W skrócie
- ADAC przetestował systemy sterowania głosem w 40 modelach samochodów, sprawdzając ich skuteczność w zakresie klimatyzacji, infotainmentu oraz obsługi asystentów jazdy.
- W teście najlepiej wypadło BMW serii 5, podczas gdy modele marki Dacia wymagają połączenia ze smartfonem, aby funkcja sterowania głosem mogła w ogóle działać.
- Eksperci ostrzegają, że niedziałające systemy głosowe mogą rozpraszać kierowców, dlatego kluczowe funkcje powinny być dostępne również przez fizyczne przyciski.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Do testu trafiło 40 aut, od popularnej i przystępnej cenowo Dacii Duster po najnowszego Mercedesa GLC. Nie zabrakło modeli z Chin (Leapmotor C10, BYD Seal) ani popularnych elektryków (Tesla Model Y). W każdym z nich sprawdzano 18 poleceń głosowych podzielonych na trzy kategorie: widoczność i asystenci jazdy, klimatyzacja oraz infotainment.
Jak działa sterowanie głosem w samochodzie?
Nowoczesne systemy głosowe rzeczywiście robią dziś rzeczy, których wcześniej nie potrafiły. Zamiast reagować wyłącznie na ściśle zdefiniowane polecenia, rozumieją swobodnie wypowiadane zdania, na przykład "jest mi zimno" i samodzielnie podnoszą temperaturę, albo "szyba mi paruje" i uruchamiają funkcję odparowania. Część systemów rozpoznaje nawet, z którego siedzenia pochodzi polecenie, więc gdy pasażer poprosi o włączenie podgrzewania, system grzeje jego fotel, a nie fotel kierowcy.
To widoczny postęp wobec generacji modeli sprzed kilku lat, kiedy trzeba było mówić powoli, wyraźnie i według ściśle określonego schematu, a system i tak często się mylił. Jak sprawy mają się obecnie? Największy problem polega na tym, że postęp nie dokonał się w każdej marce równomiernie i różnice między producentami są ogromne.
Wyniki testu ADAC. Kto wygrał, a kto zawiódł?
Spośród 40 przetestowanych aut ocenę dobrą dostało 16, dostateczną 14, zaledwie dostateczną z minusem 7, a trzy nie zdały w ogóle. Liderem okazało się BMW serii 5, które poprawnie wykonało 16 z 18 poleceń. Mini Cooper E radził sobie dobrze przy klimatyzacji i systemie infotainment, ale nie rozumiał poleceń dotyczących świateł i asystentów jazdy. Suzuki e-Vitara wypadło bardzo słabo.
Testu nie zdały obie Dacie (poza Dusterem był jeszcze Jogger), ale z innego powodu niż reszta. W tych modelach sterowanie głosem działa wyłącznie przez sparowany smartfon i własną aplikację, bez połączenia z telefonem system jest po prostu nieaktywny. To ważna informacja dla kupujących, którzy liczą na tę funkcję jako zwykły element wyposażenia. Pełne wyniki wszystkich testowanych aut dostępne są na stronie ADAC.
Dlaczego sterowanie głosem może być groźniejsze niż obsługa przez ekran?
Obsługa głosowa reklamowana są jako rozwiązanie bezpieczniejsze od ekranu dotykowego, bo pozwala skupić wzrok na drodze, a ręce mają spoczywać na kierownicy, co w teorii zapewnia bezpieczeństwo. Tyle że tylko wtedy, gdy wszystko działa bez zarzutu. Gdy system nie rozumie polecenia, kierowca musi je powtórzyć, przeformułować, a gdy i to nie pomaga, sięgnąć po ekran i poszukać funkcji ręcznie. W efekcie rośnie frustracja i… rozproszenie uwagi, bo najpierw dochodzi do nieudanej próby obsługi głosowej, a potem i tak funkcję trzeba uruchomić czy wyłączyć dotykowo.
ADAC podkreśla zresztą, że sterowanie głosem może poprawić bezpieczeństwo jazdy, ale tylko jako uzupełnienie fizycznych przycisków i pokręteł. Funkcje krytyczne, kierunkowskazy, wycieraczki, światła awaryjne, muszą być dostępne pod ręką kierowcy bez szukania w menu, niezależnie od tego, jak dobry jest system głosowy.
Co potrafi sterowanie głosem w 2026 roku? Wyniki testu ADAC
Najlepsze systemy obsługują dziś nawigację przez podanie adresu w naturalnym języku, zmianę temperatury i rozkładu nawiewu w kabinie (na pasażerów, na szybę itd.), sterowanie radiem i muzyką, wykonywanie połączeń i odczytywanie wiadomości oraz część funkcji asystentów jazdy. Słabsze mają problem już z podstawowymi poleceniami dla układu klimatyzacji albo wymagają bardzo precyzyjnego sformułowania pytania.
Wspólnym problemem czy też ograniczeniem dla wszystkich systemów pozostaje takie sytuacje jak hałas w kabinie, muzyka, głośna rozmowa pasażerów albo szum podczas jazdy autostradą, które wyraźnie obniżają skuteczność rozpoznawania mowy, i żaden producent nie rozwiązał tego problemu w pełni












