Volkswagen tańszy niż MG? Chińskie SUV-y nie są najtańsze
Najtańszego SUV-a w Polsce nie trzeba już szukać wyłącznie u chińskich marek. Po ofensywie cenowej MG i innych nowych graczy rynek się przestawił, a ceny zaczęły spadać. Efekt jest taki, że dziś w tej samej lidze cenowej pojawiają się nawet modele Volkswagena.

W skrócie
- Chińskie SUV-y, takie jak MG ZS, wpłynęły na obniżki cen w segmencie, zmuszając konkurencję do reakcji.
- Volkswagen Taigo w wersji Pure jest obecnie tańszy od MG ZS, a inne popularne modele jak Dacia Duster, Citroen C3 Aircross czy Seat Arona oferują zbliżone ceny i wyposażenie.
- Nabywcy niedrogich SUV-ów nie muszą ograniczać się do chińskich marek, ponieważ również uznane marki proponują konkurencyjne oferty.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Chińskie samochody szturmem podbiły rynek i zagarnęły już przeszło 10 proc. krajowej sprzedaży nowych samochodów. Agresywna polityka cenowa zmusiła pozostałych graczy do rekalkulacji cen. Klienci mają powody do zadowolenia.
MG ZS - najtańszy SUV z Chin, który ustawił rynek
Pierwszym chińskim SUV-em, który zrobił zamieszanie na rynku, było MG ZS. To 4,4-metrowe auto z silnikiem spalinowym o pojemności 1,5 litra i mocy 115 KM można obecnie kupić za 80 500 zł, a egzemplarze z rocznika 2025 - jeszcze o 2 tys. zł taniej. Na liście wyposażenia standardowego mamy 5-biegową przekładnię manualną, klimatyzację, kamerę cofania, cyfrowy wirtualny kokpit i kolorowy ekran dotykowy systemu multimedialnego z bezprzewodową obsługą Apple CarPlay i Android Auto oraz 16-calowe, stalowe obręcze.
W tej cenie kupić można wyłącznie auto w kolorze białym, dopłata do lakieru metalizowanego to 2250 zł. Kierownica nie jest obszyta skórą, w żadnej wersji nie ma tempomatu, a przyspieszenie do 100 km/h trwa 12,5 sekundy. Bagażnik ma 443 litry pojemności. Co na to konkurencja?

Volkswagen Taigo Pure - tańszy od MG i z automatem
Najodważniej do tematu przecen podszedł Volkswagen - od niedawna proponuje wybrane modele w wersji Pure. Taigo w tej odmianie kosztuje mniej niż MG ZS - 77 390 zł! Jest jednak autem krótszym od chińskiego konkurenta aż o 20 cm, co przekłada się na ilość miejsca w kabinie, szczególnie dla pasażerów siedzących z tyłu.
Lista wyposażenia - przyzwoita, obejmuje klimatyzację, ekran za kierownicą, system multimedialny z ekranem o przekątnej 8 cali, ale bez obsługi Apple CarPlay ani Android Auto, czujniki parkowania z tyłu i aluminiowe obręcze o średnicy 16 cali.
W wersji bazowej mamy już skórzaną kierownicę, tak jak w MG nie ma tempomatu, za to jest siedmiostopniowa przekładnia DSG. Auto napędza silnik 1.0 TSI o mocy 116 KM, a rozpędzanie do 100 km/h trwa 10,2 s. Dopłacając 2270 zł do bezprzewodowego dostępu do Apple CarPlay i Android auto otrzymujemy sensownie wyposażone auto ze skrzynią automatyczną, wciąż poniżej ceny tegorcznego MG ZS. Lakier bez dopłaty - szary, a bagażnik ma 440 litrów.

Dacia Duster - większy bagażnik i LPG zamiast gadżetów
Duster w wersji Essential ma 434 cm długości, 513-litrowy bagażnik i jest napędzany silnikiem benzynowym o mocy 114 KM, a gdy jeździ na fabrycznym LPG - 120 KM. Auto w tej wersji kosztuje 82 000 zł, przyspiesza do 100 km/h w 11 sekund, a na liście wyposażenia znajdziemy m.in. klimatyzację, ekranik za kierownicą o przekątnej 3,5-cala, biały lakier i 16-calowe felgi stalowe.
Mamy też system multimedialny z obsługą Bluetooth, kierownicę obszytą skórą i czujniki parkowania z tyłu. Tylne szyby opuszczamy za pomocą korbki, jest ogranicznik prędkości, ale nie przewidziano tempomatu. Trudno się zachwycić, ale fabryczna instalacja gazowa i średnie zużycie LPG na poziomie 7,5 litra trzeba uznać za duża zaletę.

