W skrócie
- Rząd rozważa czasowy powrót programu Ceny Paliwa Niżej (CPN), który mógłby obowiązywać przez ostatnie dwa tygodnie wakacji.
- Premier Donald Tusk, otwiera się w nowym oknie uzależnia wprowadzenie programu od ewentualnego wzrostu cen paliw oraz sytuacji rynkowej związanej z cenami ropy.
- Choć w połowie lipca premier wykluczał powrót CPN ze względu na ograniczone możliwości budżetu państwa, teraz dopuszcza taką możliwość.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Od 31 marca do ostatniego dnia czerwca w Polsce funkcjonował rządowy program CPN, czyli Ceny Paliwa Niżej. Obniżenie należności podatkowej za obrót paliwami i ustalanie codziennej maksymalnej ceny detalicznej przyniosły skutek i zmotoryzowani mogli cieszyć się cenami paliw znacznie niższymi niż w innych krajach Unii Europejskiej. Zakończenie programu spowodowało podwyżki na stacjach, ale CPN może wrócić.
Podczas konferencji prasowej Donald Tusk zapowiedział, że możliwy jest czasowy powrót programu CPN. "Jeśli ceny znów pójdą w górę, zaproponujemy takie rozwiązanie, żeby przynajmniej na dwa ostatnie tygodnie wakacji wprowadzić program CPN. Chodzi o to, żeby Polacy wracający z wakacji mogli skorzystać z niższych cen paliw" - stwierdził premier.
Premier wskazał jednocześnie na niestabilną sytuację cen ropy w związku z atakiem USA na Iran. " Wiemy, że ceny teraz trochę spadły, na światowych rynkach, ale jeszcze nie na stacjach" - powiedział Donald Tusk.
W ciągu kilku godzin do deklaracji premiera odnieśli się członkowie rządu. "Myślimy o przyszłości, żeby (...) wprowadzać kolejne mechanizmy w zależności od tego, jak sytuacja geopolityczna będzie wpływać na rynki (...), na marże i w efekcie na ceny paliw. Takim działaniem mogłaby być obniżka VAT na ostatni okres wakacji, co byłoby taką namiastką CPN i mogłoby obniżyć ceny paliw. Nad tym pracujemy wspólnie z ministrem finansów" - powiedział wiceminister energii Konrad Wojnarowski. Wiceminister Wojciech Wrochna ocenił, że jest jeszcze za wcześnie, by wskazać kryteria wprowadzenia takiego rozwiązania.
Podczas konferencji prasowej Donald Tusk odniósł się także do ubiegłotygodniowej decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, który skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Przewidziana w ustawie nowa danina miała obciążyć producentów i importerów paliw, którzy osiągnęli ponadprzeciętne dochody w wyniku niestabilnej sytuacji rynkowej po wybuchu konfliktu na Bliskim Wschodzie.
"Trochę szkoda tych 4 mld zł, bo my je przeznaczyliśmy na to, żeby obniżać ceny paliw - powiedział premier. "Mieliśmy CPN (Ceny Paliw Niżej), a Karol Nawrocki zafundował nam CKN (Ceny Karola Nawrockiego)" - stwierdził Donald Tusk.
Warto przypomnieć, że jeszcze w połowie lipca premier wyrażał się negatywnie o możliwości powrotu programu CPN. "Z budżetu państwa nie możemy bez końca łożyć na to pieniędzy. I tak długo wytrzymaliśmy, utrzymując najniższe ceny paliw w Europie, ale ta wytrzymałość budżetu też ma swoje granice" - powiedział wówczas w Sejmie cytowany przez RMF FM premier.










