Star 244 po 44 latach odmówił posłuszeństwa. W ostatniej akcji gasił puszczę
Pożar Puszczy Solskiej pochłonął setki hektarów lasu, ale dla jednej z lokalnych jednostek straży pożarnej straty okazały się jeszcze bardziej dotkliwe. Druhowie z OSP w Korytkowie Dużym wrócili z akcji bez swojego jedynego wozu, którym dysponowali.

W skrócie
- Jedyna ciężarówka ratownicza OSP w Korytkowie Dużym przestała być użyteczna po awarii podczas powrotu z akcji gaszenia Puszczy Solskiej.
- Koszt naprawy Stara 244 GBA okazał się zbyt wysoki, dlatego pojazd został wycofany ze służby i przeznaczony do odnowienia jako eksponat muzealny.
- Jednostka OSP pozostaje obecnie bez pojazdu ratowniczego, ale planowany jest zakup używanego wozu strażackiego.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Strażacy w oficjalnym oświadczeniu poinformowali, że poczciwy Star 244 GBA - który w tej jednostce pełnił służbę przez 44 lata - nie wrócił o własnych siłach do remizy. Chociaż podczas akcji wóz pracował prawidłowo to do awarii doszło podczas powrotu do jednostki - uszkodzony został jeden z elementów układu napędowego. Koszt naprawy jest na tyle wysoki, że Star odejdzie na emeryturę.
Wóz strażacki nie wrócił do remizy po 44 latach służby. Brał udział w gaszeniu Puszczy Solskiej
Star 244 GBA to pojazd, który przez dekady był fundamentem funkcjonowania tej, ale także wielu innych jednostek w Polsce. Ten konkretny egzemplarz wyprodukowany został w 1981 r., a do OSP w Korytkowie Dużym rok później i od tamtej pory brał udział w wielu różnych akcjach ratowniczych.
Przez ponad cztery dekady wiernie służył naszej społeczności, niosąc pomoc tam, gdzie była potrzebna
W ostatnich latach wóz psuł się coraz częściej, nie były to jednak usterki, których nie dało się usunąć względnie niewielkim kosztem. Tym razem było inaczej.
Naprawa wozu strażackiego się nie opłaca. To koszt rzędu nawet pół mln złotych
Strażacy na własną rękę próbowali naprawić wóz, ale szybko okazało się, że dalsza naprawa jest wyjątkowo kosztowna. Zdaniem druhów sama wymiana skrzynki rozdzielczej to koszt nawet 150 tys. zł, a kompleksowa odbudowa Stara 244 GBA może wiązać się z wydatkiem od 350 do 500 tys. zł. Ostatecznie wóz został odholowany do remizy i trafi na zasłużoną emeryturę.
Star 244 GBA nie skończy jednak na złomie, ponieważ jeden z pasjonatów wozów strażackich chciałby odnowić go wizualnie i zachować jako eksponat muzealny.
Jednostka OSP bez wozu. Druhowie z Korytkowa Dużego nie mają czym wyjechać na akcję
Star 244 był jedynym wozem, jakim dysponowała OSP w Korytkowie Dużym. Jego awaria i brak możliwości naprawy oznacza, że druhowie w tej chwili nie mają czym wyjechać do akcji.
Samochód nie dał rady, zarówno z racji swojego wieku, jak i trudnego terenu, w którym była prowadzona akcja
Samorząd zapowiada już działania, które mają przywrócić jednostkę do pełnej gotowości. W planach jest zakup używanego wozu strażackiego, który pozwoli druhom wrócić do służby.
Wóz strażacki Star 244 GBA
Star 244 wyposażony jest w napęd 4x4 i produkowany był w Fabryce Samochodów Ciężarowych w Starachowicach od 1975 do 2000 r. Sercem tego pojazdu jest rzędowy, 6-cylindrowy silnik S359 o pojemności 6842 cm3 i mocy 150 KM, który pozwalał na rozpędzenie się do nieco ponad 80 km/h.
Egzemplarz służący w OSP Korytków Duży pochodzi z 1981 r., czyli jest to już zmodernizowana wersja samochodu GBA 2,5/16, oznaczona symbolem fabrycznym 005M. Samochód otrzymał zmodernizowaną instalację wodno-pianową i armaturę, a także elektropneumatyczne sterowanie autopompy z kabiny kierowcy. Działko Rosenbauera zastąpiono działkiem polskiej produkcji DWP15, które powstawało w Zakładach Sprzętu Pożarniczego w Łodzi. Całe pozostałe wyposażenie, jak i sam sprzęt, były identyczne jak w wozie Jelcz 005.








