W skrócie
- Aktor Sam Neill posiadał klasycznego Chevroleta 3100 z lat 40., który służył mu nie tylko jako obiekt kolekcjonerski, ale przede wszystkim jako narzędzie do pracy w winnicy.
- Pojazd przeszedł modyfikacje układu napędowego i zawieszenia, dzięki czemu zabytkowy pickup stał się bardziej funkcjonalny i przystosowany do codziennych obowiązków aktora.
- W swojej książce Neill wspominał epizod z posiadaniem Porsche 911, które szybko sprzedał, gdyż luksusowe auto sportowe nie współgrało z jego stylem życia i wizerunkiem.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Sam Neill zmarł w wieku 78 lat, pozostawiając po sobie dorobek obejmujący dziesiątki ról filmowych i telewizyjnych. Choć widzowie kojarzyli go głównie z kinem, aktor przez lata prowadził również własną winnicę w Nowej Zelandii. To właśnie z tym miejscem związany był jego wyjątkowy Chevrolet - maszyna, która doskonale pasowała do spokojnego stylu życia z dala od wielkich miast.
Chevrolet 3100 zamiast luksusowego auta gwiazdy
Samochód Neilla należał do rodziny klasycznych amerykańskich pickupów, które od początku projektowano przede wszystkim z myślą o pracy. Model ten wywodził się z serii Advance Design, produkowanej od 1947 roku, i szybko zdobył popularność dzięki solidnej konstrukcji, prostej mechanice oraz dużej funkcjonalności. Do dziś pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych klasycznych pickupów marki.
Dla aktora ten samochód miał jednak znaczenie znacznie większe niż tylko kolekcjonerską wartość. Pickup pomagał mu w prowadzeniu winnicy Two Paddocks - wykorzystywano go do codziennych obowiązków, transportu oraz prac na terenie posiadłości. W przeciwieństwie do wielu zabytkowych samochodów, które większość życia spędzają zamknięte w garażach, Chevrolet Neilla był używany zgodnie ze swoim pierwotnym przeznaczeniem.
Klasyczny wygląd i współczesne usprawnienia
Chevrolet 3100 należący do Neilla zachował charakterystyczny wygląd klasycznego amerykańskiego pickupa, ale został dostosowany do bardziej wymagających zadań. Z informacji publikowanych przez aktora w mediach społecznościowych wynikało, że samochód przeszedł kilka modyfikacji poprawiających jego praktyczność.
Zmieniono między innymi elementy układu napędowego, zawieszenia oraz wyposażenie kabiny. Dzięki temu auto zachowało swój zabytkowy charakter, a jednocześnie mogło sprawdzać się w codziennej pracy.
Oryginalny Chevrolet 3100 nie był samochodem stworzonym z myślą o osiągach. Jego największymi atutami były trwałość, przestrzeń ładunkowa oraz konstrukcja przystosowana do pracy w trudnych warunkach. Właśnie te cechy sprawiły, że pickup idealnie pasował do Neilla - człowieka, który zamiast luksusowych gadżetów wybierał rzeczy praktyczne, autentyczne i mające własną historię.
Porsche, które szybko zniknęło z garażu aktora
Co ciekawe, Chevrolet nie był jedynym interesującym samochodem w historii Sama Neilla. W swojej autoironicznej książce, napisanej po zdiagnozowaniu u niego rzadkiej odmiany raka krwi w 2021 roku, aktor wspominał również epizod związany z Porsche 911, które kupił po zakończeniu pracy przy jednym z filmowych projektów.
Samochód był spełnieniem marzenia aktora, ale szybko okazało się, że luksusowe sportowe auto nie pasuje do jego osobowości. Neill nie czuł się dobrze z wizerunkiem osoby, która chce przyciągać uwagę drogim samochodem. Według opisanej przez niego historii sprzedał Porsche niedługo po spotkaniu z aktorką Judy Davis. Jej prześmiewczy komentarz uświadomił mu, że auto zupełnie nie współgrało z jego naturalnym stylem życia.












