Sebastian M. mógł jechać 329 km/h. "Przy tej prędkości startują samoloty"

Policjant w mundurze siedzi obok dwóch osób z zamazanymi twarzami podczas procesu sądowego.
Proces Sebastiana M. to jedna z najgłośniejszych spraw związanych ze zdarzeniem drogowym w ostatnich latachMarian Zubrzycki PAP

W skrócie

  • Według biegłych sądowych, tuż przed wypadkiem na autostradzie A1 samochód marki BMW prowadzony przez Sebastiana M. poruszał się z prędkością wynoszącą od 315 do 329 km/h.
  • Sąd w Piotrkowie Trybunalskim zakończył postępowanie dowodowe, a wyznaczone na 7 października mowy końcowe zamkną proces przed wydaniem wyroku pierwszej instancji.
  • Biegli podważyli prywatną ekspertyzę obrony, wskazując w niej błędy metodologiczne, a areszt tymczasowy oskarżonego został przedłużony przez sąd do lutego 2027 roku.
  • Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie

Jak szybko przed wypadkiem jechał Sebastian M.? "Przy tej prędkości startują samoloty"

Biegli zakwestionowali opinię obrony

Sebastian M. przed końcem procesu

Zobacz również:

Wypadek na A1 i wersja obrony

Honda Prelude za 225 tys. zł. Zwykły Civic jest szybszyINTERIA.PL
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?