Citroen C3 Aircross - tanio, ale z widocznymi oszczędnościami
O włos droższy od Dacii jest 4,4-metrowy crossover Citroena. C3 Aircross ma 460-litrowy bagażnik a napędza go silnik benzynowy 1.2 o mocy 100 KM z sześciobiegową przekładnią manualną. Auto bez dopłat ma czarny kolor i 16-calowe stalowe obręcze. W aucie za 84 900 zł nie dostajemy żadnego systemu multimedialnego - są tylko dwa głośniki i uchwyt na telefon, który można do nich podłączyć za pomocą Bluetooth.
Na liście wyposażenia mamy za to klimatyzację, jest tempomat, kierownica z przyciskami do obsługi tempomatu i głośności dźwięku, ale nieobszyta skórą. Auto rozpędza się do 100 km/h w 12,5 sekundy, a o poziomie oszczędności producenta niech świadczy fakt, że oczekuje 100 zł dopłaty za zestaw naprawczy do opon.

Seat Arona - lepsze wyposażenie kosztem mniejszych wymiarów
Seat od jakiegoś czasu komunikuje, że ma ofertę konkurencyjną cenowo do marek z Państwa Środka i aktualnie proponuje Aronę za 85 300 zł. To samochód jeszcze krótszy niż Taigo - ma 416 cm długości.
Najtańszą wersję napędza jednostka 1.0 TSI o mocy 95 KM zestrojona z 5-biegową przekładnią manualną. Na liście wyposażenia mamy klimatyzację, czujniki parkowania z tyłu, tempomat, cyfrowe zegary i ekran dotykowy z obsługą Apple Car Play i Android Auto.
Auto ma skórzaną kierownicę i 16-calowe felgi z lekkich stopów. Bez dopłaty otrzymujemy egzemplarz w kolorze Fiord Blue. Przyspieszenie do 100 km/h podstawowej Aronie zajmuje 10,1 s, a pojemność bagażnika to 400 litrów.

Hyundai Bayon - niezłe wyposażenie wciąż poniżej 90 tys. zł
Hyundai chce przyciągnąć klientów do salonów Bayonem z nadwoziem o długości 418 cm i silnikiem 1.0 T-GDI z sześciobiegową przekładnią manualną, przyspieszającym do 100 km/h w 11,9 s.
Na liście wyposażenia wersji Modern za 86 700 zł znajdziemy m.in. klimatyzację, system multimedialny z ekranem 10,25 cala i obsługą Android Auto i Apple CarPlay, kamerę cofania, skórzaną kierownicę i tempomat. Auto wyjeżdża z salonu na aluminiowych 16-kach i w lakierze metalizowanym Lucid Lime. Jeśli chodzi o pojemność bagażnika - wynosi ona 411 litrów.

Mały SUV z salonu - szykuj 90 tysięcy
Pozostali konkurencji celują cenowo w pułap bliższy 90 tysiącom złotych. Peugeot 2008 z benzynowym 1.2 i sześciobiegowym manualem kosztuje co najmniej 89 900 zł. Ford rabatuje Pumę Titanium do 87 500 zł z silnikiem 1.0 Ecoboost o mocy 125 KM i również sześciobiegową przekładnią manualną. W Skodzie za 88 300 zł kupimy 95-konnego Kamiqa w wersji Essence z 5-biegową skrzynią manualną, a Fiat chce przyciągnąć do salonów klientów oferując 600-tkę za 89 900 zł, z silnikiem 1.2 100 KM i manualną skrzynią "szóstką". W Kii cena nowego Stonica przebija 90 tys. zł, w Suzuki Vitara kosztuje co najmniej 95 900 zł, a w Toyocie na Yarisa Cross trzeba szykować przeszło 100 tys. zł.
Szukając niedrogiego SUV-a do miasta nie trzeba więc ograniczać się do ofert chińskich producentów. Ich pojawienie się na rynku zmusiło największych hegemonów do zrewidowania polityki cenowej. Ale że taniej od "chińczyka" można kupić Volkswagena - to spore zaskoczenie.








