W skrócie
- Volkswagen rozważa wykorzystanie niemieckich fabryk w Emden i Zwickau do produkcji samochodów, które dotychczas były przeznaczone wyłącznie na rynek chiński.
- Koncern analizuje montaż aut marki Xpeng w Niemczech lub uruchomienie w Europie produkcji chińskich modeli Volkswagena, takich jak SUV ID Era 9X.
- Trzecim wariantem jest wykorzystanie chińskiej platformy CSP w Europie, co jednak kłóci się z dotychczasową strategią oprogramowania tworzonego wspólnie z Rivian.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Temat pojawił się publicznie pod koniec kwietnia, gdy prezes koncernu Oliver Blume zasugerował możliwość nowego wykorzystania niemieckich fabryk. Od tamtej pory dyskusja nabrała tempa, ponieważ rada nadzorcza analizuje kolejne działania mające ograniczyć koszty działalności. W tle pozostaje problem niewykorzystanych mocy produkcyjnych w zakładach w Emden i Zwickau, dla których poszukiwane są nowe zadania.
Jak poinformował serwis Automotive News Europe - Volkswagen rozpatruje obecnie trzy główne warianty rozwiązania tej sytuacji. Każdy z nich zakłada inne wykorzystanie potencjału niemieckich fabryk, ale wszystkie wiążą się z większym wykorzystaniem technologii i projektów rozwijanych z myślą o Chinach.
Produkcja samochodów Xpeng nie przekonuje kierownictwa
Pierwszy scenariusz przewiduje montaż aut chińskiej marki Xpeng w niemieckich zakładach Volkswagena. W 2023 roku niemiecki koncern kupił 5-procentowy pakiet udziałów w firmie, zyskując dostęp do jej architektury oprogramowania oraz rozwiązań związanych ze sztuczną inteligencją. Od tego czasu obie strony wspólnie rozwijają modele przeznaczone na rynek chiński.
Obecnie Xpeng sprzedaje w Europie modele G6, G9 i P7+, które trafiają z Chin do Austrii jako zestawy do końcowego montażu w zakładach Magna Steyr. Przeniesienie tego procesu do fabryk Volkswagena mogłoby poprawić wykorzystanie ich zdolności produkcyjnych. Według źródeł - pomysł nie zdobył większego poparcia wśród kadry zarządzającej. Argumentem jest brak długofalowych korzyści strategicznych wynikających z pełnienia roli producenta kontraktowego dla chińskiego producenta samochodów elektrycznych.
Chiński SUV mógłby uzupełnić ofertę Volkswagena w Europie
Znacznie bardziej realny wydaje się drugi wariant, czyli uruchomienie w Niemczech produkcji modeli Volkswagena opracowanych pierwotnie z myślą o Chinach. W ostatnich latach koncern przyspieszył rozwój lokalnych konstrukcji dzięki współpracy z SAIC Motor oraz FAW Group. Jednym z efektów współpracy jest ID Era 9X - sześciomiejscowy SUV o zwiększonym zasięgu.
Model należy do najmocniejszych propozycji elektrycznych Volkswagena na rynku chińskim. Dane pokazują, że w samym maju sprzedano tam blisko 5 tys. egzemplarzy. Przed wprowadzeniem ID Era 9X do Europy konieczne byłoby jednak gruntowne dostosowanie konstrukcji do obowiązujących przepisów, uzyskanie zgody SAIC na produkcję poza Chinami oraz poniesienie znacznych nakładów na przebudowę niemieckich zakładów.
Platforma z Chin także dla Europy?
Trzecia koncepcja, która według źródeł cieszy się największym zainteresowaniem, zakłada wykorzystanie nowej platformy China Scalable Platform także na rynku europejskim. To właśnie na tej architekturze od 2028 roku miały powstawać kolejne modele Volkswagena przeznaczone dla Chin.
Eksperci podkreślają jednak, że budowanie przyszłych europejskich pojazdów w oparciu o nową platformę znacząco zmieniłoby dotychczasową strategie grupy. Volkswagen zakładał bowiem, że modele dla Europy i Ameryki Północnej będą korzystać z oprogramowania opracowanego wspólnie z Rivian Automotive. Platforma stworzona przez Volkswagen Group China miała być wykorzystywana wyłącznie na tamtejszym rynku.
Rzekomo dyskusji dotyczącej platformy CSP towarzyszy również spór dotyczący ewentualnych prac rozwojowych. Rada zakładowa uważa, że adaptacją chińskich modeli do europejskich wymagań powinni zajmować się inżynierowie z Wolfsburga. Część menedżerów opowiada się natomiast za wykorzystaniem centrum badawczo-rozwojowego Volkswagena w Hefei. Jak podkreśla Automotive News Europe - na ten moment koncern nie podjął ostatecznej decyzji i analizuje wszystkie rozważane warianty.












