Tworzą paliwo z powietrza. Przełom, który może zmienić rynek
W dobie światowego kryzysu paliwowego wszystkie nowe technologie z tej dziedziny są na wagę złota. Koreańscy naukowcy opracowali ulepszoną technologię, która pozwala zamienić dwutlenek węgla bezpośrednio w paliwo syntetyczne. Bez wieloetapowych procesów, bez ekstremalnych temperatur i - co najważniejsze - z realną szansą na zastosowanie w przemyśle.

W skrócie
- Koreańscy naukowcy opracowali technologię zamiany dwutlenku węgla bezpośrednio w paliwo syntetyczne, upraszczając proces i eliminując potrzebę ekstremalnych temperatur czy wieloetapowych działań.
- Nowy system katalizatorów pozwala na produkcję benzyny i nafty w jednym reaktorze w temperaturze 270–330°C przy umiarkowanym ciśnieniu, co obniża koszty i zwiększa efektywność.
- Pilotażowa instalacja wytwarza około 50 kg paliwa dziennie, a projekt realizowany jest we współpracy z partnerami przemysłowymi i ma na celu osiągnięcie produkcji ponad 100 tys. ton paliwa rocznie.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nowa technologia pozwala zamieniać dwutlenek węgla pochodzący m.in. z emisji przemysłowych w płynne węglowodory, czyli benzynę i naftę. W praktyce oznacza to, że coś, co do tej pory było traktowane wyłącznie jako odpad, może stać się pełnoprawnym paliwem. Największa zmiana nie polega jednak na samym efekcie, ale na sposobie jego osiągnięcia. Dotychczasowe metody były skomplikowane, kosztowne i wymagały ekstremalnych warunków - koreański zespół poszedł w zupełnie innym kierunku.
Uprościli proces przekształcania CO2 w paliwo. Dodatkowo jest taniej
Do tej pory przekształcanie dwutlenku węgla w paliwo było skomplikowane - najpierw trzeba było przekształcić CO2 w tlenek węgla w temperaturach przekraczających 800 st. C, a dopiero później - w kolejnym etapie - uzyskać paliwo syntetyczne. Proces ten jest drogie, energochłonny i praktycznie nieopłacalny.
Koreańczycy opracowali system katalizatorów, który pozwala przeprowadzić cały proces w jednym reaktorze. Reakcja zachodzi w znacznie łagodniejszych warunkach - przy temperaturze około 270-330 st. C i umiarkowanym ciśnieniu. W praktyce oznacza to niższe koszty, prostszą instalację i większą szansę na skalowanie.
Wytwarzają trzy kanistry paliwa dziennie. Dwa lata temu było to 5 kg
Obecna instalacja pilotażowa produkuje około 50 kg paliwa dziennie. To mniej więcej tyle, ile potrzeba do napełnienia trzech 20-litrowych kanistrów. W skali globalnej to kropla w morzu, ale rozwój tej technologii przyspiesza. Jeszcze dwa lata temu podobny system był w stanie wytworzyć zaledwie 5 kg paliwa dziennie i to przy znacznie wyższych kosztach.
Wydajność procesu sięga dziś około 50 proc., a dzięki recyklingowi nieprzereagowanych gazów cały system jest znacznie bardziej efektywny.

Produkcja paliwa ma strategiczne znacznie. Korea jest uzależniona od importu
W dzisiejszym świecie, w którym sytuacja na rynku ropy potrafi zmieniać się z dnia na dzień - czego najlepszym przykładem jest zamknięcie cieśniny Ormuz - możliwość produkcji paliwa na miejscu zaczyna mieć strategiczne znaczenie. Dla kraju takiego jak Korea Południowa, który w dużej mierze uzależniony jest od importu surowców to realna szansa na zwiększenie niezależności energetycznej.
Projekt nie kończy się na instalacji pilotażowej. Wspólnie z partnerami przemysłowymi, takimi jak GS Engineering & Construction oraz Hanwha TotalEnergies, trwają prace nad komercjalizacją technologii. Cel jest ambitny - instalacje zdolne produkować ponad 100 tys. ton paliwa rocznie.
Jeśli do całego procesu dołączy się tzw. zielony wodór produkowany z energii odnawialnej to powstanie system typu Power-to-Liquids. W takim układzie paliwo może być niemal neutralne węglowo - podczas spalania oddaje do atmosfery tylko tyle CO2, ile wcześniej zostało wykorzystane do jego produkcji.










