Oba modele są już dostępne w polskich cennikach. Volkswagen formalnie mówi o rozpoczęciu przedsprzedaży, ale samochody można konfigurować i zamawiać u dealerów. Pierwsza oferowana wersja układu rozwija 170 KM.

Volkswagen Golf i T-Roc z napędem full hybrid
Nowy napęd wykorzystuje benzynowy silnik 1.5 TSI evo2 oraz dwie jednostki elektryczne. Jedna z nich napędza samochód, druga może pełnić funkcję generatora. Wygenerowaną energię magazynuje akumulator o pojemności 1,6 kWh brutto, umieszczony w tylnej części podłogi. Kierowca nie wybiera sposobu działania układu. Samochód automatycznie przełącza się pomiędzy trzema trybami pracy.
Przy niewielkiej prędkości Golf i T-Roc mogą poruszać się wyłącznie z wykorzystaniem silnika elektrycznego. W trybie szeregowym jednostka benzynowa nie napędza kół, lecz pracuje jako źródło energii dla generatora. Powyżej około 60 km/h główną rolę przejmuje silnik TSI, a jednostka elektryczna wspiera go między innymi podczas przyspieszania.

Nie jest to więc układ mild hybrid, w którym instalacja elektryczna przede wszystkim odciąża silnik spalinowy. Nie jest to również hybryda plug-in wymagająca regularnego ładowania. Z punktu widzenia kierowcy samochód obsługuje się tak samo jak zwykłą wersję benzynową.
Nowa hybryda Volkswagena ma 170 KM
Moc systemowa wynosi 170 KM, a maksymalny moment całego układu to 309 Nm. Sam silnik 1.5 TSI rozwija 150 KM i 250 Nm. Napęd trafia na przednie koła za pośrednictwem automatycznej przekładni jednostopniowej.
Golf Hybrid przyspiesza od 0 do 100 km/h w 7,5 s. T-Roc potrzebuje na to 8,5 s. Prędkość maksymalna obu samochodów wynosi 180 km/h.

Kierowca ma do wyboru trzy profile jazdy. Eco ogranicza maksymalną moc do 70 proc. i wyłącza funkcję dodatkowego wspomagania podczas przyspieszania. Comfort udostępnia pełne osiągi, natomiast Sport ma szybciej przygotowywać układ do wykorzystania całej mocy.
Golf Hybrid jest o 1,4 s szybszy od porównywalnego Golfa 1.5 eTSI o mocy 150 KM. W przypadku T-Roca różnica wynosi 0,4 s.
Ile pali Golf Hybrid, a ile T-Roc Hybrid?
Homologowane zużycie paliwa Golfa wynosi od 4,6 do 4,8 l/100 km w cyklu mieszanym WLTP. T-Roc Hybrid zużywa 5,1 l/100 km. Wyższy wynik wynika między innymi z większego nadwozia oraz masy własnej wynoszącej co najmniej 1589 kg. Golf waży od 1483 kg.
Volkswagen deklaruje, że Golf Hybrid zużywa o 10-15 proc. mniej paliwa od porównywalnej odmiany 1.5 eTSI. W mieście różnica ma dochodzić do 35 proc. To właśnie podczas jazdy z niewielkimi prędkościami układ może najczęściej wyłączać silnik spalinowy i odzyskiwać energię przy hamowaniu.

