Rosyjski gigant znika z Europy. W rok sprzedali tylko trzy auta
Rosyjska branża motoryzacyjna od kilku lat zmaga się z coraz większymi problemami. Sankcje, odpływ zagranicznych partnerów, trudności z finansowaniem i malejąca sprzedaż sprawiają, że kryzys obejmuje już nie tylko sam rosyjski rynek, ale także ostatnie przyczółki w Europie. Jednym z symboli tej sytuacji jest koniec działalności oficjalnego importera Łady w Niemczech.

W skrócie
- Rosyjska branża motoryzacyjna mierzy się z problemami związanymi z sankcjami, utratą partnerów zagranicznych, trudnościami w finansowaniu oraz spadkiem sprzedaży, co wpływa na obecność Łady na rynkach europejskich.
- Po 53 latach działalności zakończono oficjalny import Łady do Niemiec z powodu braku inwestora oraz spadającej liczby rejestracji tych samochodów.
- Na rosyjskim rynku widoczny jest spadek liczby salonów dealerskich i sprzedaży nowych samochodów, a próby odbudowy rynku nowymi modelami, jak Moskwicz 8, nie przynoszą oczekiwanych rezultatów.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Koniec półwiecznej historii Łady w Niemczech
Rosyjska Łada znika z kolejnego europejskiego rynku. Jak poinformowały niemieckie media - po 53 latach działalności, likwidacji uległa spółka Lada Automobile GmbH, która przez dekady odpowiadała za oficjalny import rosyjskich samochodów do naszych zachodnich sąsiadów. Powodem okazała się niemal znikoma sprzedaż oraz problem ze znalezieniem inwestora gotowego przejąć firmę.
Skalę problemów rosyjskiego producenta w Niemczech dobrze pokazuje liczba rejestracji. W całym 2025 roku w Niemczech zarejestrowano jedynie trzy nowe samochody Łady. Dla porównania, jeszcze kilka lat wcześniej sprzedaż przekraczała tysiąc egzemplarzy rocznie.
Popyt napędzała głównie kultowa Niva, która przez lata miała wierne grono zwolenników ceniących prostą konstrukcję i terenowy charakter auta. Co prawda pojedyncze egzemplarze Łady Nivy Legend nadal można znaleźć u prywatnych dealerów, ale ceny takich modeli sięgają nawet 20 tys. euro.

Europejskie regulacje i sankcje dobiły rosyjską markę
Kłopoty Łady na Starym Kontynencie zaczęły się jeszcze przed pełnoskalową wojną w Ukrainie. Już w 2019 roku marka została zmuszona do wycofania się z rynku Unii Europejskiej z powodu coraz bardziej rygorystycznych norm emisji spalin i wymagań środowiskowych.
Importer próbował ratować sytuację, rozszerzając działalność między innymi o chińskie samochody elektryczne i współpracę z innymi markami, ale nie pozwoliło to odbudować pozycji firmy. Bankructwo Łady w Niemczech oznacza likwidacje ostatnich 44 etatów związanych z działalnością spółki w Buxtehude i oddziale w Neu Wulmstorf.
Rosyjska motoryzacja pogrąża się w kryzysie
Jednocześnie problemy Łady są zaledwie niewielką częścią znacznie większego problemu rosyjskiej branży automotive w całej Europie. Po rozpoczęciu wojny w Ukrainie z Rosji wycofali się praktycznie wszyscy zachodni producenci samochodów. Niektóre koncerny sprzedawały swoje aktywa za symbolicznego rubla, by jak najszybciej opuścić rynek objęty sankcjami.
Dodatkowym ciosem było wpisanie koncernu AwtoWAZ na amerykańską listę sankcyjną SDN w 2023 roku. Decyzja doprowadziła do zrywania współpracy z zagranicznymi dostawcami i instytucjami finansowymi. Banki zaczęły blokować płatności związane z rosyjskim eksportem, co znacząco utrudniło rozliczenia i ograniczyło możliwości prowadzenia biznesu poza Rosją.
Rosjan nie stać na samochody. Gigant upada na naszych oczach
Problemy coraz mocniej widać także na samym rosyjskim rynku. Dane opublikowane przez Forbes pod koniec 2025 roku pokazują wyraźny spadek zainteresowania nowymi samochodami. Od stycznia do września liczba salonów dealerskich w Rosji zmniejszyła się o 9 proc., do poziomu 7284 punktów.
Największe spadki odnotowano w dużych miastach. W Rostowie nad Donem liczba salonów zmniejszyła się o niemal 30 proc., w Petersburgu o 17,6 proc., a w Moskwie o 11,1 proc. W rosyjskiej stolicy, liczącej prawie 13 milionów mieszkańców, działa obecnie jedynie 706 dealerów. Sami sprzedawcy przyznają, że zamykanie punktów i ograniczanie kosztów stało się codziennością, bo malejąca siła nabywcza Rosjan coraz mocniej odbija się na sprzedaży nowych aut.
Nawet próby odbudowy rynku nowymi modelami nie przynoszą oczekiwanych efektów. Duże nadzieje wiązano z debiutem Moskwicza 8, przedstawianego jako symbol odrodzenia rosyjskiej motoryzacji. W praktyce okazał się on jednak bliźniaczą konstrukcją chińskiego Jaca JS8 Pro. Wyniki sprzedaży były bardzo słabe - w ciągu pierwszych dwóch tygodni od premiery sprzedano tylko jeden egzemplarz samochodu, a później zainteresowanie praktycznie zniknęło.









