Rodzina Stirlinga Mossa pokłóciła się o spadek. Walczą o 26 mln dolarów
Z rodziną dobrze wychodzi się tylko na zdjęciach. Do tej znanej maksymy zastosowała się rodzina nieżyjącej już legendy F1, Stirlinga Mossa. Jego dzieci toczą spór sądowy o 26 mln dolarów.

W skrócie
- Rodzina Stirlinga Mossa toczy spór sądowy o spadek wart 26 mln dolarów.
- Córka Mossa, Allison, pozwała swojego przyrodniego brata o podział majątku.
- Po śmierci matki brak testamentu doprowadził do konfliktu i problemów finansowych syna.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W marcu 2023 r. w wieku 69 lat zmarła trzecia żona Stirlinga Mossa, Susie Paine, z którą Stirling pozostawał w związku małżeńskim od 1980 r. aż do swojej śmierci w 2020 r. W spadku po niej znalazł się majątek mistrza warty 20 mln funtów, czyli niemal 26 mln dolarów.
Spór o majątek eskaluje. Córka Stirlinga Mossa pozywa swojego brata
Spór o ten spory majątek sięga zenitu. Brytyjski tabloid "The Sun" donosi, że 57-letnia córka Mossa, Allison Bradley, pozwała do Sądu Najwyższego przyrodniego brata, 44-letniego Stirlinga Elliota Mossa.
Po śmierci Susie 75 proc. majątku słynnego kierowcy miało trafić do jego syna, a 25 do Allison. "Miało", ponieważ wdowa nie sporządziła testamentu, co doprowadziło do długotrwałego sporu, a w końcu do pozwu.
Rodzinie Stirlinga Mossa przypadła większość jego majątku, jednak nie cały. Przyjaciele jednego z najsłynniejszych kierowców w historii F1 otrzymali po nim różne podarki, a agent i partner biznesowy zarazem dostał tysiąc funtów na posiłek w jednej z restauracji w Miami.
Ciężki los syna Stirlinga Mossa. Musiał zamknąć biznes
Elliot Moss niedawno musiał zamknąć prowadzoną przez siebie luksusową restaurację w Londynie. Jak wyjawił, znalazł się przez moment na granicy bezdomności z powodu niewielkiego, sześciocyfrowego spadku, jaki otrzymał po ojcu.
Najlepszy kierowca, który nie został mistrzem
Stirling Moss startował w Formule 1 w latach 1951-1961. Wygrał łącznie 16 wyścigów, 24 razy stawał na podium, jednak nigdy nie udało mu się zdobyć mistrzostwa świata.
Najbliżej tego tytułu Moss znalazł się w sezonie 1958. 24 sierpnia wygrał Grand Prix Portugalii, a tuż za nim na mecie pojawił się jego rodak, Mike Hawthorne. Dopiero później okazało się, że kierowca Ferrari przez pomyłkę przez chwilę jechał pod prąd. Moss miał wówczas pełne prawo złożyć oficjalną skargę, lecz świadomie z tego zrezygnował. Po latach przyznał, że nie żałuje tej decyzji, bo, jak sam powiedział, "tak właśnie należało postąpić".
W konsekwencji Moss zajął drugie miejsce w klasyfikacji kierowców, właśnie za Hawthornem.

Stirling Moss startował również w innych wyścigach, największą chwałę przyniosło mu odbywające się w latach 1927-1957 na drogach północnych Włoch legendarne Mille Miglia. Wygrał te zawody w 1955 r., jadąc wraz z Denisem Jenkinsonem Mercedesem 300 SLR. Panom udało się przejechać całą trasę (o długości 1000 mil) w czasie 10 godzin i 7 minut, wyprzedzając drugiego na mecie Juana Manuela Fangio o pół godziny.
W związku z rozegraniem w 1957 r. ostatniej edycji kultowego wyścigu w jego pierwotnej formie, rekordu Mossa już nigdy nikt nie pobił. Obecnie Mille Miglia to bardziej parada, w której biorą udział jedynie klasyczne, stare, kultowe samochody.
Stirling Moss dzierży również niechlubny rekord największej liczby zwycięstw w Grand Prix bez zdobycia mistrzowskiego tytułu. W latach 1955-1957 lepszy okazywał się Juan Manuel Fangio, w 1959 r. Tony Brooks i Jack Brabham, w 1960 r. Bruce McLaren i Brabham, a w 1961 r. Wolfgang von Trips oraz Phil Hill.
Dzisiaj uważa się, że Moss przynajmniej raz zdobyłby Mistrzostwo, gdyby zdecydował się na przejście do zagranicznej ekipy. Nie zrobił tego, do końca jeżdżąc w teamach brytyjskich.










