Technologia rodem z Chin w Polsce. AI będzie monitorować ulice miasta
System nadzorujący bezpieczeństwo na ulicach miasta to pomysł, który może wydawać się wyrwany ze powieści science-fiction. Okazuje się jednak, że choć brzmi on futurystycznie, to jednak z powodzeniem funkcjonuje na ulicach polskich miast. Oława zainwestowała w niego jakiś czas temu, a teraz jego implementację planuje Szczecinek.

W skrócie
- Szczecinek rozważa wdrożenie systemu monitoringu miejskiego opartego na sztucznej inteligencji, inspirując się rozwiązaniem zastosowanym w Oławie.
- System NetWatch wykorzystuje AI do szybkiego wyszukiwania incydentów w mieście, ułatwiając pracę Straży Miejskiej i przyspieszając reakcję na zdarzenia.
- Chociaż technologia znacząco zwiększa możliwości monitoringu, wyzwaniem pozostają ograniczone zasoby kadrowe Straży Miejskiej.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Szczecinek wdroży monitoring oparty na sztucznej inteligencji
Szczecinek na poważnie rozważa wprowadzenie systemu do monitorowania bezpieczeństwa wspieranego przez sztuczną inteligencję. Miasto czerpie inspirację w tym temacie z Oławy, która wdrożyła taki system na przełomie 2024 i 2025 roku.
W szczecineckim ratuszu odbyły się już pierwsze spotkania z przedstawicielami startupu, który odpowiada za opracowanie systemu. Szczecineccy strażnicy wybrali się także w delegacji do Oławy, aby w praktyce sprawdzić jego działanie. Po pierwszych doświadczeniach z nowym rozwiązaniem zarówno mundurowi, jak i władze miasta nie kryją entuzjazmu. Wydaje się, że już tylko formalności dzielą miasto od skorzystania z dobrodziejstwa technologii.
Jak przekazał Interii Mateusz Sienkiewicz z biura prasowego Urzędu Miasta w Szczecinku, miasto jest żywo zainteresowane wprowadzeniem takiego rozwiązania w Szczecinku. Nie wiadomo jednak, kiedy plany te się ziszczą. Obecnie odbyły się jedynie spotkania, które mają przybliżyć miasto do wyposażenia systemu monitoringowego w narzędzia oparte na sztucznej inteligencji.
Podobny system z powodzeniem funkcjonuje w Oławie
NetWatch, bo tak brzmi nazwa innowacyjnego systemu, od pewnego czasu z powodzeniem funkcjonuje w Oławie. Tamtejsza Straż Miejska zyskała dodatkowe wsparcie w monitorowaniu miasta, co przekłada się na skuteczność i czas reakcji. O kulisach działania systemu opowiedział w rozmowie z Interią komendant Straży Miejskiej w Oławie, Jerzy Naorski.
Sztuczna inteligencja zaimplementowana w system 150 kamer monitoringowych w Oławie ułatwia szybkie dotarcie do konkretnych zdarzeń na terenie Oławy. AI pozwala odejść od czynnika ludzkiego, który do tej pory był niezbędny. Poszukiwanie konkretnych informacji zajmowało to sporo cennego czasu, który Strażnicy Miejscy mogli poświęcić na inne, ważniejsze działania na terenie miasta. Za sprawą nowoczesnego rozwiązania, czynnik ludzki nie jest już wymagany. Wystarczy jedynie wpisać odpowiednią frazę, by dotrzeć do sekwencji nagrań odpowiadających poszukiwanemu zjawisku.
System NetWatch nagle spowodował, że czas reakcji na konkretne incydenty w mieście skraca się z kilku godzin do kilku minut. Potrafi on rozpoznać nie tylko osoby o konkretnych cechach, np. chłopiec w różowej czapce, ale także konkretne pojazdy na podstawie koloru lakieru lub numerów tablic rejestracyjnych.
NetWatch w walce z wykroczeniami na miejskich drogach
Zaletą nowoczesnego systemu okazuje się nie tylko możliwość szybkiego dotarcia do konkretnych zdarzeń zarejestrowanych za pomocą monitoringu. Można go skonfigurować w taki sposób, aby reagował na bieżące wydarzenia, o czym uświadomił nas komendant oławskiej Straży Miejskiej, Jerzy Naorski.
System może reagować na bieżące wykroczenia popełniane zarówno przez kierowców pojazdów, jak i przez pieszych. Mowa tutaj przede wszystkim o przechodzeniu przez przejście dla pieszych na czerwonym świetle lub innych zdarzeniach w ruchu drogowym. Wówczas operator systemu otrzymuje informację o niepokojących sytuacjach i kieruje patrol Straży Miejskiej w konkretne lokalizacje.
Duże możliwości systemu NetWatch kontra braki kadrowe
Problemem wydaje się być jedynie niewystarczająca liczba dostępnych funkcjonariuszy. To powoduje, że Straż Miejska nie jest w stanie reagować na bieżąco na wszystkie niepokojące zjawiska w przestrzeni publicznej.
Możemy go w ten sposób zaprogramować, ale w praktyce - ze względu na dużą liczbę zdarzeń i ograniczone zasoby kadrowe - wykorzystujemy go głównie do szybkiego wyszukiwania materiałów potrzebnych w postępowaniach. - przekazał Jerzy Naorski z oławskiej Straży Miejskiej.
Jak pokazują doświadczenia Straży Miejskiej w Oławie, implementacja systemu NetWatch nie wymaga dużych nakładów pieniężnych. System integruje się z dostępnymi już kamerami monitoringu miejskiego, co nie powinno nadmiernie obciążyć budżetu miasta.
Czy mieszkańcy mają się czego obawiać? Technologia źle się kojarzy
Jedyna sprawa, która może budzić kontrowersje to kwestia obaw o bycie pod ciągłą obserwacją. Taka technologia budzi skojarzenia z systemem stosowanym w Chinach, choć zupełnie niepotrzebnie. Warto zaznaczyć, że w Polsce funkcjonują już zautomatyzowane systemy monitorujące sytuację na drogach.
Na przykład GTD korzysta z systemu RedLight do wyłapywania kierowców przejeżdżających na czerwonym świetle lub przez zamknięte przejazdy kolejowe. System automatycznie zachowuje sekwencje nagrań z popełnionymi wykroczeniami, które potem służą za materiał dowodowy przy nakładaniu kar.









