W skrócie
- Mężczyzna zniszczył około 200 metrów świeżo wyremontowanej ulicy Rybackiej w Gliwicach, przejeżdżając po niej ciągnikiem rolniczym z opuszczonym pługiem.
- Gliwicki Zarząd Dróg Miejskich zaprzeczył twierdzeniom sprawcy o posiadaniu działki i potwierdził, że teren w całości należy do miasta.
- 60-letni rolnik został zatrzymany przez policję, a jego ciągnik odholowano na parking ze względu na brak obowiązkowego ubezpieczenia OC.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Nagranie z dewastacji drogi trafiło do internetu i wywołało wzburzenie. Widać na nim jak rolnik cofa ciągnikiem po świeżo wylanym asfalcie, następnie opuszcza pług i niszczy drogę. W tle słychać wzburzone głosy, prawdopodobnie robotników wylewających asfalt.
Rolnik zaorał wyremontowaną drogę w Gliwicach. Lawina komentarzy
Nagranie natychmiast wywołało wiele komentarzy. Pojawiły się głosy, że połowa drogi (przed remontem była to droga polna) należy do rolnika, że spór trwał od wielu lat i rolnik blokował jej remont.
Zdecydowany odpór tym twierdzeniem dał gliwicki Zarząd Dróg Miejskich.
"Informacja, jakoby ulica Rybacka w Ostropie była 'pół na pół' własnością Miasta Gliwice i prywatnego rolnika, jest niezgodna ze stanem faktycznym. Po weryfikacji stanu prawnego nieruchomości potwierdzono, że droga w całości stanowi własność Miasta Gliwice. Nie jest to droga prywatna ani droga, której jakakolwiek część należy do osoby prywatnej" - głosi oświadczenie ZDM.
Prezydent Gliwic zabrała głos. "Straty na 400 tys. zł"
Głos w sprawie zabrała również prezydent Gliwic, Katarzyna Kuczyńska - Budka. Jak napisała jeszcze w piątek w mediach społecznościowych, do miasta należy nie tylko sama droga, ale również pas terenu o szerokości 1 m obok drogi.
Katarzyna Kuczyńska - Budka napisała również, że na remont drogi mieszkańcy ulicy Rybackiej czekali od wielu lat, a Zarząd Dróg Miejskich oszacował straty wyrządzone przez rolnika na około 400 tys. zł. Zniszczony został nie tylko asfalt, ale również podbudowa drogi.
Policja zabrała głos ws. zaorania asfaltu
W sobotę do sprawy odnieśli się gliwiccy policjanci. Jak wynika z oświadczenia Komendy Miejskiej Policji w Gliwicach, do zaorania drogi doszło w piątek około godziny 15.10. Policjanci otrzymali wówczas zgłoszenie, że kierujący ciągnikiem rolniczym celowo wjechał na świeżo położoną nawierzchnię i zaczął ją niszczyć, poruszając się wzdłuż drogi z opuszczonym pługiem.
60-latek zniszczył w ten sposób około 200 m drogi, a przed dalszą dewastacją powstrzymali go pracownicy prowadzący remont, którzy zablokowali przejazd za pomocą walca i ładowarki.

Jak tłumaczył się kierowca ciągnika?
Kierowca ciągnika powiedział interweniującym policjantom, że jest właścicielem drogi, a prowadzone tam prace są nielegalne. Podczas interwencji zapowiadał również, że po odjeździe policjantów ponownie uszkodzi nawierzchnię.
W tej sytuacji 60-latek został zatrzymany i osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych. Był trzeźwy. W sobotę zostanie przesłuchany przez Prokuraturę Rejonową Gliwice Zachód.

Ciągnik rolniczy Ursus, którym posługiwał się mężczyzna, został odholowany na policyjny parking. Pojazd nie posiadał obowiązkowego ubezpieczenia OC.
Za swoje postępowanie 60-latek będzie odpowiadał przed sądem. Ponadto będzie musiał zapłacić karę za brak OC. Co ciekawe, w przypadku ciągników nie są one trak drastyczne, jak w przypadku samochodów osobowych, za brak ubezpieczenia powyżej 14 dni kara wynosi tylko 1610 zł, a nie 9610 zł - jak w przypadku samochodów osobowych.
Remont ulicy Rybackiej rozpoczął się w poniedziałek. Jak informował wówczas gliwicki ZDM, "nawierzchnia z destruktu zostanie zastąpiona nową nakładką asfaltową, a to oznacza większy komfort jazdy i lepsze warunki podróżowania dla mieszkańców".










