Spis treści:
- Jak działa program Toyota Relax?
- Kto może wejść do programu Toyota Relax?
- Co obejmuje gwarancja Toyota Relax, a czego nie?
- Gwarancja na akumulatory. Battery Care nawet na 10 lat
- Toyota Relax przy sprzedaży auta. Gdzie działa?
Standardowa gwarancja dla nowych samochodów marki Toyota działa przez 3 lata albo do 100 tys. km, w zależności od tego, co wystąpi pierwsze. Okazuje się, że ochronę można przedłużyć na kolejne lata. Trzeba tylko pojawić się w autoryzowanym punkcie i zlecić serwis.
Jak działa program Toyota Relax?
Podczas wizyty w ASO trzeba zaznaczyć, że chcemy skorzystać z wariantu Relax. Po wykonaniu usługi klient wyjeżdża z serwisu z gwarancją na kolejny rok lub na cały interwał do następnego przeglądu - zwykle jest to 15 tys. km. Za rok można to powtórzyć, aż do momentu, kiedy samochód skończy 10 lat lub jego przebieg przekroczy 185 tys. km.
Koszt przeglądu w ramach oferty Relax jest zależny od modelu i wersji silnikowej Toyoty. Przykładowo dla modelu Yaris zapłacimy około 930 zł, Auris będzie kosztować około 1080 zł, a znacznie większa Toyota RAV4 około 1170 zł. To stawki z autoryzowanego serwisu na lipiec 2026 roku.
Poza wykonanymi czynnościami serwisowymi takimi jak wymiana olejów, filtrów, cieczy chłodzącej czy płynu hamulcowego dodatkowym bonusem jest rok gwarancji od producenta. Nie jest potrzebna dodatkowa polisa lub umowa. Gwarancję zapewnia polski importer, a nie dealer czy firma ubezpieczeniowa.
Program Toyota Relax ruszył w Polsce w październiku 2022 roku. Polski importer chwali się, że w programie uczestniczy już ponad 120 tys. samochodów. Są to najczęściej Yarisy, Corolle i C-HR. Średni wiek pojazdu wchodzącego do programu to 4 lata i 4 miesiące, a średni przebieg niespełna 68 tys. km, czyli chwilę po wygaśnięciu fabrycznej gwarancji, ale jeszcze z dużym zapasem przebiegu.
W ramach marki Lexus funkcjonuje bliźniaczy program pod nazwą Lexus Relax. Działa na tych samych zasadach.
Kto może wejść do programu Toyota Relax?
Żeby uczestniczyć w programie, trzeba spełnić kilka warunków. Podstawowa gwarancja musi wygasnąć albo kończyć się za mniej niż rok lub mniej niż 15 tys. km. Wiek samochodu nie może przekroczyć 10 lat, a przebieg 185 tys. km. Egzemplarz musi pochodzić z europejskiej sieci Toyoty. W przypadku polskiego rynku to duże ułatwienie, bowiem po naszych drogach jeździ sporo egzemplarzy z Niemiec, Francji czy Holandii. Do programu nie wliczają się samochody finansowane przez KINTO, auta flotowe oraz egzemplarze na kontraktach serwisowych.
Mało klientów zdaje sobie z tego sprawę, ale z programu można skorzystać nawet jeśli samochód przez ostatnie lata nie odwiedzał autoryzowanego serwisu. Wystarczy jeden przegląd Relax, który zweryfikuje jego stan.
Jest jednak istotny warunek. Wprawdzie Toyota nie wymaga wizyt w ASO, ale oczekuje, że przeglądy były wykonywane w terminie. Jeśli poprzedni właściciel przez trzy lata nie wymienił oleju, a teraz pojawią się problemy, gwarancja tego nie obejmie. Przysłowiowy warsztat "u pana Mietka" jest w porządku, byle mechanik wystawił dokument potwierdzający usługę.
Jest jeszcze jeden ważny warunek. Jeśli pomiędzy jedną a drugą gwarancją w ramach programu Relax doszło do przerwy, to przez pierwszych 30 dni po jej aktywacji nie można zgłaszać naprawy.
Co obejmuje gwarancja Toyota Relax, a czego nie?
Toyota nie stosuje ogólnego sformułowania w stylu "usterki fabryczne". Zamiast tego wylicza części z nazwy, po kilkadziesiąt w każdym układzie. Dobra wiadomość jest taka, że po stronie objętej ochroną znajdują się elementy, które kosztują sporo.
W ramach silnika jest to między innymi łańcuch i pasek rozrządu z napinaczami, uszczelka pod głowicą, wał korbowy, tłoki, pompa oleju i turbosprężarka. Automatyczna skrzynia biegów jest w komplecie: koła zębate, sprzęgła, pompa oleju, zespół zaworów, przetwornik momentu obrotowego i sterownik. W manualnej przekładni gwarancja obejmuje hydraulikę sprzęgła i całe wnętrze skrzyni. Do tego przekładnia kierownicza ze wspomaganiem, sterownik ABS, sprężarka klimatyzacji, alternator, rozrusznik, mechanizm różnicowy. Nawet aktualizacja oprogramowania sterowników jest po stronie producenta.
