Widmo drastycznej podwyżki cen paliw. Z dnia na dzień nawet o 1,20 za litr
W najbliższych dniach ceny paliw mogą spać. Jeśli jednak rząd nie przedłuży obowiązywania programu CPN, który kończy się w maju, to kierowcy z dnia na dzień doświadczą kolosalnej podwyżki.

Spis treści:
- W najbliższych dniach paliwa potanieją
- Benzyna i diesel mogą być jeszcze tańsze
- Koniec pakietu CPN może wywołać skok cen paliw
- Jak działa pakiet CPN?
- Rząd może utrzymać niższy VAT i akcyzę
Ceny paliw mogą w najbliższych dniach spaść. Zdaniem analityka e-petrol.pl Jakuba Boguckiego kierowcy mają szansę zobaczyć na stacjach benzynę 95 nawet w cenie poniżej 6,40 zł za litr, zaś diesel może kosztować około 6,90 zł. Jednocześnie ekspert ostrzega, że sytuacja może diametralnie się zmienić już w czerwcu. Jeśli rząd nie przedłuży obowiązywania pakietu CPN, ceny paliw z dnia na dzień wzrosną nawet o około 1,20 zł na litrze.
W najbliższych dniach paliwa potanieją
W czwartek ceny na stacjach są niższe niż dzień wcześniej. Benzyna 95 kosztuje maksymalnie 6,50 zł za litr, benzyna 98 - około 7,06 zł, a olej napędowy - 6,97 zł. Według Boguckiego to jeszcze nie koniec obniżek.
Analityk ocenił w Studiu PAP, że sytuacja na rynkach międzynarodowych sprzyja dalszym spadkom. Jak zaznaczył, nie będzie to gwałtowna przecena, ale kierowcy mogą zauważyć wyraźny ruch w dół.
Jeśli chodzi o benzynę, myślę, że poziom poniżej 6,40 zł jest jak najbardziej prawdopodobny. Jeśli chodzi o olej napędowy, możemy zejść nawet na 6,90 zł za litr
Benzyna i diesel mogą być jeszcze tańsze
Prognozy na przyszły tydzień wyglądają jeszcze korzystniej. Według eksperta diesel może kosztować od 6,80 do 6,90 zł za litr, natomiast benzyna 95 powinna znaleźć się w przedziale od 6,30 do 6,40 zł za litr.
Spadki mają dotyczyć również autogazu. Obecnie średnia cena LPG wynosi 3,68 zł za litr, ale według Boguckiego możliwe jest zejście poniżej poziomu 3,65 zł już w przyszłym tygodniu.
Ekspert zwrócił uwagę, że wpływ na ceny paliw ma przede wszystkim sytuacja geopolityczna i wydarzenia na Bliskim Wschodzie. Chodzi głównie o napięcia wokół transportu ropy oraz sytuację w rejonie Cieśniny Ormuz, przez którą przepływa znaczna część światowych dostaw surowca.
- Na razie mamy do czynienia z sugestiami, że proces pokojowy przebiega dosyć dobrze. Część statków przynajmniej w ostatnich dniach przepływa przez Cieśninę Ormuz. Mamy zapowiedź prezydenta Donalda Trumpa o tym, że konflikt jest na drodze do zakończenia, więc to jest na razie argument raczej za spadkami - tłumaczył analityk.
Koniec pakietu CPN może wywołać skok cen paliw
Znacznie większym problemem dla kierowców może być jednak wygasający z końcem maja rządowy program Ceny Paliw Niżej, czyli tzw. pakiet CPN. To właśnie dzięki niemu ceny paliw są dziś wyraźnie niższe niż mogłyby być przy obecnych kosztach surowców.
Jeśli przepisy nie zostaną przedłużone, benzyna i olej napędowy mogą podrożeć nawet o około 1,20 zł na litrze. Według wyliczeń Boguckiego oznaczałoby to powrót cen benzyny 95 w okolice 7,70 zł za litr, a cen paliwa do diesla - nawet do około 8,20 zł za litr.
Jak działa pakiet CPN?
Pakiet CPN obejmuje między innymi obniżenie stawki VAT na paliwa z 23 do 8 proc. oraz redukcję akcyzy. W przypadku benzyny obniżka akcyzy wynosi 29 groszy na litrze, a dla oleju napędowego - 28 groszy. Stawki zostały sprowadzone do minimalnego poziomu dopuszczalnego przez Unię Europejską.
Bogucki podkreśla, że program ma znaczenie nie tylko dla kierowców tankujących prywatne samochody. Jego zdaniem niższe podatki na paliwa wspierają również firmy i całą gospodarkę.
- To nie jest tylko wsparcie dla indywidualnych kierowców, ale także realne wsparcie dla przedsiębiorstw, które są w stanie skorzystać z niższego podatku akcyzowego - zaznaczył ekspert.
Rząd może utrzymać niższy VAT i akcyzę
Zdaniem analityka istnieje duża szansa, że rząd zdecyduje się na utrzymanie programu przynajmniej do momentu ustabilizowania sytuacji na rynku ropy i zakończenia napięć na Bliskim Wschodzie.
- Dopóki sytuacja nie zostanie wyjaśniona i nie zacznie normalnie funkcjonować rynek naftowy, rząd będzie walczył o utrzymanie tego programu - ocenił Bogucki.
Obecnie maksymalne ceny paliw są publikowane codziennie w dni robocze przez resort energii. Obowiązują od dnia następującego po publikacji w Monitorze Polskim, a ich przekroczenie może oznaczać dla stacji paliw karę nawet do 1 mln zł. Kontrolami zajmuje się Krajowa Administracja Skarbowa.
Cena maksymalna wyliczana jest według specjalnej formuły uwzględniającej średnią cenę hurtową paliw, akcyzę, opłatę paliwową, marżę sprzedażową oraz podatek VAT.










