Roboty przejmują fabryki Hyundaia. Atlas zastąpi ludzi przy produkcji
Hyundai oficjalnie zapowiada, że wprowadzi do swoich fabryk 25 tys. humanoidalnych robotów Atlas opracowanych przez firmę Boston Dynamics. Maszyny mają podnosić ciężkie elementy, pracować praktycznie bez przerwy i stopniowo przejmować najbardziej powtarzalne zadania na liniach produkcyjnych. Związki zawodowe już otwarcie protestują, bo obawiają się masowej redukcji miejsc pracy.

W skrócie
- Hyundai planuje wprowadzić do swoich fabryk 25 tys. robotów Atlas wyprodukowanych przez Boston Dynamics, które mają wykonywać fizycznie wymagające i powtarzalne zadania.
- Roboty Atlas rozpoczną pracę najpierw w fabryce Hyundai w Savannah, a następnie również w zakładach Kia, z czasem poszerzając zakres powierzanych im obowiązków.
- Koreańskie związki zawodowe protestują przeciwko wdrożeniu robotów ze względu na obawy o utratę miejsc pracy, argumentując, że jeden Atlas może zastąpić kilku pracowników.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu, otwiera się w nowym oknie
Informacja została ujawniona podczas spotkania Hyundaia z inwestorami organizowanego przez JPMorgan Chase w Bostonie. Koreański koncern poinformował, że do 2028 r. planuje wykorzystać ponad 25 tys. robotów Atlas w fabrykach Hyundai i Kia. To aż 83 proc. całkowitej rocznej produkcji, którą Boston Dynamics chce osiągnąć pod koniec dekady.
Roboty Atlas trafią najpierw do fabryk Hyundaia w USA
Pierwszym miejscem wdrożenia robotów będzie Hyundai Motor Group Metaplant America w Savannah w stanie Georgia. To właśnie tam w 2028 r. Atlas ma rozpocząć pracę przy produkcji samochodów elektrycznych. Rok później humanoidalne roboty pojawią się również w fabrykach Kia, z tą marką Hyundai tworzy jeden koncern.
Koreański producent podkreśla, że początkowo roboty będą wykonywać głównie najbardziej powtarzalne i fizycznie wymagające zadania. Chodzi m.in. o transport części, logistykę wewnętrzną oraz montaż wybranych komponentów. Z czasem zakres ich obowiązków ma być coraz większy.
Boston Dynamics to jedna z bardziej znanych firm działających w branży robotyki. Od 2020 roku Hyundai jest większościowym udziałowcem Boston Dynamics, należy do niego 80 proc. akcji firmy.
Koreańczycy zresztą generalnie mocno inwestują w rozwój robotów. Boston Dynamics odpowiada za prace badawcze, a Hyundai Mobis produkuje kluczowe podzespoły do tych maszyn
Atlas potrafi podnosić ponad 50 kg. Robot uczył się przez miliony godzin
Boston Dynamics ujawniło przy okazji nowe szczegóły dotyczące możliwości Atlasa. Robot ma 56 stopni swobody ruchu, może obracać stawy o pełne 360 stopni i podnosić ładunki ważące ponad 50 kg. Co istotne, Atlas nie działa wyłącznie według wcześniej zaprogramowanych ruchów, ale autonomicznie.
Robot został wytrenowany przy użyciu sztucznej inteligencji i milionów godzin symulacji komputerowych. Podczas treningu analizowano różne rodzaje obciążeń, przyczepność podłoża, położenie przedmiotów czy rozkład ciężaru. Dzięki temu Atlas potrafi samodzielnie dostosować sposób podnoszenia obiektu nawet wtedy, gdy wcześniej nigdy nie miał z nim kontaktu.
Amerykańska firma przekonuje, że największym wyzwaniem nie było samo podniesienie ciężkiego przedmiotu, ale nauczenie robota reagowania na nieprzewidywalne sytuacje występujące w prawdziwej fabryce.
Robot sam wymieni baterię. Przestój ma trwać kilka minut
Atlas został zaprojektowany z myślą o praktycznie ciągłej pracy. Robot potrafi samodzielnie wymienić własną baterię w mniej niż trzy minuty. Hyundai buduje również specjalne centrum szkoleniowe Robotics Metaplant Application Center, gdzie roboty będą uczyć się konkretnych zadań wykonywanych później w fabrykach.
Każda wykonana czynność ma trafiać do wspólnej bazy danych, dzięki czemu kolejne roboty będą szybciej zdobywać nowe umiejętności.
Google Gemini ma nauczyć robota "myślenia"
W projekcie uczestniczy także Google DeepMind. Firma otrzyma własną flotę robotów Atlas do integracji z modelami sztucznej inteligencji Gemini Robotics. Chodzi o systemy AI odpowiadające nie tylko za analizowanie obrazu, ale również rozumienie poleceń i planowanie działań. W praktyce robot ma w przyszłości sam interpretować sytuację, podejmować decyzje i wykonywać bardziej złożone zadania bez konieczności dokładnego programowania każdego ruchu.
Związki zawodowe już protestują. Roboty mają zabierać miejsca pracy
W Korei Południowej projekt Hyundaia już wywołał ogromne kontrowersje. Koreański Związek Pracowników Przemysłu Metalowego oficjalnie zapowiedział, że nie zgodzi się na pojawienie robotów Atlas w fabrykach bez wcześniejszego porozumienia z pracownikami.
Związkowcy twierdzą, że humanoidalne roboty są przede wszystkim narzędziem do redukcji kosztów pracy. Według ich wyliczeń jeden Atlas może kosztować około 145 tys. dolarów, ale pracując przez całą dobę jest w stanie zastąpić nawet trzech pracowników.
Hyundai odpowiada, że roboty mają przejmować głównie najbardziej monotonne i niebezpieczne zadania, natomiast ludzie będą zajmować się nadzorem, serwisem i szkoleniem systemów AI. Problem polega jednak na tym, że podobne deklaracje pojawiały się już wcześniej przy okazji kolejnych etapów automatyzacji przemysłu.