Jakich elementów nie obejmuje Toyota Relax? Oczywiście wszystkich elementów eksploatacyjnych, takich jak: klocki, tarcze hamulcowe, tarcza sprzęgła, opony, felgi, akumulator rozruchowy, świece, paski osprzętu. Guma, czyli przewody, tuleje stabilizatora, pióra wycieraczek i amortyzatory. Do pakietu nie wchodzi również lakier, korozja oraz cała blacharka. Warto zaznaczyć, że cały układ wydechowy razem z katalizatorem oraz systemy multimedialne nie wchodzą w program ochrony.
Wyjątkiem są łożyska kół. Są objęte gwarancją, ale tylko do 160 tys. km, czyli krócej niż reszta programu.
Jest też sufit finansowy. Suma wszystkich napraw w ramach Relax nie może przekroczyć ceny zakupu nowego samochodu. Pojedyncza naprawa jest ograniczona bieżącą wartością samochodu, wyliczaną z katalogu Audatex lub Eurotax. Przy ośmioletnim aucie wartym dla przykładu 45 tys. zł, jest to realna granica, powyżej której producent nie sfinansuje naprawy.

Gwarancja na akumulatory. Battery Care nawet na 10 lat
Właściciele hybryd i elektryków spod znaku Toyoty mogą skorzystać z drugiego, całkowicie osobnego programu. Wprawdzie fabryczna gwarancja na akumulator trakcyjny i podzespoły napędu obowiązuje przez 5 lat lub 100 tys. km, ale dodatkowo można skorzystać z programu Battery Care.
Zasada jest podobna do Toyota Relax. Raz w roku trzeba pojawić się w serwisie, gdzie auto zostanie podłączone do urządzeń diagnostycznych, które sprawdzą stan baterii. Taka kontrola kosztuje 225 zł. Wynik pozytywny oznacza kolejny rok gwarancji albo kolejne 15 tys. km. W ten sposób można przedłużać ochronę aż do 10 lat lub miliona kilometrów. Za każdym razem klient dostaje certyfikat i raport o stanie akumulatora. Program obejmuje hybrydy, hybrydy plug-in, elektryki i wodorową Mirai. Nie obejmuje elektrycznych modeli Proace.
Oprócz tego warto wspomnieć, że sam program Relax obejmuje gwarancją sterownik akumulatora hybrydowego, sterownik napędu i inwerter z konwerterem. Nawet po przekroczeniu 5 lat lub 100 tys. km. W elektrykach na liście jest też silnik napędowy.
W pierwszej połowie 2026 roku Polacy zarejestrowali 75 951 pełnych hybryd, co dało im 24,34 proc. rynku i wzrost o 16,6 proc. rok do roku (dane PZPM i CEP). Hybrydy sprzedane pięć czy sześć lat temu właśnie wychodzą z fabrycznej gwarancji i trafiają na rynek wtórny. A stan baterii to pierwsze pytanie, jakie zadaje kupujący. Raport z serwisu jest bardziej wiarygodny niż zapewnienia sprzedającego.
Toyota Relax przy sprzedaży auta. Gdzie działa?
Gwarancja Relax przechodzi na nowego właściciela samochodu, podobnie jak certyfikat Battery Care. Kupując kilkuletnią hybrydę można dostać wraz z kluczykami dwa dokumenty, które potwierdzają jej stan.
Gwarancja obowiązuje w 48 krajach, od Portugalii po Kazachstan, z Turcją, Izraelem i Wielką Brytanią włącznie. Rozliczenie odbywa się jednak wyłącznie w Polsce. Jeśli auto zepsuje się np. podczas wakacji w Chorwacji, właściciel płaci tamtejszemu serwisowi z własnej kieszeni, a po powrocie składa wniosek o zwrot w polskim ASO. Ma na to 28 dni od naprawy, faktura musi osobno wykazywać części i robociznę, a zwrot nie przekroczy kwoty z dokumentu. Zasada dotyczy wyjazdów krótszych niż 90 dni.
Naprawa w niezależnym warsztacie nie unieważnia gwarancji. Jest jeden wyjątek. Jeśli to właśnie ta naprawa doprowadziła do usterki, którą chcemy zgłosić, producent może odmówić.
Na koniec jedna rzecz, o której w rozmowie o gwarancji łatwo zapomnieć. Autoryzowany serwis to nie tylko pieczątka w książce. To mechanicy przeszkoleni na danym modelu, oryginalne części i aktualizacje oprogramowania. Do tego pełna historia napraw w systemie producenta. Przy aucie, które przejedzie jeszcze kilkadziesiąt tysięcy kilometrów, to realna wartość, o której właściciel przekona się przy odsprzedaży.













