Stanęli w kolejce do ładowania. Zablokowali główną drogę
Kolejka samochodów elektrycznych czekających na naładowanie zablokowała główną drogę w szwedzkim Malung, zmuszając policję do interwencji. Kierowcy ustawili się wzdłuż drogi krajowej E45, częściowo wjeżdżając na chodnik. Patrol policji przyjechał na miejsce, ale nie miał nawet gdzie przekierować czekających - bo stacja ładowania nie dysponuje wystarczającą przestrzenią na kolejkę.

Problem kierowców oczekujących na ładowanie i blokujących drogę powtarza się regularnie w trakcie ferii zimowych i według miejscowej policji będzie się powtarzał, dopóki infrastruktura się nie zmieni.
Stacja szybkiego ładowania Ionity w Malung, niewielkiej miejscowości w prowincji Dalarna, kilkukrotnie trafiała na pierwsze strony szwedzkich mediów. Podczas ferii, gdy tysiące rodzin przejeżdżają przez miasto w drodze na narty lub z powrotem, liczba chętnych do ładowania wielokrotnie przewyższa możliwości stacji.
Elektryki zablokowały główną drogę
Kolejka do ładowarki sięgnęła aż do drogi krajowej E45 przebiegającej przez miasto. Na drodze głównej wolno się zatrzymać, jeśli nie stanowi to przeszkody dla innych kierowców, ale parkowanie jest zabronione. Kierowcy elektrycznych samochodów stawali częściowo na chodniku, powodując chaos zarówno dla ruchu kołowego, jak i pieszych.
"To oczywiście niedopuszczalne, żeby kierowcy zachowywali się w ten sposób w ruchu drogowym" - powiedziała Christina Hjorth, planistka z szwedzkiego urzędu drogowego Trafikverket. Policja wysłała patrol, gdy kolejka była najdłuższa, ale wobec braku alternatywnego miejsca, do którego można by odesłać czekających, funkcjonariusze nie podjęli żadnych działań.
"To źle wybrana lokalizacja dla stacji ładowania, która powinna być lepiej zaplanowana. To, co wydarzyło się w weekend, będzie się powtarzać przy obecnej strukturze tego miejsca" - ocenił Rickard Sandbäck, policjant odpowiedzialny za bezpieczeństwo w gminie, w rozmowie z lokalną gazetą Falu-Kuriren.
Jak zauważa szwedzki dziennikarz motoryzacyjny Niklas Carle, wystarczy rzut oka na mapę ładowarek, by znaleźć alternatywne trasy przez prowincję Dalarna. Może to oznaczać kilkadziesiąt kilometrów więcej, ale w porównaniu z godziną lub dwiema w kolejce, wybór powinien być oczywisty. Inną opcją jest podróż o innej porze, by uniknąć szczytu komunikacyjnego.
Budowanie dodatkowej infrastruktury ładowania, która będzie wykorzystywana kilka razy w roku w okresie ferii, jest trudne do uzasadnienia ekonomicznie. Ustawienie dziesiątek dodatkowych ładowarek w małym mieście typu Malung zaburzyłoby układ przestrzenny miejscowości w podobny sposób, jak robi to kolejka czekających samochodów.
Część kierowców w Malung prawdopodobnie nie sprawdziła przed wyjazdem, ile samochodów czeka już na ładowanie, bo popularne aplikacje nie zawsze pokazują takie dane w czasie rzeczywistym.









