Stellantis chce wpuścić Chińczyków do Europy. To uderzy w rodzime marki

Przedstawiciele Stellantis podczas rozmów z chińskimi producentami samochodów.
Stellantis prowadzi rozmowy z chińskimi producentami samochodów.MARCO BERTORELLOAFP

W skrócie

  • Stellantis prowadzi rozmowy z chińskimi producentami samochodów, takimi jak Xiaomi i Xpeng, dotyczące potencjalnych inwestycji i objęcia udziałów w europejskich strukturach, m.in. w Maserati.
  • Koncern ogłosił inwestycję w wysokości 13 miliardów dolarów na rozwój marek w Ameryce Północnej, a sytuacja na rynku europejskim staje się coraz trudniejsza ze względu na rosnącą konkurencję i koszty transformacji w kierunku elektromobilności.
  • Wartość Stellantis spadła o jedną czwartą w wyniku ogłoszonych w ubiegłym miesiącu rekordowych kosztów i odpisów, głównie związanych z ograniczeniem wcześniejszej ofensywy w segmencie samochodów elektrycznych.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W ramach swojej normalnej działalności Stellantis prowadzi rozmowy z różnymi uczestnikami branży motoryzacyjnej na całym świecie na różne tematy, zawsze z myślą o zapewnieniu klientom jak najlepszych rozwiązań w zakresie mobilności
czytamy w oświadczeniu Stellantisa.

Stellantis otwiera się na konkurencję z Chin. Koncern zyska, rynek może stracić

Stellantis stawia na Amerykę. Zainwestuje 13 mld dolarów

Zobacz również:

Chińczycy coraz mocniej wchodzą do Europy. Stellantis rozwiewa wątpliwości

Stellantis w najbardziej stanowczy sposób oświadcza, że nie ma żadnej prawdy w sugestiach, jakoby rozważał plan podziału firmy. Wszelkie twierdzenia o takim scenariuszu są całkowicie bezpodstawne
podkreślono w komunikacie.

Stellantis w tarapatach. Wartość koncernu spadła o 1/4

Nowe Audi RS 5 z bliska. Hybrydowe 639 KM z wtyczkąINTERIA.PL