Do tych dramatycznych zdarzeń doszło w Oakland w Kalifornii. Jak przekazała miejscowa policja, dzieci w wieku sześciu i czterech lat znalazły kluczyki do rodzinnego samochodu w czasie, gdy ich rodzice spali. Wyszły z domu, wsiadły do Toyoty, a za kierownicą usiadł starszy z chłopców.
6-latek zabrał rodzicom kluczyki i ruszył w drogę
Według relacji funkcjonariuszy, na które powołuje się CBS News, prowadzona przez sześciolatka Toyota najpierw otarła się o nadjeżdżający z przeciwka inny pojazd. Chwilę później chłopiec stracił panowanie nad samochodem.
Toyota wjechała w 31-latkę na przejściu dla pieszych
Auto uderzyło w 31-letnią kobietę, która przechodziła z psem przez oznakowane przejście dla pieszych. Poszkodowana doznała bardzo poważnych obrażeń.
Członkowie jej rodziny przekazali CBS News, że lekarze stwierdzili u niej krwawienia w mózgu, złamania kości twarzy oraz urazy wewnętrzne. Stan 31-latki określany jest jako krytyczny. Bliscy poinformowali jednak, że kobieta zaczęła reagować na proste polecenia.
Dwoje dzieci znajdujących się w samochodzie również przewieziono do szpitala, bowiem Toyota po potrąceniu kobiety z dużą prędkością wypadła z drogi i uderzyła w przydrożny murek, w efekcie w samochodzie doszło m.in. do odpalenia poduszek powietrznych. Stan dzieci jest stabilny.
Rodzina poszkodowanej nie obwinia dzieci
Opiekę weterynaryjną otrzymał także pies, z którym spacerowała potrącona kobieta. Według informacji CBS News zwierzę ma wyzdrowieć.
Rodzina poszkodowanej podkreśla, że nie obwinia dzieci o spowodowanie wypadku. Jak przekazali jej członkowie, były one "zbyt małe, by rozumieć konsekwencje" swoich działań.
Sprawa może jednak mieć konsekwencje dla dorosłych. Według ekspertów rodzice mogą ponieść odpowiedzialność cywilną za dopuszczenie do sytuacji, w której dzieci uzyskały dostęp do samochodu.










