To nie Toyota jest liderem oszczędności. EPA wskazała nowego zwycięzcę
Samochody Toyoty od lat uchodzą za synonim niskiego zużycia paliwa, głównie dzięki hybrydom. Najnowsze zestawienie amerykańskiej agencji EPA pokazuje jednak, że to wcale nie ten japoński gigant jest najbardziej oszczędnym producentem samochodów. Na czele znalazła się marka, której wielu kierowców w ogóle nie bierze pod uwagę w tym kontekście.

Federalna agencja rządu USA odpowiedzialna za ochronę środowiska Environmental Protection Agency (EPA) co roku przeprowadza m.in. analizę średniego zużycia paliwa we flotach poszczególnych producentów.
Ranking spalania według producentów. Honda wyprzedza Toyotę
W najnowszym zestawieniu pierwsze miejsce przypadło Hondzie - średnie ważone zużycie paliwa w jej produktach to 31 mil na galonie paliwa (mpg) czyli ok 7,6 l/100 km. Kolejne miejsca na podium zajęły Hyundai i Kia z wynikami odpowiednio 29,8 i 29,2 mpg, czyli odpowiednio 7,89 i 7,92 l/100 km. Toyota była czwarta z wynikiem 29 mpg, tj. 8,1 l/100 km - ex aequo z BMW i Nissanem.
Toyota poza podium miejscem. Zabrakło 0,2 l
Różnice są niewielkie, ale wystarczające, by zmienić kolejność i podważyć utrwalone przekonanie, że to właśnie Toyota pozostaje bezdyskusyjnym liderem oszczędności.
W powyższym zestawieniu nie uwzględniono oczywiście marek produkujących wyłącznie samochody elektryczne. Ale jeśli dany producent ma w ofercie poza samochodami spalinowymi również hybrydy plug-in czy elektryki - zostały one ujęte.
Ranking bez elektryków. Na podium tylko Japonia
EPA przeprowadziła też analizę po odjęciu samochodów elektrycznych i PHEV-ów. W tej konfiguracji TOP3 padło łupem japońskich marek: Hondy, Toyoty i Nissana. Ich spalinowe modele spalają średnio 30,1 (7,8 l/100 km), 28,4 (8,25 l/100 km) oraz 28,5 (8,3 l/100) mpg.
Jak EPA mierzy spalanie? To nie są dane z codziennej jazdy
Dane w raporcie EPA nie są deklaracjami marketingowymi, ale też nie są prostym odzwierciedleniem jazdy kierowców. Pochodzą z obowiązkowych raportów przekazywanych przez producentów do EPA i NHTSA w ramach regulacji rynku, a następnie są uzupełniane o laboratoryjne testy.
Kluczowe znaczenie ma tzw. "5-cycle testing", który rozszerza klasyczne testy o jazdę w różnych temperaturach, przy wyższych prędkościach i bardziej dynamicznych przyspieszeniach. Dzięki temu wyniki mają lepiej oddawać rzeczywiste warunki, choć nadal pozostają uśrednieniem.
Dlaczego Honda wygrała? Kluczowa jest struktura sprzedaży
Istotne jest też to, że wynik dla każdej marki jest ważony wolumenem sprzedaży. Liczy się to, ile i jakich aut faktycznie trafia do klientów, a nie tylko to, co producent ma w katalogu.
Toyota nagle przestała być producentem oszczędnych samochodów. Jej hybrydy nadal należą do najbardziej efektywnych w swojej klasie. Honda wygrywa dlatego, że biorąc pod uwagę różnorodność oferty, jej gama jest bardziej "lekka" i mniej obciążona dużymi modelami.
Ten ranking łatwo odczytać jako "Toyota przegrała". Tyle że to zbyt proste. W praktyce różnice między markami są niewielkie, a o spalaniu i tak decyduje konkretny model, nie logo na masce. Jeśli więc liczymy na realne oszczędności, ważniejsze od producenta będzie to, czy wybierzemy kompaktową hybrydę, czy dużego SUV-a. I tego żaden ranking nie przykryje.








