Rosyjska motoryzacja w rozsypce. W dwa tygodnie sprzedali jeden samochód
Rosyjska gospodarka tonie w coraz głębszym kryzysie. Najmocniej cierpi motoryzacja - sektor, który jeszcze niedawno stanowił ważną część rosyjskiego przemysłu, dziś praktycznie leży na łopatkach. Nowy Moskwicz, reklamowany jako symbol odrodzenia i lekarstwo na problemy branży, szybko okazał się spektakularną porażką.

W skrócie
- Rosyjski sektor motoryzacyjny pogrąża się w kryzysie, a nowy Moskwicz zawodzi oczekiwania rynku.
- Wysokie ceny i malejące oszczędności Rosjan ograniczają popyt na nowe samochody, nawet modele chińskie nie przyciągają klientów.
- Coraz więcej salonów samochodowych jest zamykanych, a na placach zalega setki tysięcy niesprzedanych aut.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Rosyjska gospodarka znajduje się w coraz trudniejszej sytuacji, a sankcje wprowadzone przez państwa europejskie w odpowiedzi na wojnę w Ukrainie skutecznie ograniczają dostęp do nowoczesnych technologii i kapitału. Szczególnie mocno odczuwa to branża motoryzacyjna, która zamiast dynamicznie się rozwijać, popada w coraz większy kryzys. W tej trudnej sytuacji premiera nowego Moskwicza miała być wydarzeniem symbolicznym - początkiem odbudowy krajowego przemysłu samochodowego. Rzeczywistość okazała się jednak bezlitosna
Rosyjski SUV miał być ratunkiem. Okazał się spektakularną klapą
Według doniesień mediów, debiut rynkowy nowego Moskwicza nie przyniósł oczekiwanych rezultatów. W ciągu pierwszych dwóch tygodni sprzedaży dealerzy zdołali sfinalizować zaledwie jedną transakcję. Od tego momentu w salonach panuje cisza. Jak przyznaje przedstawiciel jednego z salonu, cytowany przez serwis UA.NEWS - wszystkie wersje wyposażenia są dostępne, ale po prostu brakuje chętnych.
Jako jedną z głównych przyczyn porażki wymienia się wysoką cenę rosyjskiego modelu. Za podstawową wersję samochodu trzeba zapłacić 2,98 mln rubli, czyli w przybliżeniu 38 tys. dolarów. To kwota, która dla większości rosyjskich kierowców jest po prostu nieosiągalna, szczególnie w warunkach stale pogarszającej się sytuacji gospodarczej.
Rosjan nie stać na nowe samochody. Rynek motoryzacyjny w rozsypce
Nie jest tajemnicą, że Rosjanie dysponują coraz mniejszymi oszczędnościami, co wyraźnie odbija się na kondycji całego rynku motoryzacyjnego. W pierwszym półroczu 2025 roku sprzedano 530,4 tys. nowych aut osobowych, a uwzględniając ciężarówki i autobusy - 601,8 tys. pojazdów. To aż o 28 procent mniej niż rok wcześniej.
Rosjanie nie chcą nawet chińczyków. 213 salonów samochodowych do zamknięcia
Jednocześnie chińskie marki samochodowe, które jeszcze niedawno miały być ratunkiem dla rosyjskiego rynku po odejściu producentów z Zachodu, same zaczynają tonąć w kryzysie. Z danych agencji Autostat wynika, że na placach dealerskich w całym kraju zalega niemal pół miliona niesprzedanych samochodów, w tym od 300 do 350 tysięcy pojazdów chińskich. Zainteresowanie klientów praktycznie zanikło, a dealerzy muszą zamykać kolejne punkty. Tylko w ostatnim czasie zniknęło ich 213, co najlepiej dowodzi, że nawet chińskie marki nie są w stanie utrzymać się na rosyjskim rynku w dłuższej perspektywie.










