budżetu obywatelskiego w 2015 roku. Wydawało się, że realizacja zwycięskiego projektu jest tylko kwestią czasu, ale tak się jednak nie stało. Sprawa na lata utknęła w martwym punkcie.
Tor wyścigowy w Krakowie. Projekt, który od lat stoi w miejscu
Budowa toru wyścigowego zwyciężyła w 2015 r. w II edycji budżetu obywatelskiego spośród 467 nadesłanych projektów. Inicjatorzy budowy obiektu wyścigowego - Stowarzyszenie MotoAutostrada - zaproponowali, aby powstał w rejonie Rybitw, w pobliżu oczyszczalni ścieków Płaszów. Jego budowa miała wówczas pochłonąć 3 mln zł.
Planowano również, że zadanie zostanie zrealizowane w latach 2016-2017, jednak pierwsze problemy pojawiły się bardzo szybko - brak dostępu do drogi publicznej uniemożliwił uzyskanie pozwolenia na budowę, co zablokowało przygotowanie dokumentacji.

Nikt nie chciał opracować koncepcji toru wyścigowego w Krakowie. Do 2019 r. nic się nie działo
Pierwszy zawód pojawił się jesienią 2016 r., gdy żadna firma nie wzięła udziału w przetargu na opracowanie koncepcji. Dopiero w drugim postępowaniu udało się wyłonić wykonawcę, którym została firma WYG International Sp. z o.o., a umowa, podpisana 13 stycznia 2017 r., dała nadzieje, że wbicie przysłowiowej łopaty jest coraz bliżej. Ponownie jednak nastała cisza i w sprawie budowy toru nie działo się nic aż do 2019 r.
W międzyczasie inicjatorzy projektu przypominali o sprawie, zbierając ponad 1,3 tys. podpisów pod petycjami i wskazując, że tor stał się jednym z najdłużej niezrealizowanych projektów budżetu obywatelskiego w Krakowie. Mimo tego realnych działań długo nie podejmowano, nawet pomimo tego, że w 2021 r. realizacją tego zadania zajął się Zarząd Infrastruktury Sportowej.
Przełom miał nadejść w 2023 r., kiedy zaktualizowano PFU, czyli program funkcjonalno-użytkowy, i wskazano nową lokalizację przy ul. Kosiarzy w Krakowie. To jednak nadal nie przełożyło się na wpisanie inwestycji do budżetu. Koszty budowy zdążyły w tym czasie wzrosnąć z około 3 mln zł do nawet 30 mln zł.
Przełom w sprawie budowy toru wyścigowego w Krakowie? Rusza przetarg na opracowanie dokumentacji
Dziś jednak sytuacja zaczyna wyglądać lepiej i daje realne nadzieje na to, że tor wyścigowy w stolicy Małopolski powstanie. Zarząd Infrastruktury Sportowej w Krakowie uruchomił postępowanie na przygotowanie pełnej dokumentacji projektowej dla toru. To pierwszy formalny krok, który w końcu przybliża rozpoczęcie budowy obiektu wyścigowego.
Tor motocyklowo-samochodowy, zwycięski projekt z budżetu obywatelskiego, na który mieszkańcy czekali od dawna nareszcie powstanie!
Zakres prac obejmuje nie tylko sam tor, ale również układ drogowy. Termin składania ofert wyznaczono na 8 maja 2026 r. Miasto zabezpieczyło już środki na przygotowanie dokumentacji - około 1 mln zł wpisano do budżetu na 2026 r.
Nowe miejsce na wyścigowej mapie Polski. Tor dla motocyklistów i kierowców samochodów
Nowy obiekt w Krakowie ma być miejscem do szkolenia i doskonalenia techniki jazdy w bezpiecznych warunkach zarówno dla motocyklistów, jak i kierowców samochodów. Projekt realizacji toru podzielono na dwa etapy - pierwszy zakłada budowę oraz przebudowę drogi dojazdowej o długości około 1,6 km od skrzyżowania z ul. płk. Stanisława Dąbka. Natomiast drugi to już budowa nitki toru wraz z infrastrukturą towarzyszącą.
Warto podkreślić, że sama decyzja o ogłoszeniu przetargu budzi sporo kontrowersji. Nie brakuje głosów, że podjęcie działań w kierunku budowy toru po 11 latach jest efektem nadchodzącego referendum dotyczącego odwołania prezydenta miasta Krakowa Aleksandra Miszalskiego oraz całej Rady Miasta, które odbędzie się 24 maja bieżącego roku.
Pozostaje mieć zatem nadzieję, że wznowienie działań prowadzących do budowy toru w stolicy Małopolski nie jest efektem politycznych potyczek, a ewentualne nowe władze Krakowa będą budowę realizowały.