Na autostradzie przewaga pełnej hybrydy będzie mniejsza. Niewielki akumulator nie pozwala długo jechać na prądzie, a przy wyższych prędkościach głównym źródłem napędu pozostaje silnik benzynowy.
Ile kosztują hybrydowe Golf i T-Roc?
W informacji o rozpoczęciu przedsprzedaży Volkswagen podał ceny katalogowe. Golf Hybrid kosztuje od 159 190 zł, natomiast T-Roc Hybrid od 165 790 zł.
Aktualne cenniki pokazują również ceny promocyjne. Golf Hybrid został wyceniony na:
- 142 190 zł w wersji Style,
- 143 390 zł w wersji R-Line,
- 144 190 zł w wersji R-Line Plus.
Promocyjne ceny T-Roca Hybrid wynoszą:
- 150 790 zł za wersję Style,
- 156 190 zł za wersję R-Line.
W obu modelach dopłata do pełnej hybrydy jest taka sama. W porównaniu z wersją 1.5 eTSI o mocy 150 KM i odpowiadającym poziomem wyposażenia wynosi 5200 zł.
Nie jest to duża różnica, szczególnie że oprócz niższego zużycia paliwa kierowca otrzymuje również większą moc i lepsze osiągi. Rzeczywista opłacalność będzie jednak zależała od sposobu użytkowania. Najwięcej zyskają osoby poruszające się głównie po mieście i drogach podmiejskich.

Akumulator zmniejszył bagażniki obu modeli
Nowy napęd ma również istotną wadę. Umieszczenie akumulatora w tylnej części podłogi wyraźnie ograniczyło pojemność bagażników.
Standardowy Golf mieści 381 l, natomiast w wersji Hybrid pozostaje 273 l. Po złożeniu kanapy przestrzeń rośnie do 1129 l zamiast 1237 l. Różnica może mieć większe znaczenie niż oszczędności przy dystrybutorze, jeśli samochód regularnie służy do rodzinnych wyjazdów.
Podobnie wygląda sytuacja w T-Rocu. Odmiany benzynowe oferują 475 l, a Hybrid 340 l. Maksymalna pojemność zmniejszyła się z 1350 do 1212 l. W obu samochodach zastosowano również mniejszy, 40-litrowy zbiornik paliwa.
Nowy napęd nie będzie więc automatycznie najlepszym wyborem dla każdego klienta. Full hybrid ma wyraźną przewagę w mieście, kosztuje tylko nieznacznie więcej od mild hybrid i zapewnia dobre osiągi. W zamian wymaga jednak zaakceptowania bagażnika mniejszego o ponad 100 l.

Volkswagen zapowiada już kolejne warianty mocy. Na razie Golf i T-Roc z układem 170 KM są pierwszymi modelami marki, które wchodzą na teren od lat zajmowany przez Toyotę. Nie oferują rewolucyjnej techniki, ale uzupełniają istotną lukę w gamie Volkswagena.
Volkswagen tańszy czy droższy od hybrydowej Toyoty?
Naturalnym punktem odniesienia są Toyota Corolla i C-HR, czyli modele od lat kojarzone w Polsce z napędem hybrydowym. Corolla hatchback 1.8 Hybrid o mocy 140 KM kosztuje promocyjnie 122 000 zł w wersji Comfort oraz 134 300 zł jako Style. Golf Hybrid Style za 142 190 zł jest od porównywalnie wyposażonej Corolli 1.8 droższy o 7890 zł, ale ma o 30 KM więcej. Bliższym rywalem pod względem osiągów jest Corolla 2.0 Hybrid o mocy 178 KM, wyceniona w wersji Style na 144 200 zł. W takim zestawieniu Golf okazuje się tańszy o 2010 zł.
Podobnie wygląda porównanie SUV-ów. Toyota C-HR 1.8 Hybrid o mocy 140 KM kosztuje 123 800 zł w podstawowej wersji Comfort, ale odmiana Style została wyceniona na 149 600 zł. T-Roc Hybrid Style za 150 790 zł jest od niej droższy o zaledwie 1190 zł, oferując jednocześnie 30 KM więcej. C-HR z mocniejszym napędem 2.0 Hybrid o mocy 180 KM kosztuje w wersji Style 165 400 zł, czyli o 14 610 zł więcej od T-Roca. Volkswagen nie próbuje więc sprzedawać swojej nowej technologii ze znaczną dopłatą. Po uwzględnieniu aktualnych promocji Golf i T-Roc trafiają cenowo dokładnie na teren zajmowany przez najpopularniejsze hybrydy Toyoty.










