W skrócie
- UOKiK wszczął postępowanie wobec Autocentrum AAA Auto w związku z narzucaniem klientom konieczności zakupu dodatkowych produktów i usług przy kredytowaniu zakupu samochodu.
- Klienci skarżyli się na praktyki sprzedażowe, przez które zaciągali kredyty na kwoty znacznie przewyższające realną cenę pojazdu, obejmujące m.in. pakiety ochronne i lokalizatory GPS.
- Urząd kwestionuje również niejasne zasady automatycznego przedłużania usług lokalizacji GPS oraz brak rzetelnych informacji technicznych o tych urządzeniach przekazywanych kupującym.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Zastrzeżenia Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów dotyczą sposobu oferowania samochodów na raty. Do urzędu wpłynęły liczne skargi od klientów, którzy zwracali uwagę, że uzyskanie kredytu na zakup auta miało być możliwe wyłącznie po dokupieniu dodatkowych usług lub akcesoriów.
UOKiK sprawdza AAA Auto. Chodzi o koszty kredytu
Jak informuje UOKiK, chodziło między innymi o lokalizator GPS, ubezpieczenie samochodu oraz wyposażenie takie jak gaśnica, trójkąt ostrzegawczy czy kamizelka odblaskowa. Część z tych produktów nie była niezbędna do korzystania z pojazdu (lokalizator GPS i kamizelka odblaskowa nie należą do obowiązkowego wyposażenia pojazdu w Polsce), a inne kupujący mogli przecież posiadać wcześniej lub kupić we własnym zakresie.
Koszt dodatkowych produktów był doliczany do kwoty kredytu. W efekcie klienci zmuszeni byli zaciągać zobowiązania na wyższą kwotę niż wynosiła cena samochodu.
Skargi, które trafiły do UOKiK, pokazują, że różnice między ceną auta a kwotą kredytu mogły być znaczące.
Sprzedawca zastosował jakąś sprzedaż wiązaną i "wymusił" dodatkowy zakup jakiejś gwarancji Carlife, jakiegoś pakietu Bronze. Pakiet Smart i pakiet Bronze zostały przedstawione jako obowiązkowe przy otrzymaniu kredytu
Inny klient opisał sytuację jeszcze dosadniej: "Samochód kosztował 23 908 zł, a do banku podano, że samochód kosztuje 32 779 zł".
Konsumentowi oferowano zakup samochodu na raty, ale pod warunkiem dokupienia dodatkowych produktów lub usług. W efekcie musiał spłacić wyższy kredyt niż zaplanował, czasem o kilka tysięcy. Taka praktyka spółki może naruszać zbiorowe interesy konsumentów, co jest zagrożone karą do 10 proc. rocznego obrotu firmy
Zarzuty UOKiK dla AAA Auto. Firma naciągała klientów?
Postępowanie dotyczy również sposobu informowania klientów o oferowanym lokalizatorze GPS. Według urzędu kupujący nie otrzymywali podstawowych informacji o urządzeniu, takich jak jego model, typ, przeznaczenie czy parametry techniczne. Nie mieli też wiedzy o dokładnym zakresie świadczonej usługi, "co utrudniało ocenę, czy produkt odpowiada ich potrzebom i czy może zostać zamontowany w konkretnym samochodzie".
Jak wskazuje UOKiK, konsumenci nie byli też odpowiednio informowani, że po zakończeniu okresu obowiązywania umowy usługa lokalizacji GPS będzie automatycznie przedłużana na kolejny płatny okres.
"Nie informują o zakończeniu umowy, a jeszcze trzeba 30 dni przed wysłać formularz wypowiedzenia. Jeśli się spóźni, to trzeba z góry płacić za kolejny rok" - napisał do UOKiK jeden z klientów.
Inny dodał: "Wysłałem wypowiedzenie umowy 25 dni przed zakończeniem umowy. Okazało się, że to krótko i zostanie naliczona opłata za kolejny rok".
Nowe zarzuty dla AAA Auto. Klienci zrobieni w subskrypcję
Prezes UOKiK przypomina, że zgodnie z oceną urzędu, potwierdzoną w orzecznictwie sądów, automatyczne przedłużenie umowy powinno następować wyłącznie po uzyskaniu wyraźnej zgody konsumenta. Przedsiębiorca powinien wcześniej przedstawić ofertę wraz z ceną, a klient musi mieć możliwość swobodnego podjęcia decyzji, czy chce z niej skorzystać.
To nie pierwsze postępowanie prowadzone wobec Autocentrum AAA Auto. Pod koniec 2023 roku Prezes UOKiK wydał decyzję, w której uznał, że spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów, wprowadzając klientów w błąd co do cen oferowanych samochodów. Sprawa ta nadal jest rozpatrywana przez sąd.
Oświadczenie AAA Auto dla Interii
Poprosiliśmy AAA Auto o ustosunkowanie się do zarzutów prezesa UOKiK. Poniżej publikujemy stanowisko firmy:
"Nasza firma AAA AUTO, dopiero otrzymała oficjalne zawiadomienie od UOKiK, dlatego w pierwszej kolejności musimy szczegółowo przeanalizować wszystkie informacje zawarte w przekazanych dokumentach. Jednocześnie zwracamy uwagę, że od wielu lat konsekwentnie walczymy z nieuczciwymi praktykami na rynku samochodów używanych i jesteśmy zaangażowani w prowadzenie sprzedaży w sposób przejrzysty i transparentny. Naszym celem jest zapewnienie klientom najwyższej jakości obsługi, aby zawsze z satysfakcją do nas wracali - czytamy w przesłanym naszej redakcji oświadczeniu.












