W skrócie
- w Żmigrodzie na Dolnym Śląsku planowana jest budowa toru wyścigowego o parametrach pozwalających na organizację zawodów klasy Formuły 1.
- projekt inwestycji, obejmującej około 85 hektarów, jest przygotowywany od pięciu lat i znajduje się obecnie na etapie procedur środowiskowych.
- burmistrz Robert Lewandowski zaznacza, że powstanie obiektu nie oznacza automatycznej organizacji Grand Prix, choć wypełni lukę w infrastrukturze motorsportu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Budowa profesjonalnego toru wyścigowego w Polsce od lat pozostaje tematem wzbudzającym zainteresowanie zarówno kierowców, jak i fanów motorsportu. Teraz pojawiła się jednak konkretna lokalizacja, w której taki obiekt może powstać. Chodzi o tereny należące do gminy Żmigród.
Jak wynika z wypowiedzi burmistrza Żmigrodu Roberta Lewandowskiego w rozmowie z Dariuszem Wieczorkowskim z Dewuradia, projekt nie jest więc wyłącznie koncepcją, ale przedsięwzięciem, w przypadku którego wykonano już szereg prac formalnych i przygotowawczych.
Projekt jest przygotowywany od pięciu lat
Robert Lewandowski potwierdził, że planowana inwestycja nie jest jedynie wstępnym pomysłem. Jak wyjaśnił, rozmowy z inwestorem rozpoczęły się około pięciu-sześciu lat temu. W tym czasie gmina wprowadziła zmiany w planie zagospodarowania przestrzennego, dzięki którym wskazane tereny mogą zostać przeznaczone pod usługi oraz przedsięwzięcia związane ze sportem.
Obecnie projekt znajduje się na etapie procedur środowiskowych. Konieczne jest jeszcze przeprowadzenie inwentaryzacji przyrodniczej. Burmistrz na razie nie ujawnia wszystkich informacji, ponieważ inwestor poprosił o zachowanie szczegółów przedsięwzięcia w tajemnicy. Wiadomo jednak, że firma nabyła już ponad 60 hektarów gruntów przeznaczonych pod inwestycję.
Inwestor pozostaje na razie anonimowy
Na temat podmiotu stojącego za projektem wiadomo niewiele. Lokalne media donoszą, że za przedsięwzięciem stoi spółka Dominator Group. Wiadomo również, że inwestor już wcześniej rozpoczął zakup nieruchomości na potrzeby projektu. Konkretna kwota przeznaczona na ten cel nie została ujawniona.
W związku z inwestycją prowadzono również analizy dotyczące hałasu. Nieoficjalne informacje wskazują, że sprawdzano, czy dźwięki generowane podczas użytkowania toru nie będą nadmiernie uciążliwe dla okolicznych mieszkańców. Według burmistrza przy obecnym tempie prac pozwolenie na budowę może zostać wydane w perspektywie dwóch lat. Zastrzega on jednak, że jest to jedynie przewidywany termin, dlatego należy podchodzić do niego z ostrożnością.
Parametry pod F1, ale Grand Prix to zupełnie inna kwestia
Jednym z najciekawszych elementów planowanego obiektu jest możliwość dostosowania jego parametrów do wymagań Formuły 1. Nie oznacza to jednak, że po zakończeniu budowy w Żmigrodzie od razu odbędzie się Grand Prix. Sam tor spełniający odpowiednie standardy to dopiero początek.
Organizacja rundy mistrzostw świata wymaga bowiem spełnienia dodatkowych warunków oraz uzyskania odpowiednich decyzji i zgód. Na tym etapie można więc mówić przede wszystkim o stworzeniu obiektu, który dawałby taką możliwość, a nie o gwarancji, że Formuła 1 rzeczywiście pojawi się w Żmigrodzie.
Nowy tor mógłby zmienić sytuację polskiego motorsportu
Niezależnie od przyszłości Formuły 1 w Żmigrodzie, realizacja inwestycji oznaczałaby istotną zmianę dla polskiego motorsportu. Burmistrz zwraca uwagę, że w Polsce brakuje obecnie obiektu o takim charakterze. Jego zdaniem zapotrzebowanie na miejsce przeznaczone do jazdy samochodami i motocyklami, a także organizacji różnego rodzaju zawodów, jest duże.
Jeśli projekt zostanie zrealizowany, nowy obiekt mógłby więc pełnić funkcję znacznie szerszą niż tylko toru przeznaczonego do organizacji wyścigów najwyższej rangi. Inwestycja mogłaby stworzyć przestrzeń dla różnych form aktywności związanych z motoryzacją i sportami motorowymi, a jednocześnie uzupełnić brakującą w Polsce infrastrukturę.











