16 lat temu Ford sprzedawał chińskiemu Geely markę Volvo. Teraz obie firmy spotykają się ponownie, ale w zupełnie innych rolach. Chiński koncern wprowadzi własne samochody do europejskiej fabryki Forda, a producenci podzielą moce zakładu i koszty związane z uruchomieniem nowych modeli.
Firmy podpisały umowę dotyczącą powołania spółki joint venture w Walencji. Ford obejmie 66 proc. jej udziałów, a Geely pozostałe 34 proc. Nie będzie to zatem przejęcie hiszpańskiej fabryki przez Chińczyków. Geely uzyska jednak dostęp do dużego zakładu produkcyjnego w Europie, bez konieczności budowania własnego od podstaw.
Spółka ma rozpocząć działalność w pierwszej połowie 2027 r., o ile przedsięwzięcie uzyska wymagane zgody regulatorów. Pierwsze samochody powinny zjechać z linii produkcyjnych rok później.
Pięć nowych modeli z fabryki w Walencji
Wspólny plan obejmuje produkcję pięciu modeli. Trzy z nich będą sprzedawane jako Fordy i mają być dostępne z różnymi rodzajami napędu. Dwa pozostałe to elektryczne samochody marki Geely.
Na razie nie podano ich nazw ani szczegółów technicznych. Nie wiadomo też, jak produkcja zostanie podzielona pomiędzy obu partnerów. Ford informuje jedynie, że zakład w Walencji ma potencjalną zdolność wytwarzania około 500 tys. samochodów rocznie.
Współdzielenie fabryki ma poprawić wykorzystanie jej linii produkcyjnych oraz pozwolić obu firmom rozłożyć koszty rozwoju i uruchamiania nowych modeli. Ford zyska dodatkową produkcję w zakładzie, którego utrzymanie wymaga odpowiednio dużej skali. Geely otrzyma natomiast gotową bazę przemysłową na jednym z najważniejszych rynków motoryzacyjnych świata.
Jim Baumbick, prezes Ford Europe, mówi wprost o potrzebie stworzenia bardziej elastycznego i tańszego systemu produkcji.
- Budujemy elastyczny i efektywny kosztowo system przemysłowy wspólnie z kompetentnym partnerem, jakim jest Geely Auto. Razem możemy w pełni wykorzystać znakomity zakład i jego doświadczoną załogę oraz dostosować się do nowych standardów kosztowych w branży - powiedział Baumbick.
Ford podkreśla również znaczenie fabryki w Walencji, która produkuje samochody koncernu od blisko 50 lat. Według firmy wspólne przedsięwzięcie ma zapewnić zakładowi długoterminową stabilność i stworzyć możliwość powstania nowych miejsc pracy związanych z zaawansowaną produkcją.
W komunikacie nie podano jednak wartości planowanej inwestycji, przewidywanej rocznej produkcji ani liczby miejsc pracy, które miałyby zostać utworzone lub zabezpieczone.
Ford kiedyś sprzedał Geely Volvo
Porozumienie ma znaczenie wykraczające poza samą fabrykę w Walencji. W 2010 r. Ford sprzedał Geely szwedzką markę Volvo Cars. Chiński koncern budował wówczas swoją międzynarodową pozycję między innymi poprzez zakup zachodnich marek i technologii.
Dziś do współpracy przystępuje jako producent rozwijający własne modele elektryczne i szybko zwiększający sprzedaż poza Chinami. Według danych firmy w pierwszej połowie 2026 r. Geely sprzedało na rynkach zagranicznych 474 228 samochodów, o 158 proc. więcej niż rok wcześniej.
Geely przedstawia wspólną fabrykę jako kolejny etap europejskiej ekspansji.
- Ta strategiczna współpraca z Fordem jest ważnym krokiem w kierunku otwartej i korzystnej dla obu stron kooperacji. To kamień milowy w globalnym rozwoju Geely Auto, który jeszcze bardziej umocni naszą obecność w Europie - stwierdził Alex Nan, wiceprezes Geely Auto Group.
Ford zachowa większość udziałów
Układ właścicielski pokazuje, że to Ford pozostanie stroną kontrolującą wspólne przedsięwzięcie. Dla Geely będzie to wejście z produkcją samochodów własnej marki do Europy. Koncern od lat ma tu zakłady należących do niego producentów, między innymi Volvo, Lotusa i LEVC, ale auta z logo Geely są dotychczas sprowadzane z innych regionów.
Jeszcze kilkanaście lat temu chińskie firmy wchodziły do światowej motoryzacji przede wszystkim jako nabywcy zachodnich technologii. A europejscy producenci zakładali spółki joint venture w Chinach. W Walencji Geely pojawi się już jako partner dysponujący własnymi samochodami, technologią i rosnącą sprzedażą.
Ostateczne uruchomienie spółki zależy teraz od decyzji regulatorów. Jeżeli harmonogram zostanie utrzymany, w 2028 r. Fordy i elektryczne modele Geely zaczną zjeżdżać z tych samych linii produkcyjnych w Hiszpanii.











