Ulubione chińskie marki Polaków. MG i Omoda rozbiły bank
W samym maju zarejestrowano w Polsce ponad 7,2 tys. nowych chińskich samochodów, co oznacza wzrost w ujęciu rok do roku o imponujące 117 proc. Jednocześnie udział chińskich marek w ogóle polskiego rynku zbliżył się do 15 proc. Które chińskie marki cieszą się obecnie największym powodzeniem?

W skrócie
- W maju w Polsce zarejestrowano ponad 7,2 tysiąca nowych samochodów chińskich producentów, co stanowi wzrost o 117 procent w porównaniu do poprzedniego roku i prawie 15 procent udziału w rynku.
- Marki MG i Omoda zajęły najwyższe miejsca wśród chińskich producentów w polskich rejestracjach nowych samochodów, wyprzedzając pod względem liczby rejestracji takie marki jak Ford, Nissan czy Peugeot.
- W pierwszej trzydziestce najczęściej wybieranych marek samochodów w Polsce znalazło się sześć chińskich marek, a pięć z nich jest bezpośrednio związanych ze swoimi producentami.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Z danych IBRM Samar wynika, że w samym maju na Polskie drogi wyjechało dokładnie 7 226 nowych samochodów chińskich producentów, a udział chińskich aut w ogóle polskiego rynku sięgnął rekordowych 14,6 proc. Skumulowane dane od początku roku mówią już o ponad 34 tys. rejestracji chińskich aut w naszym kraju, co w sumie odpowiada za ponad 12 proc. ogółu sprzedaży nowych samochodów.
Które z chińskich marek motoryzacyjnych najlepiej radzą dziś sobie nad Wisłą?
Ulubione chińskie marki Polaków. MG i Omoda rozbiły bank
Z danych Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców wynika, że w pierwszej dwudziestce najczęściej wybieranych marek nowych samochodów w Polsce znajdziemy już czwórkę producentów z Kraju Środka.
Listę otwiera MG sklasyfikowane po pierwszych 5 miesiącach tego roku na 12. pozycji. Wynik 7 168 rejestracji daje marce już przeszło 2,32 proc. udział w polskim rynku. Zaraz za MG - na 16. pozycji zestawienia - znajduje się aktualnie należąca do koncernu Chery marka Omoda. Od początku roku na nowe Omody zdecydowało się już 5 747 polskich nabywców (+132 proc. r./r.), do daje marce ponad 2,27 proc. rynkowego udziału.
Zarówno MG jak i Omoda w statystykach wyprzedzają obecnie takie sławy, jak np.:
- Ford (16. miejsce; 5 337 rejestracji),
- Nissan (17. miejsce; 4 968 rejestracji),
- Peugeot (18. miejsce; 4 389 rejestracji).
Chery nowym hitem w Polsce. BYD już przed Mazdą i Citroenem
O gigantycznym sukcesie mówić może Chery, które - jako osobna marka - oferuje w Polsce swoje samochody od września ubiegłego roku. Zmasowana ofensywa modelowa (obecnie w cennikach znajdziemy już - pozycjonowane w różnych segmentach modele: Chery Tiggo 4, Chery Tiggo 7, Chery Tiggo 8 i Chery Tiggo 9) sprawiła, że w niespełna rok marka weszła do pierwszej dwudziestki najchętniej wybieranych producentów nowych aut w Polsce. Wynik 4 244 zarejestrowanych w tym roku nowych samochodów daje jej 19. pozycję w zestawieniu i udział w rynku na poziomie blisko 1,7 proc.
Wraz ze sklasyfikowaną na 20. miejscu marką BYD (3970 rejestracji; 1,57 proc. udziału w rynku) obie chińskie marki mogą się dziś pochwalić wyższą sprzedażą w Polsce niż m.in.: 21. Mazda (3920 rejestracji), 22. Citroen (3 849 rejestracji) czy 23. Opel (3515 rejestracji).
Chociaż w statystyce najczęściej wybieranych chińskich marek w Polsce bezsprzecznym liderem pozostaje MG, a modele takie jak MG HS i MG ZS cieszą się dużym wzięciem wśród klientów indywidualnych, to właśnie koncern Chery urasta do miana pierwszej chińskiej siły w Polsce. Oprócz Omody i Chery, w pierwszej trzydziestce najczęściej wybieranych marek w Polsce znajdziemy bowiem jeszcze należącą do Chery Automobile markę Jaecoo z wynikiem 2 889 rejestracji; (1,14 proc. udziału w rynku).
Druga liga chińskich marek w Polsce
Statystyki rejestracji wskazują też na inny ciekawy trend. W pierwszej trzydziestce najczęściej wybieranych producentów nowych aut w Polsce znalazło się sześć chińskich marek, z czego aż pięć to z marki bezpośrednio związane z producentami. Jedynie sklasyfikowany na 27. pozycji zestawienia BAIC sprowadzany jest do Polski przez niezależnego - nie związanego bezpośrednio z producentem - importera.
Z jednej strony świadczy to coraz poważniejszym traktowaniu tej części świata przez chińskich producentów, bo zbudowanie od zera sieci dealerskiej i serwisowej wiąże się przecież z ogromnymi kosztami. Z drugiej można też mówić o rosnącej świadomości polskich nabywców, którzy starają się wybierać modele z pełną europejską homologacją. Jej obecność - przynajmniej w teorii - pozwala sądzić, że w perspektywie kolejnych lat eksploatacji nie powinno być problemów z serwisem i dostępem do części zamiennych również na innych rynkach Starego Kontynentu.
Europejska homologacja oznacza myślenie na przyszłość, zabezpieczenie się, chęć rzeczywistego wejścia na rynek europejski. Jeśli ktoś inwestuje tak duże pieniądze jakie są związane z homologacją, to znaczy że myśli bardzo poważnie o rynku








