Tańsze parkowanie tylko dla wybranych? Burza wokół opłat w Olsztynie
Kierowcy spoza miasta będą płacić nawet o ponad 50 proc. więcej za to samo miejsce parkingowe? W Olsztynie trwa spór, który może wykraczać daleko poza lokalną politykę i dotyczyć zasad obowiązujących w całym kraju.

W skrócie
- Rada Miasta Olsztyna wprowadziła różne opłaty za parkowanie i komunikację miejską w zależności od miejsca rozliczania PIT, przewidując niższe stawki dla mieszkańców miasta.
- Złożono zawiadomienie do wojewody warmińsko-mazurskiego o możliwości niezgodności uchwał z prawem, wskazując na wątpliwości dotyczące zasady równości oraz systemu weryfikacji ulg.
- Władze Olsztyna argumentują, że niższe opłaty są formą wsparcia dla podatników miasta, a podobne rozwiązania funkcjonują już w innych polskich miastach.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Olsztyn wprowadza różne opłaty za parkowanie
Rada Miasta Olsztyna przyjęła 25 lutego uchwały wprowadzające zróżnicowane opłaty za parkowanie i komunikację miejską. Kluczowa zmiana dotyczy kierowców - niższe stawki przewidziano dla osób rozliczających PIT w Olsztynie, a ich uprawnienia mają być weryfikowane za pomocą aplikacji mOKM, czyli mobilnej karty miejskiej.
Różnice w opłatach są wyraźne. W podstrefie C, obejmującej centrum i obszary o największym popycie na miejsca postojowe:
- mieszkańcy zapłacą 4,50 zł za godzinę postoju,
- osoby spoza miasta - 6,90 zł, czyli o ok. 53 proc. więcej.
W podstrefie T, zlokalizowanej poza ścisłym centrum:
- mieszkańcy: 3 zł za godzinę,
- przyjezdni: 3,50 zł.
Różnice widać także przy krótkim postoju do 15 minut. W podstrefie C to 1,40 zł dla mieszkańców i 2,20 zł dla pozostałych.
W praktyce kierowca spoza Olsztyna, który zostawi auto w centrum na 8 godzin, zapłaci 55,20 zł zamiast 36 zł. Nowe przepisy mają wejść w życie 1 września 2026 r.
Zarzuty wobec uchwały - czy to naruszenie zasady równości?
Sprawa trafiła już do wojewody warmińsko-mazurskiego. Starosta olsztyński Andrzej Abako złożył zawiadomienie o możliwości niezgodności uchwał z prawem oraz wniósł o ich unieważnienie.
Według starosty przyjęte rozwiązania mogą naruszać konstytucyjną zasadę równości obywateli wobec prawa. Samorządy mają prawo ustalać opłaty lokalne, jednak wyłącznie w granicach delegacji ustawowej. Wątpliwości budzi to, czy różnicowanie stawek ze względu na miejsce rozliczania podatku mieści się w tych granicach.
W praktyce oznacza to, że kierowca z podolsztyńskiej gminy zapłaci więcej niż mieszkaniec miasta, mimo że korzysta z tej samej infrastruktury drogowej.
Wątpliwości budzi także sposób weryfikacji ulg. System oparty na aplikacji mobilnej może wykluczać część użytkowników - przede wszystkim osoby starsze oraz tych, którzy nie korzystają ze smartfonów. Problem dotyczy również młodych do 26. roku życia, którzy często nie rozliczają PIT.
Starostwo podkreśla, że mieszkańcy powiatu regularnie korzystają z infrastruktury Olsztyna - urzędów, sądów czy szpitali - co czyni ich stałymi użytkownikami miejskich usług.
Stanowisko władz Olsztyna - ulga dla podatników miasta
Władze Olsztyna bronią nowych zasad. Prezydent Robert Szewczyk wskazuje, że preferencyjne stawki to forma wsparcia dla osób, które współtworzą budżet miasta poprzez podatki.
Zdaniem samorządu niższe opłaty mają realnie odciążyć mieszkańców i zachęcić do rozliczania PIT w Olsztynie. Podobne mechanizmy funkcjonują już w przypadku ulg na komunikację miejską. Miasto nie odnosi się szeroko do zarzutów dotyczących możliwej dyskryminacji kierowców spoza Olsztyna.
Nie tylko Olsztyn - miasta coraz częściej różnicują opłaty
Olsztyn wpisuje się w szerszy trend widoczny w polskich miastach. Samorządy coraz częściej różnicują opłaty, premiując osoby rozliczające podatki lokalnie.
Podobne rozwiązania funkcjonują już m.in. w Krakowie, gdzie zróżnicowanie opłat parkingowych budzi kontrowersje. W innych miastach takie mechanizmy są przedmiotem dyskusji.
Eksperci zwracają uwagę, że granica między polityką fiskalną a naruszeniem zasady równości jest w takich przypadkach cienka. Kluczowe będzie rozstrzygnięcie, czy samorządy mają prawo różnicować opłaty w oparciu o miejsce rozliczania podatków.










