Tesla nie jest już największym producentem samochodów elektrycznych
Tesla nie jest już największym producentem samochodów elektrycznych na świecie. Amerykańska marka, która w zeszłym roku borykała się ze sporymi problemami, została zdystansowana przez chiński koncern BYD.

W skrócie
- Chiński BYD wyprzedził Teslę i stał się największym producentem samochodów elektrycznych na świecie.
- Tesla doświadczyła spadku sprzedaży, częściowo z powodu działań Elona Muska i zakończenia ulg podatkowych w USA.
- BYD również mierzy się z konkurencją, jednak dzięki ekspansji zagranicznej odnotował wzrost sprzedaży.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
To prawdziwy znak czasów. W 2025 roku największym producentem samochodów elektrycznych na świecie został chiński BYD, który po raz pierwszy w historii odebrał to miano amerykańskiej Tesli. Co więcej, BYD zwyciężył zdecydowanie - w ubiegłym roku sprzedał na całym świecie ponad 2,25 mln samochodów elektrycznych, podczas gdy sprzedaż Tesli jest szacowana na około 1,64 mln aut.
BYD to największy producent samochodów elektrycznych
O swoich wynikach rocznych BYD poinformował w oficjalnym komunikacie, podkreślając, że wzrost sprzedaży aut elektrycznych wyniósł niemal 28 proc. Natomiast Tesla nie podała jeszcze oficjalnie wyników za ostatni kwartał ubiegłego roku (po trzech kwartałach było to 1,22 mln aut), więc wynik został oszacowany przez analityków. Sprzedaż amerykańskiej marki na poziomie 1,64 mln samochodów oznacza wynik o 8,3 proc. gorszy od danych z poprzedniego roku.
Rok 2025 był bardzo trudny dla Tesli
Dla Tesli rok 2025 był trudny głównie z powodu zaangażowania Elona Muska w działania polityczne. Najbogatszy człowiek świata, w nagrodę za wsparcie Donalda Trumpa w kampanii wyborczej został szefem Departamentu Efektywności Rządowej (DOGE), czyli instytucji, która miała zmniejszyć koszty amerykańskiej administracji.
W praktyce jej działalność ograniczyła się do przeprowadzanych na ślepo zwolnień, co spotkało się z dużymi protestami - Amerykanie wyszli na ulicę, a demonstracje były skierowane przeciw Muskowi, Tesli i Trumpowi. Doszło również do bojkotu Tesli, a nawet niszczenia salonów.
Ostatecznie Musk poróżnił się z Trumpem i odszedł z DOGE, wracając do szefowania Tesli. Sam departament zaś po cichu zamknięto w listopadzie ubiegłego roku.
Czy Musk ma pomysł na uratowanie Tesli?
Powrót Muska do Tesli nie okazał się zbawieniem dla amerykańskiej marki. Sprzedaż nadal była słaba, co było również spowodowane brakiem nowych modeli oraz rosnącą konkurencją ze strony Chin, a także zakończeniem programu wsparcia samochodów elektrycznych w USA - Donald Trump zniósł ulgę podatkową w wysokości 7,5 tys. dolarów.
Natomiast Elon Musk nadal niechętnie mówi o nowych modelach Tesli, a rozwoju firmy upatruje raczej w jeździe autonomicznej i zrobotyzowanych, pozbawionych kierowcy taksówkach Cybercab, których produkcja ma się rozpocząć w kwietniu tego roku. Ratunkiem "na już" ma być tylko wprowadzenie na rynek zubożonych i przez to tańszych wersji Modelu 3 i Modelu Y (Standard). Tesla wycofała się natomiast z opracowania całkowicie nowego modelu, który miał kosztować około 25 tys. dolarów. W efekcie za najtańszą Teslę w USA trzeba zapłacić około 38 tys. dolarów.
BYD również ma problemy, ale nieco inne
Swoje problemy ma również BYD, który szczególnie na rodzimym rynku zmaga się z rosnącą konkurencją chińskich firm, więc swoją pozycję w coraz większym stopniu buduje ekspansją na rynki zagraniczne. Koncern produkuje nie tylko auta elektryczne, ale również hybrydowe, a jego całościowa sprzedaż w ubiegłym roku wyniosła 4,6 mln egzemplarzy, o 7,7 proc. więcej niż rok wcześniej.

Pozornie nie jest źle, ale wzrost ten jest najniższy od 5 lat. W połowie ubiegłego roku BYD musiało obniżyć swoje roczne prognozy sprzedaży o 16 proc. i dopiero nowe, niższe cele sprzedażowe udało się firmie zrealizować.
W ubiegłym roku ponad milion samochodów BYD sprzedał poza Chinami, co było najlepszym wynikiem w historii, o 150 proc. lepszym niż w roku 2024. W tym roku z kolei koncern chciałby sprzedać na rynkach zagranicznych już 1,6 mln aut.
Wiele z nich trafi zapewne do Europy. Już w zeszłym roku największym rynkiem zagranicznym koncernu okazała się Wielka Brytania.












