W skrócie
- 17 września 2026 roku polska policja przeprowadzi ogólnokrajową akcję w ramach inicjatywy Road Safety Days, skupiając się głównie na bezpieczeństwie pieszych na drogach.
- funkcjonariusze będą monitorować przejścia dla pieszych, wykorzystując nieoznakowane radiowozy, drony oraz kamery zamontowane na furgonetkach do wyłapywania wykroczeń.
- w 2025 roku piesi stanowili 21,3 procent wszystkich śmiertelnych ofiar wypadków w Polsce, co wskazuje na konieczność zwiększenia uwagi kierowców przy przejściach.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Od 16 do 22 września 2026 r. policyjna organizacja Roadpol prowadzi akcję o nazwie "Road Safety Days". Działania w ogólnym ujęciu będą trwały tydzień, ale w każdym z państw zrzeszonych w tej organizacji mundurowi wybierają dogodny dla siebie termin. Jak przekazał Interii podinsp. Robert Opas z Komendy Głównej Policji, w Polsce będzie to czwartek 17 września. Tym razem głównym tematem akcji jest bezpieczeństwo pieszych.
Policja będzie przy przejściach
Policjanci mierzący prędkość, nieoznakowane radiowozy i wozy wizyjne, drony oraz mundurowi sprawdzający zachowania w relacji kierowcy - piesi. Tego wszystkiego należy spodziewać się na polskich drogach w czwartek 17 września. Polska policja rzuci na drogi całe swoje siły, należy więc spodziewać się większej niż zwykle liczby mundurowych. Skoro tematem akcji są piesi, najwięcej patroli będzie można spotkać tam, gdzie przecinają się drogi pieszych i samochodów, a więc w okolicach przejść dla pieszych.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami kierowca ma obowiązek ustąpić pierwszeństwa osobie na przejściu dla pieszych, a także wchodzącej na nie. Choć oczywiście można spierać się w kwestii tego, co to określenie oznacza, to nie warto tracić z oczu najważniejszego, czyli bezpieczeństwa. W konfrontacji z samochodem ważącym ok. 1,5 tony pieszy jest bez szans, co nakłada na kierowców istotną odpowiedzialność.
Warto pamiętać, że zgodnie z prawem kierowca zbliżający się do przejścia dla pieszych ma obowiązek zwolnić, jeśli jazda z dotychczasową prędkością mogłaby oznaczać zagrożenie dla pieszych. W praktyce oznacza to, że należy zwolnić zawsze, gdy nie jesteśmy absolutnie pewni, że nikt nie wkroczy na przejście.
Wniosek jest prosty. Podczas zaplanowanej na czwartek akcji policji należy spodziewać się przede wszystkim pomiarów prędkości w okolicach przejść dla pieszych. Szczególnie tych, na których ruch nie jest regulowany światłami drogowymi. Mundurowi będą także sprawdzać czy kierowcy respektują przepisy o pierwszeństwie na przejściach. Z jakiego sprzętu mogą korzystać policjanci?

Nieoznakowane radiowozy, drony, zakamuflowane kamery
Podczas akcji 17 września na pewno należy spodziewać się większej liczby patroli. To jednak nie wszystko. Policja może też korzystać z nieoznakowanych radiowozów. Te wyposażone są w wideorejestratory, co pozwala na udokumentowanie wyprzedzania przed przejściem dla pieszych czy ignorowania obowiązku zatrzymania się przed zieloną strzałką warunkowego skrętu. Mundurowi mają jednak także sprzęt, który może zaskoczyć kierowców i pieszych.
Od kilku lat policja w działaniach na drogach korzysta z dronów. Doskonale nadają się one do obserwowania okolic przejść dla pieszych, ponieważ niewielki statek powietrzny nie zwraca na siebie uwagi, a sprawca wykroczenia orientuje się, że został przyłapany na złamaniu przepisów dopiero wtedy, gdy zatrzymuje go patrol współpracujący z operatorem drona.
To jednak nie wszystko. W niektórych województwach policja od czasu do czasu nadzoruje drogi, korzystając z nieoznakowanych furgonetek wyposażonych w kamery i sprzęt wizyjny. Scenariusz działań jest prosty. Wóz - nazywany Ruchomym Stanowiskiem Dowodzenia - zostaje zaparkowany w okolicy przejścia dla pieszych, a kamera jest wysuwana na specjalnym wysięgniku. Zbliżający się do przejścia kierowcy nie widzą policji i dopiero po fakcie orientują się, że popełnione przez nich wykroczenia zostały zarejestrowane.

W Polsce to potrzebna akcja
Według danych organizacji Roadpol w całej Europie w 2025 r. piesi stanowili 18 proc. śmiertelnych ofiar wypadków drogowych. Według danych Komendy Głównej Policji w Polsce w 2025 r. w wypadkach drogowych zginęło 354 pieszych. Stanowili oni 21,3 proc. wszystkich śmiertelnych ofiar wypadków. Dane pokazują więc, że pod względem bezpieczeństwa pieszych wciąż mamy sporo do nadrobienia względem państw Europy.
Z drugiej strony sytuacja w Polsce jest jednak lepsza niż przed laty. Według danych Polskiego Obserwatorium Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w 2019 r. piesi stanowili 27 proc. Wszystkich śmiertelnych ofiar wypadków, a w 2020 r. odsetek ten wyniósł 25 proc.
Dasze ograniczenie liczby ofiar wypadków wśród pieszych będzie możliwe, jeśli poprawi się infrastruktura przejść dla pieszych, w tym ich oświetlenie, wzrośnie szacunek kierowców i pieszych dla przepisów, a spadnie prędkość w okolicy przejść. Ta jest bowiem kluczowa. Według opracowanego dla Komisji Europejskiej raportu "Speed and speeding" ryzyko śmierci pieszego w razie potrącenia przez samochód jadący z prędkością 30 km/h to ok. 10 proc. Przy 40 km/h to już ok. 30 proc. Jeśli prędkość zwiększa się do 50 km/h, ryzyko wzrasta do ok. 70 proc. Przy 60 km/h ryzyko śmierci pieszego to już ok. 90 proc.











