Nowy model nie jest przypadkiem ani jednorazowym eksperymentem. To kolejny element znacznie większej układanki. W ostatnich tygodniach Volkswagen zapowiedział głęboką restrukturyzację, coraz mocniej stawia na technologie rozwijane w Chinach i szuka sposobów na wykorzystanie tamtejszych doświadczeń również w Europie. ID. Unyx 09 doskonale wpisuje się w ten proces.

Taki Volkswagen jeszcze nie trafił do Europy
Volkswagen ID. Unyx 09 to duży elektryczny fastback klasy wyższej, który ma konkurować z najbardziej zaawansowanymi modelami oferowanymi na chińskim rynku. Nadwozie ma 5081 mm długości, 1980 mm szerokości i do 1526 mm wysokości, a rozstaw osi wynosi aż 3030 mm. Już same proporcje pokazują, że nie jest to kolejny wariant znanych europejskich modeli z rodziny ID.
Samochód otrzymał mocno opadającą linię dachu, szerokie tylne nadkola i agresywnie stylizowany pas przedni. Opcjonalnie będzie dostępny z panoramicznym szklanym dachem, 21-calowymi obręczami, hamulcami Brembo oraz reflektorami DLP HD Matrix, które potrafią wyświetlać na jezdni prowadzenie po pasie ruchu czy wskaźniki szerokości samochodu podczas jazdy nocą.
Klienci będą mogli wybierać pomiędzy dwiema wersjami napędowymi. Odmiana z napędem na tylne koła dysponuje mocą 230 kW (308 KM). Flagowa wersja AWD wykorzystuje dwa silniki elektryczne o łącznej mocy 370 kW, czyli 496 KM. Mimo masy przekraczającej 2,3 tony producent deklaruje prędkość maksymalną 200 km/h.
Źródłem energii są akumulatory litowo-żelazowo-fosforanowe (LFP) dostarczane przez CATL, a kompletne pakiety powstają w spółce Volkswagen Anhui Components. Oficjalna premiera modelu została zaplanowana na drugą połowę 2026 roku. Na razie Volkswagen nie zapowiedział jego sprzedaży poza Chinami.

ID. Unyx 09 to element większego planu
Sam ID. Unyx 09 jest ciekawy, ale jego znaczenie wykracza daleko poza dane techniczne. To drugi model opracowany wspólnie z chińskim Xpengiem, z którym Volkswagen zacieśnił współpracę, aby przyspieszyć rozwój nowej generacji samochodów elektrycznych.
Jeszcze kilka lat temu to niemiecki koncern dostarczał do Chin technologie i rozwiązania konstrukcyjne. Dziś coraz częściej korzysta z chińskich partnerów, lokalnego oprogramowania, akumulatorów i platform opracowywanych z myślą o tamtejszym rynku. ID. Unyx 09 jest kolejnym dowodem na to, jak bardzo zmieniły się relacje pomiędzy europejskimi producentami a chińskim przemysłem motoryzacyjnym.
Volkswagen zmienia strategię
Nowy model pojawia się w szczególnym momencie dla całego koncernu.
Kilka dni temu Volkswagen zapowiedział jedną z największych restrukturyzacji w swojej historii. Do 2035 roku poza Chinami producent planuje ograniczyć liczbę oferowanych modeli o około 50 proc., a liczbę dostępnych wersji nawet o 75 proc. Równocześnie zmniejszona ma zostać skala produkcji, a przyszłość części niemieckich fabryk pozostaje niepewna.
Zmiany są odpowiedzią na malejący popyt w Europie, rosnącą konkurencję oraz konieczność poprawy rentowności. Jednocześnie Volkswagen coraz wyraźniej stawia na rozwiązania rozwijane właśnie w Chinach.
Chiny stają się centrum rozwoju Volkswagena
Zmiana nie dotyczy wyłącznie produkcji samochodów. To właśnie w Chinach Volkswagen rozwija dziś znaczną część oprogramowania, architektury elektronicznej oraz nowych modeli przygotowywanych przede wszystkim z myślą o lokalnych klientach. Coraz częściej mówi się również o wykorzystaniu tych doświadczeń w Europie.
Najlepiej pokazuje to propozycja premiera Dolnej Saksonii Olafa Liesa. Jego zdaniem jednym ze sposobów na lepsze wykorzystanie mocy produkcyjnych niemieckich fabryk mogłoby być uruchomienie w nich produkcji samochodów opracowanych pierwotnie dla rynku chińskiego. Jeszcze kilka lat temu podobny pomysł trudno byłoby sobie wyobrazić.
Nowy Volkswagen pokazuje kierunek całego koncernu
ID. Unyx 09 prawdopodobnie nigdy nie trafi do europejskich salonów. Nie zmienia to faktu, że jest jednym z najlepiej widocznych symboli zmian zachodzących w Volkswagenie.
Nowy model powstał we współpracy z chińskim producentem, korzysta z chińskich akumulatorów, został zaprojektowany przede wszystkim z myślą o chińskich klientach i prezentuje stylistykę wyraźnie odbiegającą od tej znanej z europejskiej gamy marki. Jeszcze niedawno podobny scenariusz wydawał się nieprawdopodobny. Dziś staje się elementem nowej strategii jednego z największych producentów samochodów na świecie.










