Spis treści:
- W przyszłym tygodniu paliwo podrożeje
- Kierowcy wciąż korzystają z wcześniejszych obniżek
- Bliski Wschód ponownie wpływa na rynek ropy
- Hurtowe ceny paliw wyraźnie wzrosły
- Problemem nie tylko ceny ropy, ale i wysokie marże
W przyszłym tygodniu paliwo podrożeje
Według analityków e-petrol.pl w przyszłym tygodniu litr benzyny 95 powinien kosztować od 6,78 do 6,92 zł. W przypadku oleju napędowego przewidywany przedział wynosi od 6,94 do 7,09 zł za litr. Najstabilniejsza pozostaje sytuacja na rynku autogazu, którego cena ma utrzymać się między 3,16 a 3,23 zł za litr.
Jak podkreślają eksperci: "Prognozy na tydzień 13-19 lipca wskazują na możliwość pewnych zwyżek cen detalicznych". Jednocześnie zaznaczają, że mimo napiętej sytuacji międzynarodowej nie należy spodziewać się gwałtownych podwyżek na stacjach.
Kierowcy wciąż korzystają z wcześniejszych obniżek
Choć ceny paliw w hurcie rosły przez cały tydzień, kierowcy nadal odczuwali skutki wcześniejszych spadków. Średnia cena benzyny 95 obniżyła się o 1 grosz i wynosi obecnie 6,78 zł za litr.
Jeszcze większą zmianę zanotował olej napędowy, który potaniał o 5 groszy do średnio 6,93 zł za litr. Najmocniej staniał jednak autogaz. Po obniżce o 9 groszy litr LPG kosztuje przeciętnie 3,20 zł. Analitycy wskazują, że to efekt wcześniejszych spadków cen tego paliwa na rynku hurtowym.
Bliski Wschód ponownie wpływa na rynek ropy
Najważniejszym wydarzeniem ostatnich dni pozostaje ponowna eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie. To właśnie napięcia między USA i Iranem odpowiadają za wzrost cen ropy na światowych rynkach.
Analitycy zwracają uwagę, że ostatnie wydarzenia pokazały, jak kruche okazało się wstępne porozumienie pokojowe wynegocjowane przez Waszyngton i Teheran. Wznowienie wzajemnych ataków w rejonie Zatoki Perskiej szybko przełożyło się na notowania surowca.
Cena ropy Brent jeszcze w ubiegły piątek nieznacznie przekraczała 72 dolary za baryłkę. W środę wzrosła chwilowo powyżej 80 dolarów, osiągając lipcowe maksimum na poziomie 80,59 dol. Przed weekendem notowania częściowo oddały wcześniejsze wzrosty i spadły w okolice 75 dolarów za baryłkę.
Hurtowe ceny paliw wyraźnie wzrosły
W minionym tygodniu podrożały wszystkie podstawowe paliwa na rynku hurtowym. Największy wzrost dotyczył oleju napędowego, którego cena zwiększyła się z 5514 do 5770 zł za metr sześcienny.
Benzyna 98 zdrożała z 6175 do 6362 zł za metr sześcienny, natomiast benzyna 95 z 5422 do 5500 zł za metr sześcienny.
"Wzrost hurtowych cen paliw jest zapewne efektem obaw o sytuację na światowym rynku ropy w związku z napiętą sytuacją geopolityczną na Bliskim Wschodzie" - ocenili analitycy.
Problemem nie tylko ceny ropy, ale i wysokie marże
Pod koniec tygodnia ceny ropy nieco spadły po pojawieniu się nadziei na deeskalację napięć między USA i Iranem. Rynek nadal pozostaje jednak bardzo wrażliwy na wydarzenia w regionie.
Eksperci podkreślają, że inwestorzy wciąż obawiają się ewentualnych zakłóceń transportu przez cieśninę Ormuz, jeden z najważniejszych szlaków dla światowego handlu ropą.
Eksperci zwracają również uwagę, że dla kierowców problemem nie jest wyłącznie droższa ropa. Rekordowo wysokie pozostają także marże z przerobu surowca. Wskaźnik obrazujący ich poziom przekroczył w tym tygodniu 64 dolary, podczas gdy jeszcze w pierwszym kwartale tego roku utrzymywał się poniżej 30 dolarów.












