W 2,5 miesiąca złapał 12,5 tys. kierowców. Fotoradar montują 4. raz
Jeden z najsłynniejszych, także za sprawą skuteczności, fotoradarów w Polsce pojawił się na jednej z warszawskich ulic już po raz czwarty w ciągu nieco ponad roku. Wiele wskazuje jednak na to, że tym razem nie zniknie szybko i znowu będzie bardzo skutecznie wychwytywać przekroczenia prędkości.

Spis treści:
- Czy na Alejach Jerozolimskich jest fotoradar?
- Jak skuteczny jest fotoradar na Alejach Jerozolimskich?
- Fotoradar na Alejach Jerozolimskich po raz czwarty
- Fotoradar-rekordzista z Warszawy. Co to za urządzenie?
- Czy monitoring zapobiegnie kolejnej dewastacji?
Czy na Alejach Jerozolimskich jest fotoradar?
Sławny fotoradar ustawiony przy Alejach Jerozolimskich 329 w Warszawie ponownie pojawił się na ulicy. Urządzenie ma za zadanie wykrywać przypadki przekroczenia prędkości na odcinku o ograniczeniu do 50 km/h. Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym podkreśla, że fotoradar został zainstalowany "na jednym z najbardziej obciążonych ruchem odcinków komunikacyjnych stolicy".
Jak skuteczny jest fotoradar na Alejach Jerozolimskich?
Bez wątpienia jest to jedno z najsławniejszych tego typu urządzeń w naszym kraju. Swoją popularność zawdzięcza bez wątpienia skuteczności. Fotoradar rozpoczął swoją pracę 14 listopada 2024 roku i w ciągu zaledwie 26 dni udokumentował 7 840 przypadków przekroczenia prędkości. Z kolei do końca stycznia 2025 r. przyłapał już 12,5 tys. kierowców jadących za szybko.
Fotoradar na Alejach Jerozolimskich po raz czwarty
Drugim powodem popularności urządzenia jest jednak fakt, że został zamontowany w tym miejscu już czwarty raz w ciągu nieco ponad roku. Dwukrotnie powodem jego usunięcia było jego niszczenie. Po raz pierwszy doszło do tego w lutym 2025 roku. Wskutek zdarzenia fotoradar zniknął na kilka kolejnych tygodni. Trafił do serwisu, gdzie został poddany naprawie kosztującej 50 tys. zł.
Po renowacji urządzenie powróciło na Aleje Jerozolimskie i pracę zaczęło 17 kwietnia 2025 roku. Jak się okazało, fotoradar wytrzymał nieco ponad dzień od uruchomienia, gdyż 18 kwietnia ktoś, przy pomocy siekiery, uszkodził go ponownie. W wyniku zdarzenia urządzenie ponownie trafiło do serwisu.
Po kilku miesiącach, w lipcu 2027 roku, urządzenie powróciło na Aleje Jerozolimskie, choć tylko na chwilę. Wojciech Król, rzecznik Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, w rozmowie z portalem raportwarszawski.pl przyznał, że krótkotrwałe uruchomienie urządzenia było celowe, ponieważ jego działanie po naprawie ma związek z polisą ubezpieczeniową.
W rozmowie z Interią rzecznik GITD mówił wówczas, że termin ponownego uruchomienia urządzenia jest uzależniony od zamontowania w jego pobliżu monitoringu. I tak też się stało. Fotoradar objęty jest stałym, całodobowym monitoringiem.
Fotoradar-rekordzista z Warszawy. Co to za urządzenie?
Sławny warszawski fotoradar to TraffiStar SR390. Ważące 7,5 kg urządzenie wyprodukowane zostało przez niemiecką firmę Jenoptik, a swoją konstrukcją nawiązuje nieco do starszych Fotorapidów CM.
Urządzenie daje pewną swobodę, jeśli chodzi o lokalizację, ponieważ może być montowane np. na słupach sygnalizacji świetlnej. Zapewnia też sporą wszechstronność z tej racji, że pozwala na dostosowanie różnych ograniczeń prędkości w zależności od pasa ruchu, czasu czy klasy pojazdów. Ponadto potrafi również wychwytywać przypadki przejazdu na czerwonym świetle.
Czy monitoring zapobiegnie kolejnej dewastacji?
Warszawscy kierowcy w mediach społecznościowych nie wydają się zachwyceni uruchomieniem fotoradaru w Alejach Jerozolimskich. W komentarzach powtarzają się oczekiwania, że "bezimienny bohater w pelerynie i masce" znów wkroczy do akcji i na kilka miesięcy wyłączy fotoradar z użytku.










