Szykuje się rewolucja w wymianie klocków. Kierowcy będą skazani na ASO?
Norma Euro 7, która w pełnym zakresie obowiązywać ma od końca listopada 2027 roku, po raz pierwszy określa nie tylko jakość spalin, ale też emisję pyłu z hamulców. Producenci części motoryzacyjnych biją na alarm. Brak przepisów wykonawczych może spowodować, że klocki hamulcowe do milionów sprzedawanych w Europie samochodów dostępne będą wyłącznie w ASO. W typowych dla autoryzowanych serwisów cenach.

W skrócie
- Norma Euro 7 po raz pierwszy obejmie również emisję pyłu z hamulców, co może oznaczać, że klocki hamulcowe do wielu samochodów będą dostępne wyłącznie w autoryzowanych serwisach.
- Producenci części motoryzacyjnych ostrzegają, że brak przepisów wykonawczych i dostępu do danych technicznych uniemożliwia im przygotowanie klocków zgodnych z Euro 7.
- Brak alternatywnych zamienników klocków hamulcowych może skutkować wyższymi kosztami utrzymania pojazdów i ograniczeniem konkurencji na rynku.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Producenci części motoryzacyjnych biją na alarm. Trzy organizacje branżowe - FEMFM (Federacja Europejskich Producentów Materiałów Ciernych), CLEPA (Europejskie Stowarzyszenie Producentów Części Motoryzacyjnych) i FIGIEFA (Międzynarodowa Federacja Niezależnych Dystrybutorów Motoryzacyjnych) wystosowały wspólną deklarację skierowaną do Komisji Europejskiej.
Proszą w niej o "niezwłoczne przyjęcie unijnych rozwiązań gwarantujących dostęp do informacji niezbędnych do opracowania części zamiennych zgodnych z Euro 7".
Brak stosownych regulacji wykonawczych sprawia, że producenci nie mają obecnie dostępu do "kluczowych danych technicznych, bez których opracowanie komponentów zgodnych z Euro 7 jest praktycznie niemożliwe".
Klocki hamulcowe tylko z ASO. Producenci części biją na alarm
Sygnatariusze listu tłumaczą, że prowadzona obecnie na forum ONZ międzynarodowa dyskusja dotycząca m.in. Euro 7 w praktyce blokuje im dostęp do ważnej dokumentacji technicznej. A to uniemożliwia prace nad wdrożeniem zamienników klocków hamulcowych dla milionów samochodów.
W obecnym stanie rzeczy producenci pojazdów mogą już przygotowywać się do wdrażania nowych wymogów dotyczących emisji z hamulców. W tym samym czasie firmy z sektora tzw. "aftermarketu", czyli producenci części zamiennych, nadal czekają na informacje niezbędne do rozpoczęcia prac
Może to prowadzić do sytuacji, że przez długie miesiące klocki czy tarcze hamulcowe do nowych samochodów, sprzedanych w Europie po końcu listopada 2027, roku będzie można kupić wyłącznie w Autoryzowanej Stacji Obsługi.
Klocków hamulcowych już nie kupisz w sklepie? Chodzi o 10 mln aut rocznie
Uściślijmy - norma Euro 7 od końca listopada 2026 roku obowiązywać ma nowo homologowane typy samochodów osobowych (M1) i dostawczych (N1). Począwszy od 29 listopada 2027 roku jej wymogi spełniać już będą musiały wszystkie nowo rejestrowane w Unii Europejskiej samochody. Biorąc pod uwagę wielkość europejskiego rynku - mowa o ponad 10 mln aut rocznie.
W przeszłości podobne informacje były udostępniane w ramach mechanizmów zapewniających funkcjonowanie konkurencyjnego rynku części zamiennych. Tym razem takich rozwiązań wciąż brakuje, mimo że termin wejścia nowych wymogów zbliża się bardzo szybko
Branża podkreśla również, że proces opracowania, przetestowania i homologacji nowych materiałów ciernych oraz komponentów hamulcowych może trwać nawet dwa lata.
"Dodatkowym ograniczeniem są możliwości laboratoriów badawczych, które już dziś dysponują ograniczoną przepustowością" - dodaje Tomasz Bęben z SDCM.
W nowym aucie klocki tylko w ASO. Euro 7 uderzy w niezależne warsztaty
Na obecnym etapie prawdopodobny wydaje się więc scenariusz, w którym właściciele nowych aut sprzedawanych w Europie czekać będą na na pojawienie się zamienników klocków hamulcowych nawet przez dwa lata.
Z perspektywy nabywców indywidualnych nie jest to może palący problem, bo ci rzadko pokonują prywatnymi samochodami więcej niż 15-20 tys. km rocznie. Trzeba jednak pamiętać, że na wielu kluczowych rynkach (np. w Niemczech czy Polsce) za blisko 70 proc. rejestracji nowych samochodów odpowiadają klienci biznesowi. Wśród nich są m.in. firmy transportowe, kurierskie, taksówkarskie czy chociażby operatorzy flot pojazdów wynajmowanych na minuty.
Wiele z takich podmiotów dysponuje własnymi warsztatami lub korzysta z usług serwisów niezależnych, co pozwala ograniczyć koszty obsługi i przestoju pojazdów. W ich przypadku brak zamienników tak podstawowych elementów eksploatacyjnych jak klocki hamulcowe generować będzie konkretne straty. Gra idzie więc o ogromne pieniądze i konieczność dłuższego serwisowania w ASO milionów samochodów trafiających na drogi EU.
Producenci części zamiennych nie kwestionują potrzeby ograniczania emisji cząstek stałych pochodzących z hamowania. Zwracają natomiast uwagę, że aby opracować nowe produkty, muszą posiadać dostęp do informacji technicznych dotyczących współpracy poszczególnych elementów układu hamulcowego oraz metod oceny zgodności z wymaganiami Euro 7
Przedstawiciele branży producentów części ostrzegają, że brak zdecydowanych działań w zakresie wdrażania przepisów wykonawczych sprawi, że efektem wprowadzenia normy Euro7 będzie "ograniczenie konkurencji, wzrost kosztów utrzymania pojazdów i utrudniony dostęp do części zamiennych". I dodają, że każdy miesiąc opóźnienia w przyjęciu odpowiednich przepisów wykonawczych zmniejsza szansę na "pojawienie się konkurencyjnych rozwiązań aftermarketowych w momencie wejścia regulacji w życie".








