Rusza wielka akcja policji na drogach. Kierowcy będą pod szczególną kontrolą
Od 9 marca na drogach w całej Europie rozpoczyna się szeroko zakrojona akcja kontrolna policji. Funkcjonariusze przez tydzień będą szczególnie uważnie sprawdzać, czy kierowcy i pasażerowie korzystają z pasów bezpieczeństwa oraz czy dzieci przewożone są zgodnie z przepisami.

Działania prowadzone są w ramach międzynarodowej operacji Operation Seatbelt, koordynowanej przez europejską sieć policji drogowych ROADPOL. W praktyce oznacza to wzmożone kontrole drogowe w wielu krajach jednocześnie - także w Polsce.
Policja sprawdzi nie tylko kierowców
Podczas kontroli funkcjonariusze zwracają uwagę nie tylko na osobę siedzącą za kierownicą. Sprawdzane będą wszystkie miejsca w samochodzie - zarówno przednie, jak i tylna kanapa.
Policja regularnie przypomina, że brak zapiętych pasów przez pasażerów z tyłu wciąż pozostaje poważnym problemem bezpieczeństwa. W razie wypadku osoba siedząca bez pasów może stanowić zagrożenie nie tylko dla siebie, ale także dla osób siedzących z przodu pojazdu.
Kontrole obejmą również sposób przewożenia dzieci. Funkcjonariusze sprawdzą, czy najmłodsi podróżują w fotelikach dopasowanych do wzrostu i masy ciała oraz czy urządzenia te są prawidłowo zamontowane.
Kiedy dziecko musi jechać w foteliku
Polskie przepisy jasno określają, kiedy konieczne jest używanie fotelika dziecięcego lub innego urządzenia przytrzymującego. Obowiązek dotyczy dzieci o wzroście poniżej 150 cm.
Oznacza to, że nawet starsze dziecko - jeśli nie osiągnęło tego wzrostu - nadal musi podróżować w foteliku lub na specjalnej podstawce. Sam pas bezpieczeństwa samochodu jest zaprojektowany dla dorosłej osoby i w przypadku dziecka może nie zapewniać odpowiedniej ochrony.
Przepisy przewidują kilka wyjątków. Dziecko o wzroście co najmniej 135 cm może podróżować na tylnej kanapie bez fotelika, jeśli ze względu na wzrost i masę ciała nie jest możliwe użycie odpowiedniego urządzenia przytrzymującego. W takim przypadku musi jednak mieć zapięte pasy bezpieczeństwa.
Brak fotelika może skończyć się mandatem
Nieprawidłowe przewożenie dziecka jest traktowane jako wykroczenie drogowe. Za brak fotelika lub przewożenie dziecka niezgodnie z przepisami grozi mandat w wysokości 300 zł oraz 5 punktów karnych.
Policjanci zwracają również uwagę na prawidłowy montaż fotelików. Nawet odpowiednie urządzenie nie spełni swojej funkcji, jeśli zostanie zamocowane niezgodnie z instrukcją producenta lub pas bezpieczeństwa zostanie poprowadzony w niewłaściwy sposób.
W Polsce kontrole będą intensywniejsze
Choć podobne działania prowadzone są przez policję przez cały rok, podczas europejskich akcji liczba kontroli na drogach wyraźnie rośnie. Funkcjonariusze pojawiają się nie tylko na głównych trasach, ale także w miastach i na drogach lokalnych.
W Polsce obowiązek zapinania pasów dotyczy wszystkich osób znajdujących się w samochodzie. Za jego nieprzestrzeganie grozi mandat w wysokości 100 zł oraz 5 punktów karnych.
Kierowca odpowiada również za pasażerów, którzy nie mają zapiętych pasów. Jeśli podczas jednej kontroli okaże się, że kilka osób podróżuje bez zabezpieczenia, liczba punktów karnych może szybko wzrosnąć.
Statystyki wciąż pokazują ten sam problem
Mimo wieloletnich kampanii informacyjnych policja podkreśla, że część kierowców wciąż lekceważy obowiązek zapinania pasów i właściwego przewożenia dzieci. Dotyczy to szczególnie krótkich przejazdów w mieście oraz podróży na tylnej kanapie.
Dlatego europejskie służby regularnie organizują skoordynowane działania kontrolne. Ich celem jest nie tylko wykrywanie wykroczeń, ale przede wszystkim przypominanie, że pasy bezpieczeństwa i foteliki dziecięce należą do najprostszych i najskuteczniejszych elementów ochrony podczas wypadku.









