Skontrolowali 8 tys. stacji paliw w Polsce. Kary do 1 mln zł
Minister energii Miłosz Motyka poinformował, że nieprawidłowości dotyczące maksymalnych stawek wykryto na około 6 proc. skontrolowanych stacji paliw. Zgodnie z przepisami nieprzestrzeganie ustalonych przez ministerstwo cen, zagrożone jest karą do 1 mln zł.

W skrócie
- Według resortu energii około 6 procent skontrolowanych stacji paliw w Polsce nie przestrzegało maksymalnych stawek cenowych, za co grozi kara do 1 mln zł.
- Kontrola prawie 8 tysięcy stacji wykazała nieprawidłowości głównie związane z różnicami cen na pylonie i przy dystrybutorze, a Krajowa Administracja Skarbowa prowadzi dalsze postępowania.
- Program „Ceny Paliwa Niżej” został wprowadzony po wzroście cen ropy na świecie i zakłada obniżenie podatków oraz codzienne ogłaszanie maksymalnych cen paliw.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Wyniki kontroli przestrzegania maksymalnych cen paliw
Według danych przekazanych przez resort energii, kontrolą objęto blisko 8 tys. stacji paliw w całej Polsce. Problemy wykryto w niespełna 500 przypadkach. Jak podkreśla minister, państwo nie ma jednak sygnałów, że właściciele stacji celowo łamali przepisy.
- My nie mamy informacji o intencjonalnym łamaniu tej ustawy. Mamy natomiast sygnały o tym, że dochodziło do różnicy pomiędzy ceną na pylonie a ceną zakupu - powiedział Miłosz Motyka na antenie Polskiego Radia 24.
Jak tłumaczył minister, zdarzały się sytuacje, w których obsługa stacji nie zaktualizowała cen widocznych dla kierowców albo przez pomyłkę pozostawiono stawkę obowiązującą dzień wcześniej. W praktyce oznaczało to, że kierowca mógł zobaczyć na tablicy wyższą cenę, choć przy dystrybutorze obowiązywała już niższa.
Kontrole w tej sprawie prowadzi Krajowa Administracja Skarbowa. Każdy przypadek ma być oceniany indywidualnie. Na razie, jak zaznaczył Motyka, najprawdopodobniej nie nałożono jeszcze żadnych kar, które mogą sięgać nawet miliona złotych. Ministerstwo przekonuje jednocześnie, że cały mechanizm działa zgodnie z założeniami, a branża paliwowa "bardzo dobrze dostosowała się" do nowych zasad.
Dlaczego rząd wprowadził maksymalne ceny paliw?
Program "Ceny Paliwa Niżej" został uruchomiony po gwałtownych wzrostach cen ropy na światowych rynkach. Bezpośrednią przyczyną była eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie. Choć od 8 kwietnia obowiązuje rozejm między USA a Iranem, sytuacja w regionie wciąż pozostaje napięta, a Cieśnina Ormuz nadal jest praktycznie zablokowana. To właśnie problemy z transportem ropy doprowadziły do wzrostu hurtowych cen paliw. Efekty szybko odczuli kierowcy na stacjach benzynowych.
W odpowiedzi na sytuację rząd zdecydował się na czasowe obniżenie podatków na paliwa. Program "CPN" zakłada zmniejszenie stawki VAT z 23 do 8 proc. oraz obniżenie akcyzy. W przypadku benzyny akcyza została zmniejszona o 29 groszy na litrze, a dla oleju napędowego o 28 groszy. To najniższy poziom dopuszczany przez przepisy Unii Europejskiej.
Rząd zdecydował ostatnio o wydłużeniu obowiązywania preferencyjnych stawek. W środę w Dzienniku Ustaw opublikowano rozporządzenia, które utrzymują niższy VAT i akcyzę do końca maja. Minister energii zaś codziennie ogłasza maksymalne ceny paliw, będące ceną hurtową, powiększoną o podatki oraz prowizję dla stacji w wysokości 30 gr na litrze.









