W skrócie
- Właściciele Volkswagena, w tym rodzina Porsche-Piëch, domagają się szybkich cięć kosztów i redukcji nadwyżek produkcyjnych, aby poprawić konkurencyjność koncernu na rynku.
- Wyniki finansowe grupy w drugim kwartale 2026 roku spadły o 9,5 proc., co zmusiło koncern do korekty prognoz przychodów na cały rok, przewidujących spadek nawet o 3 proc.
- Plan naprawczy zakłada ograniczenie gamy modelowej nawet o połowę, redukcję wyposażenia opcjonalnego oraz potencjalne zwolnienia obejmujące kolejne 50 tysięcy pracowników.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Europejska motoryzacja ma kłopoty, a wszystkie one jak w soczewce skupiają się w losach koncernu Volkswagen. Niemiecki potentat przez lata świetnie zarabiał na sprzedaży samochodów w Chinach i USA, ale teraz wszystko się zmieniło. Klienci z Państwa Środka coraz częściej decydują się na samochody rodzimych producentów, a ci coraz śmielej poczynają sobie także na Starym Kontynencie. Ponadto cła nałożone przez Donalda Trumpa na towary z Europy utrudniają konkurowanie na amerykańskim rynku. Efektem tych zmian są kłopoty finansowe.
Właściciele Volkswagena chcą szybkich zmian
"Porsche Automobil Holding, kontrolowany przez rodzinę Porsche-Piëch, w pełni popiera propozycję zarządu Volkswagena, zakładającą redukcję wielu tysięcy miejsc pracy i wzywa do jak najszybszego cięcia kosztów i nadwyżek produkcyjnych" - głosi oświadczenie prasowe Porsche Automobil Holding.
Zdaniem najważniejszych właścicieli Volkswagena, tylko zdecydowane działania mogą przywrócić firmie konkurencyjność.
Im dłużej odwlekane są decyzje, tym większe będą problemy. Obecnie należy skupić się wyłącznie na tym, co jest konieczne z biznesowego i ekonomicznego punktu widzenia. Wszystkie inne względy muszą zejść na dalszy plan.
W drugim kwartale 2026 r. Volkswagen cała grupa wypracowała zysk operacyjny na poziomie 3,5 mld euro, co jest wartością o 9,5 proc. niższą od zanotowanej w drugim kwartale 2025 r. To spowodowało korektę wyników spodziewanych za cały 2026 r. Zamiast spodziewanego wzrostu przychodów ze sprzedaży w całym 2026 r. teraz może nastąpić spadek nawet o 3 proc. Problemem nie jest jednak tylko chwilowy wyników finansowych, ale kształtująca się tendencja i rynkowe realia.
Poważnym problemem Volkswagena są zbyt duże możliwości produkcyjne wobec rynkowego zapotrzebowania na samochody. Ten rozdźwięk bierze się nie tylko ze słabnącego zainteresowania w Chinach czy sytuacji w USA, ale też mniejszej niż zakładano popularności samochodów o napędzie elektrycznym. Plan naprawczy będzie bolesny.
Volkswagen może o połowę zredukować gamę modelową
W lipcu 2026 r. Oliver Blume, szef Grupy Volkswagen, przedstawił plan, który - jego zdaniem - ma doprowadzić koncern do tego, by w 2030 r. był najatrakcyjniejszym graczem na rynku motoryzacyjnym. Blume mówił o wiodących technologiach, inspirujących produktach i ikonicznych markach, ale za tymi świetlanymi obietnicami kryły się znaczące koszty, jakie trzeba będzie ponieść.
Gama modeli marek Grupy Volkswagen w najbliższych latach może zostać zredukowana nawet o 50 proc., a liczba dostępnych opcji wyposażenia w poszczególnych samochodach może spaść nawet o 75 proc. To jednak nie wszystko. W najbliższych latach pod znakiem zapytania będzie stała przyszłość zakładów VW w Emden, Hanowerze, Neckarsulm i Zwickau.
Podczas lipcowego spotkania zarządu Grupy Volkswagena nie doszło do porozumienia. Stało się tak, ponieważ obecnie silną pozycję w radzie nadzorczej mają przedstawiciele związków zawodowych, a plan naprawczy przewidywał masowe zwolnienia.
Według planu koncern miał zmniejszyć zatrudnienie nawet o 50 tys. osób. Chodzi o dodatkową redukcję etatów, niezwiązaną z wynegocjowaną przed kilkoma laty obniżką zatrudnienia również o ok. 50 tys. osób.
Jednak rada nadzorcza zablokowała te plany. To ruch krótkoterminowo dobry dla pracowników, ale postawił zarząd Grupy Volkswagen w trudnym położeniu, zmuszając do opracowania nowego planu ratunkowego, zakładającego mniejsze zwolnienia.
Tak czy inaczej, nad drugim największym producentem samochodów na świecie, gromadzą się czarne chmury.











