W skrócie
- Na MOP Mszana Południe przy autostradzie A1 odbyły się ćwiczenia służb TARAN, których scenariusz zakładał zderzenie ciężarówki z autobusem i około 100 poszkodowanych osób.
- W symulacji wzięło udział blisko 200 ratowników z różnych formacji, w tym strażacy, policjanci, żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej oraz delegacja ze służb czeskich.
- Celem ćwiczeń było przetestowanie procedur współpracy między formacjami, wymiany informacji oraz koordynacji działań w przypadku wystąpienia wypadku o masowej skali.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Bilans symulowanego zdarzenia to około 100 poszkodowanych. Do akcji skierowano około 200 ratowników i przedstawicieli różnych służb.
Ćwiczenia TARAN na A1. Ciężarówka uderzyła w autobus
Ćwiczenia przeprowadzono w czwartek na Miejscu Obsługi Podróżnych Mszana Południe przy autostradzie A1 w województwie śląskim. Na czas działań MOP został zamknięty.
Przygotowany scenariusz zakładał zdarzenie masowe. Kierowca samochodu ciężarowego, którym przewożeni byli żołnierze Wojsk Obrony Terytorialnej, stracił przytomność. Pozbawiona kontroli ciężarówka staranowała kilka zaparkowanych samochodów, a następnie uderzyła w autobus z pasażerami. Autobus przewrócił się na bok.
Według założeń ćwiczeń w katastrofie poszkodowanych zostało około 100 osób. Służby musiały więc działać tak, jak w przypadku prawdziwego wypadku masowego, wymagającego jednoczesnego zaangażowania wielu jednostek.

W ćwiczeniach wzięło udział 200 ratowników
Jak wyjaśnił st. bryg. Bartosz Deberny, zastępca komendanta powiatowego PSP w Wodzisławiu Śląskim, jednym z głównych celów ćwiczeń było sprawdzenie procedur oraz współpracy służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo.
Scenariusz miał możliwie wiernie odtworzyć sytuację, w której do jednego poważnego zdarzenia muszą zostać skierowane różne formacje. Chodziło między innymi o sprawdzenie, jak poszczególne służby komunikują się ze sobą i prowadzą wspólne działania przy dużej liczbie poszkodowanych.
W ćwiczeniach TARAN uczestniczyło około 200 ratowników. Na miejscu pojawili się strażacy, ratownicy medyczni, policjanci i strażnicy graniczni. W działania zaangażowano także żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej, przedstawicieli zarządzania kryzysowego oraz służby odpowiedzialne za utrzymanie autostrady.

Czeskie służby również uczestniczyły w ćwiczeniach TARAN
Wśród strażaków znalazła się również delegacja z Czech. Miejsce ćwiczeń znajduje się w pobliżu polsko-czeskiej granicy, dlatego w razie poważnego zdarzenia działania ratownicze na tym obszarze mogą być wspierane przez służby z sąsiedniego kraju.
Ćwiczenia pozwoliły więc sprawdzić nie tylko współpracę pomiędzy polskimi formacjami, ale także elementy międzynarodowych działań ratowniczych.
Istotną częścią scenariusza był również udział wojska. Bartosz Deberny zwrócił uwagę, że przy wzmożonym ruchu pojazdów wojskowych służby muszą być przygotowane na dodatkowe zagrożenia. Wojskowe transporty mogą obejmować między innymi broń czy materiały wybuchowe, co w razie wypadku wymaga zastosowania odpowiednich procedur bezpieczeństwa.

Katastrofa na autostradzie A1. Spokojnie, to tylko ćwiczenia
Wojewoda śląski Marek Wójcik podkreślił, że ćwiczenia sprawdzające współpracę służb oraz procedury bezpieczeństwa są w województwie śląskim organizowane regularnie.
Tym razem postawiono na scenariusz, który rzeczywiście mógłby wydarzyć się na autostradzie. Na miejscu znalazły się samochody osobowe, ciężarówka oraz przewrócony autobus, z którego ratownicy mieli uwalniać poszkodowanych.
Warunki miały być możliwie zbliżone do tych, z jakimi służby mogłyby zetknąć się podczas prawdziwej akcji ratowniczej. Przy około 100 poszkodowanych kluczowe staje się nie tylko samo udzielanie pomocy, ale również sprawna koordynacja pracy dużej liczby ratowników i innych służb.










