W skrócie
- Ministerstwo Sprawiedliwości proponuje zmiany w Kodeksie karnym, zakładające orzekanie kary bezwzględnego pozbawienia wolności za złamanie sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.
- W 2025 roku policja zatrzymała 16 724 kierowców z aktywnym zakazem sądowym, a w pierwszym półroczu 2026 roku przyłapano blisko 7 tys. osób lekceważących takie wyroki.
- Nowe przepisy zakładają sekwencyjne wykonywanie zakazów oraz wyłączają ich bieg podczas odsiadywania kary, co może doprowadzić do przepełnienia polskich zakładów karnych.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Pod koniec sierpnia Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało projekt zmian w Kodeksie karnym, który ukrócić ma powszechne zjawisko lekceważenia sądowych zakazów prowadzenia pojazdów. Projekt zakłada, że za takie przestępstwo co do zasady będzie orzekana kara pozbawienia wolności, a możliwość jej zawieszenia zostanie ograniczona. Zmieni się też sposób wykonywania kilku zakazów - mają obowiązywać jeden po drugim, a nie jednocześnie.
Kierowcy z zakazami przepełnią polskie więzienia?
Głośne wypadki spowodowane przez kierowców z zakazami prowadzenia pojazdów sprawiły, że Ministerstwo Sprawiedliwości postanowiło ukrócić zjawisko lekceważenia wyroków sądowych i "kolekcjonowania" zakazów. Problem jest niestety powszechny, a dotychczasowe działania w tym zakresie określić można jako dalece niewystarczające. Dość przypomnieć, że już w 2024 roku informowaliśmy o rekordziście, który uzbierał aż 34 sądowe zakazy prowadzenia pojazdów, a blisko 800 osób miało na swoim koncie aż 20 i więcej takich wyroków!
Nowy projekt ma wreszcie położyć kres zjawisku "kolekcjonowania" zakazów sądowych.
Celem projektowanych zmian jest ograniczenie możliwości warunkowego zawieszenia wykonania kary pozbawienia wolności wobec sprawców wskazanych przestępstw tylko do "szczególnie uzasadnionych wypadków"
Ile zakazów prowadzenia orzeczono w 2026 roku?
O skali problemu najlepiej świadczą najnowsze dane. Jak poinformowało naszą redakcję Ministerstwo Sprawiedliwości, w pierwszym półroczu 2026 roku polskie sądy pierwszej instancji orzekły wobec kierowców 30 790 zakazów prowadzenia.
Przedstawiciele resortu tłumaczą jednak, że resort "nie gromadzi danych statystycznych w sposób pozwalający na identyfikację konkretnego sprawcy przestępstw", przez co dane dotyczące orzeczonych w tym roku kolejnych zakazów prowadzenia wobec osób, które mają już aktywny zakaz "nie są dostępne".
Wiadomo natomiast, że w pierwszej połowie 2026 roku blisko 7 tys. osób przyłapanych zostało w tym czasie na prowadzeniu pojazdów mimo orzeczonego zakazu:
Spośród 108 143 osób skazanych ogółem w pierwszej instancji w sądach rejonowych na podstawie wszystkich artykułów kodeksu karnego i ustaw szczególnych – 6 853 osób nie zastosowało się do orzeczonego przez sąd zakazu prowadzenia pojazdów
W całym 2025 roku policjanci zatrzymali na drogach 16 724 osoby z aktywnymi zakazami sądowymi. Oznacza to, że - jeśli nowe przepisy w tym zakresie wejdą w życie - zdecydowana większość z nich powinna trafić do zakładów karnych.
Tysiące kierowców z zakazami za kratki. Czy wystarczy miejsca w więzieniach?
Skala lekceważenia przez zmotoryzowanych sądowych zakazów prowadzenia jest tak duża, że proponowane przez resort sprawiedliwości przepisy mogą się okazać gigantycznym wyzwaniem dla polskiego systemu penitencjarnego.
Z udostępnionych nam przez Ministerstwo Sprawiedliwości danych wynika, że na koniec lipca wyroki pozbawienia wolności odbywało w polskich więzieniach 69 154 osoby, a "pojemność oddziałów mieszkalnych" w aresztach śledczych i zakładach karnych nieznacznie przekraczała 83 tys. osób. Oznacza to, że średnia zaludnienia we wszystkich polskich więzieniach wynosiła dokładnie 83,2 proc.
Teoretycznie oznacza to, że skierowanie do odbycia kar ponad 16 tys. kierowców łamiących zakazy w ubiegłym roku, skutkowałoby przepełnieniem w polskich zakładach karnych.
Kierowcy z zakazami trafią za kratki. Co dokładnie ma się zmienić?
Procedowany właśnie w Ministerstwie Sprawiedliwości projekt przewiduje "wyłączenie możliwości zastosowania rozwiązania pozwalającego w określonych przypadkach zastąpić karę pozbawienia wolności grzywną albo karą ograniczenia wolności".
W praktyce oznacza to, że wobec kierowcy, który popełni przestępstwo polegające na niezastosowaniu się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów, co do zasady ma być orzekana kara pozbawienia wolności. Możliwość warunkowego zawieszenia jej wykonania ma zostać ograniczona do szczególnie uzasadnionych przypadków.
Oprócz tego pojawić się też mają dwie inne nowości:
- okres zakazu prowadzenia nie będzie biegł w czasie odbywania kary pozbawienia wolności,
- kilka zakazów prowadzenia ma być wykonywanych kolejno, a nie równocześnie.
Pierwsza oznacza, że zakaz prowadzenia zacznie być wykonywany dopiero po opuszczeniu przez skazanego zakładu karnego. Druga, że zakazy mają być wykonywane sekwencyjnie, czyli jeden po drugim. W praktyce ma to znacząco wydłużyć czas, przez który recydywista nie będzie mógł legalnie prowadzić samochodu.










