W skrócie
- Niemieckie MSZ ostrzega podróżnych przed zorganizowanymi grupami złodziei, którzy na hiszpańskich drogach kradną metodą polegającą na zmuszaniu kierowców do zatrzymania się pod pozorem usterki.
- Sprawcy stosują różne sposoby na zatrzymanie pojazdów, w tym celowe uszkadzanie opon, a po zatrzymaniu jedna osoba odwraca uwagę kierowcy, podczas gdy wspólnicy okradają wnętrze i bagażnik.
- W przypadku podejrzenia awarii niemiecki urząd zaleca unikanie zatrzymywania się na pasie awaryjnym i radzi, aby dojechać do najbliższej stacji paliw lub ruchliwego miejsca obsługi podróżnych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Szczególnie niebezpieczna jest autostrada A7 między granicą francusko-hiszpańską przy La Jonquera a Barceloną. To właśnie tam podróżni raz po raz są zatrzymywani pod jakimś pretekstem, a następnie okradani. Poza tym urząd przestrzega przed kradzieżami kieszonkowymi oraz włamaniami do wynajętych kwater i samochodów, głównie w większych miastach, ośrodkach turystycznych, na wybrzeżu Morza Śródziemnego, Balearach i Wyspach Kanaryjskich.
Zuchwałe kradzieże w Hiszpanii
Sprawcy stosują różne sposoby, by zmusić kierowcę do zjechania na pobocze. Trąbią, machają rękami albo rzucają drobnymi kamykami, sygnalizując rzekomą awarię, ewentualnie twierdzą, że z autem coś jest nie tak. Zdarza się, że celowo uszkadzają oponę, a w pojedynczych przypadkach podszywają się nawet pod policjantów.
Gdy tylko samochód zatrzyma się na pasie awaryjnym albo parkingu, zaczyna się kradzież. Jedna osoba oferuje pomoc lub odwraca uwagę kierowcy, a w tym czasie wspólnicy przeszukują wnętrze i opróżniają bagażnik. Według służb takie przypadki zdarzają się szczególnie często wzdłuż A7, a pojedyncze zanotowano także na autostradach południowej Francji.
Na czym polega metoda na oponę?
To osobny, dobrze rozpoznany schemat, przed którym ostrzega niemiecki urząd. Podczas postoju na parkingu sprawcy uszkadzają oponę zaparkowanego auta. Następnie ruszają za nim i jadą tak długo, aż ubytek powietrza zmusi kierowcę do zatrzymania się. Wtedy pojawiają się z propozycją pomocy przy wymianie koła, a całe zamieszanie wokół naprawy wykorzystują do okradzenia pojazdu.
Co zrobić w przypadku awarii na autostradzie?
Niemieckie MSZ zaleca, by w razie sygnałów o rzekomym uszkodzeniu auta w miarę możliwości nie zatrzymywać się na pasie awaryjnym. Lepiej dojechać do najbliższej stacji paliw albo ruchliwego miejsca obsługi podróżnych i dopiero tam sprawdzić pojazd. Przed wyjściem z auta samochód należy zawsze zamknąć.
Poza tym urząd radzi, by nie zostawiać wartościowych rzeczy w widocznych miejscach, a pieniądze, dokumenty tożsamości i inne ważne papiery przechowywać osobno. Elektroniczne kopie dokumentów pomagają szybciej odtworzyć te skradzione. W razie podejrzenia przestępstwa policję można wezwać pod ogólnoeuropejskim numerem alarmowym 112. Jeśli zaś na miejsce przyjedzie laweta, warto sprawdzić, czy to rzeczywiście oficjalna pomoc drogowa - rozpoznać ją można między innymi po oznaczeniach operatora autostrady lub firmy holowniczej działającej na jego zlecenie.












