Teraz chińskie auta zaleją świat. Fabryki w UE bez szans
Producenci samochodów zmieniają swoją globalną strategię. Po latach działań, które określić można mianem "w Chinach dla Chin", przyszła pora na nową formułę - "w Chinach dla Chin i całego świata". Z jednej strony zapowiada to coraz większą konkurencję i wojny cenowe, z drugiej - w globalnej skali oznaczać może likwidację setek tysięcy miejsc pracy w przemyśle motoryzacyjnym.

W skrócie
- W Chinach produkowane są już eksportowane na cały świat modele takich marek, jak BMW, Cupra, Dacia, Mazda, Mini, Smart czy Ford.
- Nissan ogłosił nową strategię "W Chinach, dla Chin i świata" i zamierza wraz z Dongfengiem oferować wspólnie opracowane modele elektryczne na rynkach Bliskiego Wschodu i Ameryki Łacińskiej.
- Chińskie fabryki samochodów dysponują mocami produkcyjnymi ponad 50 mln aut rocznie, co stanowi około 63 proc. ubiegłorocznej światowej produkcji nowych aut.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
24 kwietnia oficjalnie rozpoczął się międzynarodowy salon motoryzacyjny w Pekinie. Na imprezie zaprezentowano rekordową liczbę aż 181 nowych modeli produkcyjnych i 71 pojazdów koncepcyjnych. "China speed", czyli narzucone przez Chińczyków tempo rozwoju motoryzacji, coraz mocniej daje się we znaki światowym potentatom w produkcji pojazdów. Część z nich zapowiada, że po latach kooperacji na zasadzie joint-venture zamierza właśnie uczynić z Chin centrum eksportowe swoich modeli.
Które marki importują nowe auta z Chin do Europy?
Taką politykę na coraz szerszą skalę stosuje dziś nie tylko należące do chińskiego koncernu Geely Volvo. Już obecnie w Chinach produkowane są m.in. trafiające na europejskie rynki:
- BMW (iX3),
- Cupra (Tavascan),
- Dacia (Spring),
- Mazda (sedan EZ-6 opracowany z Changan Automobile Co),
- Mini (Cooper Electric i Mini Aceman),
- Smart (modele 1 i 3),
- Ford (Explorer RV, Transit City EV).
Zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami w Chinach, przy współpracy z Chery, powstawać mają też nowe modele koncernu Jaguar Land Rover. W tym przypadku w Kraju Środka budowane będą samochody nowej submarki Land Rovera - Freelander. Szefostwo chińskiej spółki joint venture Chery Jaguar Land Rover zapowiada, że w najbliższych pięciu latach z Chin na światowe rynku trafić ma aż 5 modeli nowego producenta.
Chiny wygrały z Japonią. Nissan stawia na Dongfenga
Swoje kontakty z Chinami zacieśnia też Nissan, który na mocy nowej współpracy z chińskim koncernem Dongfeng, chce eksportować z Chin na Bliski Wschód i rynki Ameryki Łacińskiej przynajmniej cztery nowe modele samochodów elektrycznych. Bazą dla nowych konstrukcji jest platforma opracowana wspólnie przez Nissana i Dongfenga.
W czasie konferencji prasowej w Pekinie szef Nissana w Chinach - Stephen Ma - zapowiedział nową strategię o nazwie "W Chinach, dla Chin i świata" i potwierdził, że wszystkie opracowane wspólnie z Dongfengiem zelektryfikowane modele w przyszłości mają być oferowane "na globalnym rynku".
General Motors wraca do Chin. Auta trafią na eksport?
Mimo napiętej sytuacji międzynarodowej zwrot w stronę chińskiej technologii i niskich kosztów pracy robi też amerykańskie General Motors. Zdaniem Reutersa GM chce zacieśnić swoją współpracę z SAIC i ożywić sprzedaż marek takich jak Buick, Cadillac i Chevrolet w Chinach. Z nieoficjalnych źródeł wynika, że również w tym przypadku opracowane wspólnie z Chińczykami modele mogłyby trafić na rynki zagraniczne.
Chociaż w dobie "końca globalizacji" zacieśnianie współpracy z Chińczykami wydaje się dyskusyjnym pomysłem, trzeba pamiętać, że Chiny są dziś największym motoryzacyjnym rynkiem świata. Z danych Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów ACEA wynika, że w ubiegłym roku po raz pierwszy zarejestrowano w Chinach ponad 24,2 mln nowych samochodów. Dla porównania w całej UE było to 10,8 mln.
Chińczycy zjedzą miejsca pracy w UE?
Przesuwanie się biegunów światowej motoryzacji w stronę Chin oznacza gigantyczne wyzwanie dla utrzymania miejsc pracy w przemyśle motoryzacyjnym w Europie czy USA.
Z najnowszego raportu Europejskiego Stowarzyszenia Producentów Pojazdów (ACEA), wynika, że 2025 roku z fabryk samochodów na całym świecie wyjechało ponad 78,7 mln pojazdów z czego aż 62 proc. (48,9 mln) wyprodukowanych zostało w Azji. Same Chiny odpowiadały za ponad 37,4 proc. światowej produkcji (blisko 29,4 mln aut osobowych). Dla porównania - skumulowany wynik całego kontynentu europejskiego to około 18,3 proc. (niespełna 14,4 mln samochodów).
Tymczasem, jak szacują eksperci z branżowego Automotive News, same chińskie fabryki samochodów mają obecnie moce produkcyjne wynoszące ponad 50 mln aut, czyli blisko 63 proc. ubiegłorocznej światowej produkcji nowych aut. Większość chińskich fabryk wykorzystuje więc zaledwie około 50 proc. swoich możliwości.








