Ubery będą jeździły bez kierowców. Firma inwestuje 1,25 mld dolarów
Autonomiczne taksówki Ubera w najbliższych latach mogą znacząco zmienić sposób poruszania się po miastach. Amerykański gigant ogłosił właśnie plany dużej inwestycji w producenta elektrycznych aut Rivian. W grę wchodzą miliardy dolarów i dziesiątki tysięcy pojazdów, które mają wyjechać na ulice w USA, Kanadzie i Europie.

Inwestycja Ubera w Rivian. 1,25 mld dolarów na autonomiczne auta
Uber Technologies zamierza przeznaczyć aż 1,25 miliarda dolarów na rozwój współpracy z Rivian Automotive. Celem jest stworzenie globalnej floty autonomicznych taksówek, które będą mogły przewozić pasażerów bez udziału kierowcy.
Na początek Uber lub jego partnerzy flotowi kupią 10 tysięcy elektrycznych modeli Rivian R2. Umowa przewiduje jednak znacznie większą skalę - od 2030 roku możliwe będzie zamówienie kolejnych 40 tysięcy pojazdów. Oznacza to, że łączna liczba autonomicznych aut może sięgnąć 50 tysięcy.
Pierwsza część inwestycji, wynosząca 300 milionów dolarów, ma zostać przekazana po podpisaniu umowy i uzyskaniu wymaganych zgód regulatorów. Sama informacja o współpracy szybko odbiła się na rynku - akcje Riviana chwilowo wzrosły o około 10 procent.
Autonomiczne taksówki w Europie i Ameryce. Konkretne plany do 2031 roku
Projekt nie jest jedynie wizją na odległą przyszłość. Uber zapowiada, że tysiące autonomicznych pojazdów pojawią się na ulicach już w ciągu kilku lat. Do końca 2031 roku auta mają działać w 25 miastach w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie oraz Europie.

To oznacza, że również europejscy pasażerowie mogą w przyszłości korzystać z przejazdów bez kierowcy, zamawianych tak jak dziś przez aplikację. Skala przedsięwzięcia sugeruje, że Uber chce realnie przyspieszyć wdrażanie autonomicznych usług transportowych, a nie tylko testować je lokalnie.
Technologia autonomicznej jazdy Rivian. Co trafi do modelu R2?
Kluczowym elementem całego projektu jest rozwój technologii autonomicznej jazdy. Rivian pracuje obecnie nad trzecią generacją swojej platformy, która ma zostać wdrożona w modelu R2 pod koniec 2026 roku.
System będzie oparty na rozbudowanym zestawie czujników. W skład wyposażenia wejdzie między innymi 11 kamer, a także radary i lidar, które pozwalają samochodowi dokładnie analizować otoczenie. Całość uzupełnią autorskie układy obliczeniowe, odpowiadające za przetwarzanie danych i podejmowanie decyzji w czasie rzeczywistym.

Według twórców rozwiązania taka konfiguracja ma znacząco przyspieszyć rozwój autonomicznej jazdy i zwiększyć jej bezpieczeństwo. To szczególnie ważne w kontekście planów Ubera, który chce oprzeć na tej technologii usługę dla masowego odbiorcy.
Poziom 4 autonomii. Ambitne cele Ubera i Riviana
Szef Riviana, RJ Scaringe, podkreśla, że współpraca z Uberem ma pomóc w osiągnięciu tzw. czwartego poziomu autonomiczności. Oznacza to, że pojazd będzie w stanie samodzielnie poruszać się w określonych warunkach, bez ingerencji człowieka.
Z kolei Dara Khosrowshahi, dyrektor generalny Ubera, zwraca uwagę na znaczenie integracji wszystkich elementów projektu. Chodzi nie tylko o sam samochód, ale także o oprogramowanie, proces produkcji oraz dane zbierane przez flotę. To właśnie one mają pomóc w udoskonalaniu systemu i zwiększaniu jego niezawodności.
W praktyce oznacza to, że autonomiczne taksówki nie będą jedynie zwykłymi elektrykami z dodatkowymi czujnikami. To kompleksowy ekosystem, który będzie stale rozwijany na podstawie rzeczywistych doświadczeń z dróg.











