Rusza trzecia runda dopłat do elektryków. Ograniczenia dla aut z Chin
Francja ponownie uruchamia program społecznego leasingu samochodów elektrycznych. Od 16 lipca ruszy nabór do trzeciej edycji, w ramach której przewidziano 50 tys. umów leasingowych. Państwo utrzymuje preferencyjne warunki finansowania, ale jednocześnie pozostawia mechanizmy, które w premiują auta produkowane w Europie i utrudniają dostęp modelom wytwarzanym w Chinach.

W skrócie
- Francja zaczyna trzecią edycję programu leasingu społecznego na auta elektryczne od 16 lipca, z limitem 50 tys. umów i preferencjami dla modeli produkowanych w Europie.
- W tej rundzie leasingu miesięczne raty mieszczą się najczęściej w przedziale od 149 do 199 euro, a program przewiduje wyższy próg dochodu i wymaga regularnych dojazdów do pracy własnym samochodem.
- Dopłaty państwowe są wyższe dla pojazdów i akumulatorów produkowanych w Europejskim Obszarze Gospodarczym, a kryteria środowiskowe ograniczają dostęp samochodów pochodzących z Chin.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Francuski "social leasing de voitures electriques" pozostaje jednym z najważniejszych narzędzi wspierających elektryfikację transportu wśród gospodarstw o niższych dochodach. Program skierowano przede wszystkim do osób, które na co dzień dojeżdżają do pracy samochodem i dotychczas nie mogły sobie pozwolić na zakup nowego auta elektrycznego.
Tym razem rząd przewidział finansowanie dla 50 tys. umów leasingowych. Zainteresowanie wcześniejszymi odsłonami programu pokazało, że skala popytu może być znacznie większa od dostępnej puli. W efekcie tegoroczny nabór również może przebiegać pod presją czasu. Część producentów już rozpoczęła zbieranie wstępnych deklaracji od klientów, choć nie oznacza to rezerwacji miejsca w programie.
Kto może skorzystać z dopłat do aut elektrycznych?
Warunki uczestnictwa zostały nieco złagodzone względem poprzedniej rundy. Aby uzyskać dostęp do leasingu społecznego, dochód referencyjny podlegający opodatkowaniu nie może przekroczyć 16 880 euro. To więcej niż podczas jesiennej edycji 2025 roku, kiedy obowiązywał limit 16 300 euro.
Drugim warunkiem jest sposób użytkowania samochodu. Program kierowany jest do osób faktycznie korzystających z auta w celach zawodowych - trzeba wykazać codzienne dojazdy przekraczające 10 kilometrów własnym pojazdem albo roczny przebieg zawodowy powyżej 8 tys. kilometrów. W przypadku pracowników wymagane może być potwierdzenie od pracodawcy.
Leasing poniżej rynkowych stawek. Rata 200 euro
Zasady finansowania pozostają zbliżone do poprzednich edycji. Umowy mają formę leasingu długoterminowego lub leasingu z opcją wykupu i muszą obowiązywać przez minimum trzy lata. Po zakończeniu okresu użytkownik zwraca pojazd albo może go odkupić według ustalonej wartości końcowej.
Miesięczna rata została ograniczona do poziomu poniżej 200 euro przy przebiegu co najmniej 15 tys. kilometrów rocznie i bez dodatkowych opłat za limit kilometrów. W praktyce producenci już pokazują oferty mieszczące się zwykle między 149 a 199 euro miesięcznie, choć najmniejsze modele potrafią zejść niżej - przykładowo Citroen e-C3 startuje od 94 euro miesięcznie. Trzeba jednak pamiętać, że do kosztów użytkowania nadal dochodzą ubezpieczenie oraz ewentualne usługi dodatkowe.
Znaczenie ma europejskie pochodzenie samochodu
Francuskie państwo dopłaca do 29 proc. ceny zakupu samochodu, jednak nie więcej niż 6500 euro. Wyższe wsparcie przewidziano dla aut powiązanych z europejskim łańcuchem dostaw. Jeśli zarówno samochód, jak i jego akumulator są produkowane na terenie Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG), dopłata może wzrosnąć do 9 tys. euro. Dodatkowe 500 euro przysługuje w przypadku modeli wyposażonych w silnik elektryczny wyprodukowany również na terenie EOG.
Program formalnie nie wyklucza samochodów produkowanych w Chinach, ale zastosowane kryteria sprawiają, że większość z nich nie kwalifikuje się do najwyższych dopłat. O przyznaniu wsparcia decyduje bowiem nie tylko miejsce produkcji auta, lecz także ślad węglowy związany z wytworzeniem pojazdu i jego transportem do Francji. W praktyce premiowane są modele produkowane bliżej europejskiego rynku, co ogranicza konkurencyjność wielu chińskich producentów.









