W skrócie
- Branża motoryzacyjna zmaga się z niedoborem pamięci DRAM, ponieważ producenci samochodów przegrywają walkę o dostawy z przedsiębiorstwami rozwijającymi sztuczną inteligencję.
- Ceny pamięci DRAM wzrosły o około 450 procent, a największe firmy technologiczne wykupują niemal całą produkcję przeznaczoną na 2026 rok.
- Rosnące ceny i braki DRAM prowadzą do znacznych strat finansowych producentów samochodów i mogą ograniczyć dostępność zaawansowanych systemów w nowych pojazdach.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Branża motoryzacyjna od dłuższego czasu boryka się z poważnym kryzysem, a lista problemów stale się wydłuża. Jeszcze dekadę temu producenci samochodów, motocykli i ciężarówek byli jednymi z najważniejszych odbiorców układów pamięci wykorzystywanych w elektronice. Natomiast dziś dla producentów DRAM priorytetem są firmy rozwijające sztuczną inteligencję oraz centra danych. Ogromne zasoby pamięci są niezbędne do dalszego rozwoju AI, dlatego przedsiębiorstwa z tego sektora są gotowe zapłacić za nie praktycznie każdą cenę.
Ceny pamięci DRAM wzrosły o 450 proc. w zaledwie kilka miesięcy
Według raportu firmy doradczej Kearney ceny pamięci DRAM na rynku spot wzrosły o około 450 proc. od września 2025 r. do stycznia 2026 r. Eksperci przewidują, że niedobory będą utrzymywać się również w kolejnych latach, a kolejne problemy mogą pojawić się już w 2027 r.
Nie jest to jednak chwilowy wzrost spowodowany zakłóceniami w dostawach. Według analityków mamy do czynienia z trwałą zmianą rynku - coraz większa część produkcji trafia bowiem do sektora sztucznej inteligencji, który potrzebuje ogromnych ilości pamięci do obsługi centrów danych i trenowania modeli AI.
Bez pamięci DRAM nowoczesny samochód nie będzie działał. Za co odpowiada?
Pamięć DRAM jest jednym z podstawowych elementów współczesnych samochodów. Odpowiada za błyskawiczne przetwarzanie danych pochodzących z kamer, radarów, lidarów oraz licznych czujników. Bez niej nie mogłyby działać zaawansowane systemy wspomagania kierowcy (ADAS), aktualizacje oprogramowania przez internet (OTA), systemy multimedialne czy rozwiązania związane z autonomiczną jazdą.

Liczba rozwiązań wykorzystujących DRAM stale rośnie, dlatego systematycznie zwiększa się zapotrzebowanie producentów samochodów na układy pamięci. Problem polega jednak na tym, że jeszcze większy apetyt na te same podzespoły mają firmy rozwijające sztuczną inteligencję.
Giganci AI wykupują praktycznie całą produkcję. Za DRAM zapłacą każdą cenę
Jak wynika z informacji agencji Reuters, największe firmy technologiczne - Google, Amazon, Microsoft oraz Meta - deklarowały producentom pamięci gotowość zakupu praktycznie całej dostępnej produkcji niezależnie od ceny. Producent pamięci SK Hynix już pod koniec ubiegłego roku informował, że cała produkcja układów przeznaczonych na 2026 r. została wyprzedana.
Producenci samochodów już liczą straty. Koszty idą w setki milionów dolarów
Rosnące ceny pamięci DRAM mają już realny wpływ na wyniki finansowe największych koncernów motoryzacyjnych. Honda poinformowała, że niedobory półprzewodników przełożyły się na spadek sprzedaży odpowiadający około 295 mln dolarów. Z kolei General Motors zwiększył prognozę kosztów surowców o dodatkowe 500 mln dolarów i wskazał wyższe ceny pamięci DRAM jako jeden z głównych powodów.
Podobne informacje przekazał również Ford. Według przedstawicieli amerykańskiego producenta wyższe ceny surowców - w tym pamięci DRAM - oznaczają dodatkowe koszty sięgające około 1 mld dolarów.

Najbardziej ucierpią samochody z zaawansowaną elektroniką. Listy wyposażenia mogą się zmienić
Zdaniem ekspertów rynku motoryzacyjnego niedobór pamięci DRAM oraz rosnące ceny mogą spowodować, że producenci pojazdów będą znacznie bardziej skrupulatnie kompletować listy wyposażenia. Jeżeli taka sytuacja się utrzyma to bardzo możliwe, że część systemów dostępnych dziś w standardzie będzie oferowana wyłącznie za dopłatą.
Problem ten będzie dotyczył przede wszystkim najbardziej zaawansowanych modeli oraz bogatszych wersji wyposażenia. Ograniczenie liczby systemów wspomagania kierowcy czy funkcji autonomicznych w tańszych wersjach może stać się jednym ze sposobów ograniczania kosztów.
Czarne chmury nad motoryzacją. Szybkiego końca kryzysu nie widać
Kryzysowej sytuacji nie poprawia również sama struktura rynku - około 88 proc. światowej produkcji motoryzacyjnych pamięci DRAM pochodzi od zaledwie trzech producentów - Samsunga, SK Hynix oraz Microna.
Po wcześniejszej nadpodaży układów w latach 2022-2023 firmy ograniczyły moce produkcyjne i dziś bardzo ostrożnie podchodzą do nowych inwestycji. Zamiast zwiększać produkcję koncentrują się na najbardziej dochodowych klientach, czyli przede wszystkim sektorze sztucznej inteligencji. To z kolei oznacza, że problemy z dostępnością pamięci oraz wysokie ceny mogą być problemem branży motoryzacyjnej jeszcze przez długi czas.












