W skrócie
- W 2025 roku ubezpieczyciele w Polsce ujawnili 40 tysięcy przestępstw ubezpieczeniowych o wartości 798 mln zł, co stanowi wzrost o 24 proc. względem poprzedniego roku.
- W bazie ubezpieczycieli widnieje blisko 6,1 tys. kierowców, którzy w ciągu trzech lat spowodowali pięć lub więcej szkód, traktując wyłudzenia jako stałe źródło dochodu.
- Kierowcy mogą zweryfikować historię swoich polis oraz ustawić powiadomienia o nowych szkodach, korzystając z serwisu Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego online.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
W Polsce szybko rośnie liczba przestępstw ubezpieczeniowych - wynika z nowego raportu Polskiej Izby Ubezpieczeń. W ubiegłym roku zakłady ubezpieczeniowe ujawniły 40 tys. takich przestępstw - o 24 proc. więcej niż rok wcześniej.
W 2025 roku wartość ujawnionych przestępstw wynosiła ponad 798 mln zł i wzrosła o 18 proc. w stosunku do ubiegłego roku, kiedy było to 675 mln zł
Ponad połowę z nich - około 450 mln zł - stanowiły przestępstwa dotyczące ubezpieczeń komunikacyjnych. Ich wartość wzrosła w porównaniu z ubiegłym rokiem aż o 15 proc.
Wyłudzenia odszkodowań w Polsce. 20 wypadków w trzy lata
Dane PIU i Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego nie pozostawiają złudzeń - spora grupa osób traktuje wyłudzenia ubezpieczeń jako źródło stałego utrzymania. Chodzi m.in. o:
- pozorowanie kolizji,
- celowe doprowadzanie do stłuczek (tzw. "polowanie na innych uczestników ruchu"),
- pozorowanie obrażeń ciała,
- fikcyjne kradzieże pojazdów.
Firmy ubezpieczeniowe starają się na bieżąco monitorować podejrzane zachowania, by minimalizować straty. Wyłudzenia odszkodowań uderzają bowiem w uczciwych zmotoryzowanych, którzy ponosić muszą koszty rosnących cen polis OC.
Z danych ubezpieczycieli wynika, że statystyczny polski kierowca - posiadacz ubezpieczenia OC - powoduje jedną szkodę przez kilka lat. Na tym tle wyróżnia się grupa ponad 9,2 tys. posiadaczy komunikacyjnych polis OC, którzy w latach 2023-2025 spowodowali ponad 4 szkody, a blisko 6,1 tys. kierujących ma na swoim koncie 5 i więcej takich zdarzeń.
Firmy ubezpieczeniowe bacznie przyglądają się też rekordzistom, którzy notorycznie doznają w wypadkach obrażeń ciała. Z raportu PIU wynika, że w Polsce mamy np. 8,8 tys. osób, które w ostatnich trzech latach uczestniczyły i odniosły obrażenia w 6 do 10 zdarzeniach drogowych. W bazach ubezpieczycieli znajduje się też około 1000 "pechowców", który w latach 2023-2025 zostało poszkodowanych w wypadkach komunikacyjnych między 11 a 20 razy!
Czarna lista ubezpieczycieli. Nad tymi autami ciąży fatum
Chcąc walczyć z patologiami, ubezpieczyciele monitorują również zjawisko "koncentracji szkód w pojazdach", skrupulatnie przyglądając się tym, które zdają się przyciągać pechowe zdarzenia.
Z danych zakładów ubezpieczeniowych wynika np., że po polskich drogach porusza się około 1800 pojazdów, które na przestrzeni ostatnich trzech lat przynajmniej dwukrotnie uległy szkodom całkowitym z ubezpieczenia OC.
W bazach ubezpieczycieli znajdziemy też 3,5 tysiąca pojazdów o wartości ponad 200 tys. zł, które uległy szkodzie całkowitej lub zostały zgłoszone jako skradzione w pierwszych 30 dniach po zawarciu umowy ubezpieczenia AC.
