W skrócie
- Szwedzka policja ostrzega przed nową metodą oszukiwania fotoradarów, która polega na nakładaniu na tablice rejestracyjne specjalnych folii lub preparatów odbijających światło.
- Choć zmodyfikowane tablice wyglądają normalnie podczas kontroli drogowej, uniemożliwiają one urządzeniom rejestrującym wykonanie wyraźnego zdjęcia pojazdu w momencie wykroczenia.
- Stosowanie substancji czy folii ograniczających czytelność numerów rejestracyjnych jest w Polsce nielegalne i grozi mandatem 500 zł, 8 punktami karnymi oraz zatrzymaniem dowodu.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Poszukiwanie sposobów na oszukanie fotoradarów nie jest niczym nowym. W przeszłości kierowcy uciekali się do różnych metod - od zaklejania numerów tablic rejestracyjnych po zasłanianie twarzy przed błyskiem aparatu. Szwedzka policja ostrzega jednak, że od pewnego czasu popularność zyskuje sposób, który może być znacznie trudniejszy do wykrycia podczas standardowej kontroli drogowej.
Jak działa nowa metoda na oszukiwanie fotoradarów?
Mechanizm działania opiera się na zmianie właściwości odbijania światła przez tablicę rejestracyjną. W tym celu wykorzystywane są m.in. specjalne folie, taśmy lub preparaty nanoszone na powierzchnię tablicy, które zmieniają sposób, w jaki reaguje ona na błysk lampy stosowanej w fotoradarach.
Efekt jest taki, że dla osoby stojącej przed samochodem tablica pozostaje w pełni czytelna i nie wzbudza żadnych podejrzeń. Problemy pojawiają się dopiero w momencie wykonania fotografii przez urządzenie rejestrujące wykroczenie. Odbite światło może wówczas uniemożliwić prawidłowe odczytanie numeru rejestracyjnego.
Według szwedzkich funkcjonariuszy pojazd z tak zmodyfikowaną tablicą rejestracyjną niczym nie różni się od innych samochodów. Jak powiedział cytowany przez portal Nyheter24.se Petter Magnusson - kierownik grupy szwedzkiej policji drogowej - podczas zwykłych oględzin tablica wygląda całkowicie normalnie. Dopiero zdjęcie wykonane przez fotoradar ujawnia próbę maniupulacji.
Policja obawia się wzrostu liczby takich przypadków
Szwedzka policja zwraca uwagę, że upowszechnienie tej metody mogłoby negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo ruchu drogowego. Jeżeli kierowcy uznaliby, że fotoradary nie są w stanie zarejestrować ich pojazdu, część z nich mogłaby poczuć się bezkarna i częściej przekraczać dozwoloną prędkość.
Jak się okazuje, same fotoradary to nie wszystko. Stosowanie specjalnych smarowideł i przezroczystych folii może zakłócać działanie również innych systemów wykorzystujących automatyczne rozpoznawanie tablic rejestracyjnych, które służą do identyfikacji pojazdów w wielu różnych zastosowaniach - np. na parkingach.
Czy ta metoda działa w Polsce? Przepisy są jednoznaczne
Jak informują zagraniczne media - metoda stopniowo rozpowszechnia się w Europie. Podobne praktyki odnotowano m.in. w Wielkiej Brytanii. Eksperci podkreślają, że wkrótce podobne rozwiązania mogą pojawić się także w Polsce.
Przy tej okazji warto pamiętać, że stosowanie jakichkolwiek rozwiązań mających utrudnić identyfikację tablic rejestracyjnych jest w naszym kraju niezgodne z obowiązującymi przepisami. Tablice rejestracyjne muszą być utrzymane w stanie zapewniającym ich pełną czytelność. Nie mogą być zasłaniane ani modyfikowane w sposób wpływający na możliwość odczytania numeru. Dotyczy to zarówno naklejania folii, stosowania sprayów, jak i nanoszenia innych substancji zmieniających właściwości odblaskowe tablicy.
Za zasłanianie lub ograniczanie czytelności tablic rejestracyjnych kierowcy grozi mandat w wysokości 500 zł oraz 8 punktów karnych. Taka sama kara obowiązuje za ozdabianie tablic lub umieszczanie na nich przedmiotów utrudniających identyfikację pojazdu. W przypadku stwierdzenia nieprawidłowości policjant może również zatrzymać dowód rejestracyjny do czasu usunięcia naruszenia.












