Unijni komisarze mają dość swoich elektryków. Tracą czas na ładowarkach

Ursula von den Leyen w niebieskiej marynarce przy mównicy z symbolem UE, w tle ładowanie auta elektrycznego.
Unijni Komisarze mają dość służbowych aut elektrycznych. Tracą czas na ładowarkachINTERIA.PL

W skrócie

  • Unijni urzędnicy doświadczają narastającej frustracji z powodu konieczności długich postojów na ładowanie samochodów elektrycznych podczas podróży służbowych między Brukselą a Strasburgiem.
  • Auta elektryczne komisarzy nie są w stanie pokonać dystansu 440 km na jednym ładowaniu, co wymusza przystanki w Luksemburgu i wydłuża czas podróży nawet do siedmiu godzin.
  • Niektórzy komisarze decydują się na podróż busem zamiast samochodem elektrycznym, a problem przymusowych postojów na ładowarkach był omawiany podczas spotkania kolegium komisarzy.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Elektryki koszmarem unijnych komisarzy. Tracą czas na ładowarkach

Zobacz również:

Pociągi są dla Kowalskich. Unijni komisarze wolą jeździć autami

Wolą busa niż służbowe BMW. Unijni komisarze mają dość elektryków

Luce - czy to w ogóle jest jeszcze Ferrari? Pierwszy elektryk marki na żywo INTERIA.PL