Renault zwolni tysiące inżynierów. To reakcja na ekspansję marek z Chin
Europejski rynek motoryzacyjny w ostatnich latach zmienił się tak diametralnie, że jeszcze kilka lat temu trudno było przewidzieć taką sytuację. Chociaż chińskie marki dekadę temu były traktowane jako ciekawostka to dziś są realnym zagrożeniem dla największych koncernów. Konkurencja musi zmieniać swoją strategię i dążyć do nieustannego obniżania kosztów. Renault planuje zwolnić nawet 2,4 tys. inżynierów.

W skrócie
- Renault planuje zwolnić nawet 2,4 tys. inżynierów w ciągu dwóch lat, aby obniżyć koszty i dostosować się do konkurencji z Chin.
- Firma już korzysta z chińskich rozwiązań przy projektowaniu nowych modeli, skracając czas opracowania samochodów i obniżając koszty produkcji.
- Europejska motoryzacja stoi przed koniecznością głębokiej zmiany strategii w odpowiedzi na rosnącą presję chińskich producentów i regulacje dotyczące emisji spalin.
- Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Niskie koszty produkcji, krótszy czas wdrażania nowych modeli i agresywna ekspansja sprawiły, że sytuacja na rynku motoryzacyjnym całkowicie się zmieniła. Marki, które od lat wiodły prym zostały postawione pod ścianą i zmuszone do wprowadzenia drastycznych zmian na wielu płaszczyznach. Francuski gigant zapowiada redukcję nawet 2,4 tys. etatów w strukturach inżynieryjnych.
Renault tnie koszty. Inżynierowie stracą pracę
Szef Renault François Provost nie ukrywa, że firma musi możliwie szybko dostosować się do nowych realiów i zacząć działać w sposób bardziej zbliżony do chińskich konkurentów. Zmiany obejmą nie tylko technologię produkcji, ale również redukcję zatrudnienia. Skala zwolnień jest bardzo duża, bo mowa o nawet 2,4 tys. stanowisk w działach inżynieryjnych w ciągu dwóch najbliższych lat. To oznacza ograniczenie zatrudnienia w tym obszarze nawet o 20 proc.
Chińska motoryzacja zmienia zasady gry. Renault już korzysta z doświadczeń
Jeszcze niedawno proces projektowania i wdrażania nowego samochodu trwał w Europie kilka lat. Dziś chińskie firmy potrafią skrócić ten czas do minimum jednocześnie utrzymując bardzo konkurencyjne ceny. To właśnie ta przewaga zaczęła wymuszać zmiany w strategii europejskich koncernów.
Renault już częściowo zaczęło korzystać z chińskich rozwiązań. Przy pracach nad nowym modelem Twingo wykorzystano zaplecze badawczo-rozwojowe w Szanghaju oraz komponenty z Chin, dzięki czemu czas opracowania auta skrócono do około 21 miesięcy. To doświadczenie ma teraz zostać przeniesione na większą skalę, a także wdrożone w europejskich centrach R&D oraz głównym kompleksie Technocentre pod Paryżem.

Nowa strategia Renault. Będzie szybciej i taniej, ale kosztem zatrudnienia
Redukcja zatrudnienia w działach inżynieryjnych to jeden z elementów nowej strategii. Chodzi o uproszczenie procesów, przyspieszenie prac rozwojowych i ograniczenie kosztów, które w Europie są znacznie wyższe niż w Azji.
Swoich obaw nie kryje Laurent Giblot, przedstawiciel związku zawodowego CGT. "Demontaż naszego zaplecza inżynieryjnego budzi ogromne obawy. Planowane cięcia są drastyczne i rodzi się pytanie, jak grupa zamierza zrealizować plan produkcji 36 modeli do 2030 r." - skomentował.
Pod koniec ubiegłego roku Renault zatrudniało 100 541 pracowników, z czego ponad 11 tys. stanowiła kadra inżynierska na całym świecie. W dobie tak szybko rosnącej konkurencji może to jednak nie być koniec zmian, bo ostateczne decyzje mają być podejmowane przez lokalne zarządy w poszczególnych krajach.
Europa pod presją. To dopiero początek zmian na rynku motoryzacyjnym
Przypadek Renault nie jest odosobniony, bo cała europejska motoryzacja stoi dziś przed koniecznością głębokiej zmiany strategii oraz zasad działania, aby wciąż być konkurencyjnym. Chińscy producenci w ostatnich latach wprowadzili zupełnie nowe zasady gry i pokazali, że samochody można tworzyć szybciej i taniej, a przy tym przyciągać klientów atrakcyjnymi cenami oraz bogatym wyposażeniem.
Globalne marki nie mają jednak łatwego wyjścia z narastającego problemu. Z jednej strony mierzą się z coraz bardziej restrykcyjnymi normami emisji spalin, a z drugiej z dynamicznie rozwijającą się konkurencją z Chin. Producenci muszą dziś zmieniać nie tylko pojedyncze modele, ale całe podejście do tworzenia samochodów - od fazy projektowania, przez produkcję, aż po logistykę i sprzedaż.