Warto jeszcze dodać, że 9,4 tys. posiadaczy polis autocasco zgłosiło w ostatnich trzech latach po 4 szkody z polisy AC, a blisko 8,4 tys. kierowców ma ich na koncie ponad 5.
Twoje OC nagle podrożało? Koniecznie sprawdź, czy nie jesteś ofiarą oszustwa
W dobie powszechnej cyfryzacji i łatwego dostępu do danych osobowych, kierowcy mogą przez lata nie zdawać sobie sprawy, że padli ofiarami oszustwa.
"Tradycyjne wyłudzenia odszkodowań nadal stanowią istotny problem, jednak coraz częściej ujawniane są przypadki oszustw popełnianych już na etapie zawierania umowy. Szczególnie dynamicznie rozwijają się przestępstwa związane z wykorzystaniem danych osobowych - zarówno dotyczące danych ubezpieczonego, jak i danych pośrednika" - czytamy w obszernym raporcie PIU.
Chodzi np. o sytuacje, gdy oszuści wykupują polisy OC na własny pojazd posiłkując się danymi innych kierowców. Gdy takie auto wykorzystane zostanie do spowodowania kolizji z "podstawionym" - również należącym do oszustów - samochodem, szkoda likwidowana jest z naszego konta. Przestępcy mogą w ten sposób wyłudzić odszkodowanie OC nie zostawiając po sobie śladu w bazach danych ubezpieczycieli.
Ofiary takich przestępstw często pozostają nieświadome wykorzystania ich personaliów. Efektem może być np. skokowy wzrost cen zawieranych przez nas polis ze względu na historię ubezpieczeniową.
Jedną z metod walki ze zjawiskiem jest usługa udostępniona niedawno przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny. Logując się na swoje konto na stronach Funduszu (wystarczy PESEL, można logować się aplikacją mObywatel lub np. bankowością elektroniczną), możemy nie tylko zweryfikować historię swoich polis, ale też ustawić powiadomienia dotyczące szkód lub zawieranych na nasze dane umów.
Czy warto sobie ustawić powiadomienia o nowych polisach i szkodach? Oczywiście! Daje nam to więcej czasu na zgłoszenie sprawy na policję czy do prokuratury i zawczasu uniknięcie kłopotów, jeśli ktoś skradł nasze dane. Takie sytuacje zdarzają się, więc tym lepiej widzieć od razu, że nasze dane pojawiły się w kontekście polisy czy szkody, z którą nie mamy nic wspólnego
Jakie kary za wyłudzenie odszkodowania?
Oszuści wietrzący łatwy zarobek w wyłudzeniu ubezpieczenia muszą wiedzieć, że każdy z zakładów ubezpieczeniowych dysponuje własnymi zespołami, których zadaniem jest szczegółowa analiza podejrzanych przypadków. Te zajmują się m.in. odtwarzaniem przebiegu zgłoszonych przez kierowców kolizji i szczegółową analizą dokumentacji.
Dzięki nim ujawniane są setki prób wyłudzenia - w takich przypadkach firmy ubezpieczeniowe odmawiają wypłaty ubezpieczenia i zgłaszają sprawę policji.
W przypadku wyłudzenia odszkodowania ubezpieczeniowego sądy najczęściej stosują nie tylko art. 286 § 1 k.k. (oszustwo), ale również art. 298 k.k. (tzw. oszustwo ubezpieczeniowe), a kwalifikacja zależy od sposobu działania sprawcy
Art. 286 § 1 k.k. przewiduje karę od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności za "doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem przez wprowadzenie w błąd". Jeżeli wyłudzona kwota dotyczy mienia znacznej wartości (obecnie co do zasady ponad 200 tys. zł), możliwe jest zastosowanie art. 294 k.k. mówiący o zagrożeniu karą od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności.










